Reklama

Q wyrusza na akcję zamiast Bonda?!

Obowiązkowym elementem prawie każdego filmu o przygodach Jamesa Bonda jest wizyta głównego bohatera w podziemiach agencji, gdzie nad nowymi wynalazkami w pocie czoła pracuje Q. Wielkim fanem serii filmów o przygodach agenta 007 jest reżyser Pierre Morel. W swoim najnowszym filmie zatytułowanym "The Blacksmith" zastanowi się on nad tym, co by się stało, gdyby to właśnie Q miał wyruszyć do akcji w terenie.

Ben Whishaw zagrał Q już trzy razy w serii filmów o Jamesie Bondzie

Q, jak skrótowo od "Quartermaster" określa się szefa fikcyjnego wydziału naukowo-rozwojowego brytyjskiego wywiadu, to bohater wymyślony przez Iana Fleminga. W jego powieściach Q pojawia się jednak zwykle na krótką chwilę. Popularność tej postaci przyniosły dopiero filmowe ekranizacje powieści Fleminga. W rolę Q wcielali się Peter Burton, Desmond Llewelyn, John Cleese oraz Ben Whishaw.

Na to, by głównym bohaterem oficjalnej serii filmów o Bondzie został właśnie Q, trzeba będzie jeszcze poczekać. Nic nie wiadomo na temat jakichkolwiek planów z tym związanych. Reżyserowany przez Pierre’a Morela "The Blacksmith" pokaże jednak, jak mógłby wyglądać taki właśnie film. Głównym bohaterem filmu będzie pracujący dla agencji wywiadowczej spec od broni, który rusza na poszukiwanie swojego mentora, gdy kwatera główna agencji zostaje zaatakowana, a reszta agentów zabita.

Reklama

Główne role w filmie Morela zagrają Nick Jonas oraz Laurence Fishburne. "The Blacksmith" wyprodukuje studio filmowe AGC Studios, którego prezes Stuart Ford wyjawił, że ruszyły już przygotowania do rozpoczęcia zdjęć. Film trafi do kin najprawdopodobniej w drugiej połowie 2021 roku. Zdaniem twórców pomysł na fabułę filmu "The Blacksmith" daje możliwość na stworzenie serii kilku kolejnych filmów z tej serii.

"Zawsze zastanawiałem się nad tym, jak wyglądałby film o Bondzie, którego bohaterem byłby Q. Zmuszony do wzięcia spraw w swoje ręce i załatwienia wszystkiego za pomocą wiedzy, a nie mięśni" - tłumaczy Morel, który w przeszłości wyreżyserował takie filmy jak m.in. "Uprowadzona", "Gunman: Odkupienie" i "Smak zemsty. Peppermint".

Jego zdaniem taki film mógłby być hitem. "Dorosła nowa generacja widzów, która wsiąkła w konsumowany godzinami streaming i nie jest już przyzwyczajona do kibicowania w kółko tym samym bohaterom. Potrzebują zaskoczenia, potrzebują czegoś nowego" - twierdzi reżyser.

PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: James Bond

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje