Reklama

Przyjaciele z "Klanu" żegnają Agnieszkę Kotulankę

- Cudna kobieta i aktorka, której świat za bardzo doskwierał... - tak o zmarłej nagle 20 lutego Agnieszce Kotulance, czyli niezapomnianej Krystynie Lubicz z "Klanu", napisała grająca przez 17 lat jej serialową córkę Paulina Holtz. Większość osób, które miały okazję pracować ze śp. Agnieszką Kotulanką na planie "Klanu", wspomina ją jako niezwykle utalentowaną i wszechstronną artystkę oraz wspaniałą koleżankę...

Agnieszka Kotulanka

Wiadomość o nagłej śmierci Agnieszki Kotulanki pogrążyła w żałobie nie tylko najbliższych aktorki, ale też miliony fanów sagi rodu Lubiczów i całą ekipę serialu, w którym przez 17 lat wcielała się w Krystynę.

Reklama

O tym, że Agnieszka Kotulanka zmaga się z chorobą alkoholową, wiedzieli wszyscy jej znajomi. Od czasu, gdy w 2014 roku straciła rolę w "Klanie", nikt z ekipy serialu nie miał z nią kontaktu. Koleżanki i koledzy z planu wierzyli jednak, że aktorka wygra walkę z nałogiem.

- Smutno było od 15 lat przez problemy Agnieszki z alkoholem, a teraz jest bardzo smutno. Tylko przypuszczam, że doszło do wycieńczenia organizmu wskutek wyniszczającej choroby - powiedział Tomasz Stockinger na wieść o śmierci aktorki, która przez prawie 17 lat wcielała się w jego żonę.

Paulina Holtz pożegnała swą serialową mamę emocjonalnym wpisem na Facebooku.

- Agnieszko, wiem, że ten spektakl, który szykujecie w obłokach, będzie wspaniały! Do zobaczenia - napisała w dniu, w którym cała Polska dowiedziała się o śmierci Agnieszki Kotulanki.

Z kolei Artur Dziurman, czyli Leszek - brat Krystyny Lubicz - z "Klanu", stwierdził, że jest mu strasznie żal, bo wierzył, że Agnieszka Kotulanka jeszcze kiedyś wrócił do grania.

- Będę ją bardzo miło wspominał. Była fantastyczną, ciepłą i utalentowaną osobą - wyznał.

Jacek Borkowski, czyli serialowy Piotr Rafalski, przypomniał w rozmowie z jednym z portali, że z Agnieszką Kotulanką wystąpił w wielu spektaklach Teatru Telewizji oraz przedstawieniach stołecznego Teatru Ateneum.

- Zawsze mi się podobała jako aktorka i jako aktorka. Pracowałem z nią z przyjemnością. Sumienna, odpowiedzialna... przynajmniej do pewnego momentu. Wspaniała, utalentowana... - powiedział.

Laura Łącz, czyli Gabriela Wilczyńska z "Klanu" bardzo żałuje, że Agnieszka Kotulanka nigdy nie była doceniana tak, jak na to zasługiwała.

- Mimo ogromnego talentu nie została do końca doceniona. Była miłą i przede wszystkim niezwykle utalentowaną koleżanką - wyznała.

Niemal wszystkie gwiazdy "Klanu" towarzyszyć będą Agnieszce Kotulance w jej ostatniej drodze. Pogrzeb aktorki odbędzie się 27 lutego.

Agencja W. Impact

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje