Reklama

"Projekt X": Najbardziej szalona komedia roku?

Nominowany do Oscara Todd Phillips ("Kac Vegas") jest specjalistą od niewybrednych, ale przezabawnych komedii, które kochają widzowie na całym świecie. Wyprodukowany przez niego "Projekt X" to kolejny obraz wpisujący się w tę konwencję. Najbardziej szalona komedia roku trafia 14 września na płyty Blu-ray i DVD.

Dom jest zrujnowany. Podobnie jak i okolica, nad którą wciąż unosi się dym. Zniszczenia są poważne, ale nikt już nie wie czy spowodował je pożar czy też może próby gaszenia go z helikoptera. Nie bez winy jest również handlarz narkotyków, który niezapowiedziany pojawił się na imprezie z miotaczem płomieni. Chciał tylko odebrać nastolatkom swojego krasnala ogrodowego, którego ci ukradli nieświadomi co kryje się w jego wnętrzu.

Reklama

Ta impreza miała być najważniejszym wydarzeniem w życiu trzech, do niedawna jeszcze anonimowych, nastolatków. W końcu nie codziennie kończy się 17 lat. Czy jednak mogli przypuszczać, że zabawa wymknie się spod kontroli a zniszczenia jakie spowoduje wyniosą milion dolarów?

"Projekt X" to przedstawiona z perspektywy uczestników i organizatorów (film zrealizowano w konwencji found footage, co oznacza, że historię poznajemy z "amatorskich" nagrań wideo gości i świadków przyjęcia) szalona opowieść o trzech kolegach ze szkoły średniej, którzy chcąc zaistnieć towarzysko postanawiają urządzić imprezę, jakiej jeszcze świat nie widział. Niestety, od samego początku nic nie poszło zgodnie z planem. "Projekt X" to film, który - ku przestrodze - powinni obejrzeć wszyscy rodzice nastolatków oraz... dzielnicowi.

"Projekt X" jest debiutanckim filmem reżysera Nima Nourizadeha zrealizowanym na podstawie scenariusza Michaela Bacalla, autora fabuł do komedii "21 Jump Street" oraz udanej komiksowej produkcji "Scott Pilgrim kontra Świat".

Odtwórców głównych ról wyłoniono podczas zorganizowanych w całej Ameryce castingów, na które można się było zapisać na specjalnej stronie internetowej ProjectXOpenCall.com. Dzięki nim w obsadzie filmu znaleźli się Thomas Mann, Oliver Cooper, Jonathan Daniel Brown, Dax Flame, Kirby Bliss Blanton, Brady Hender, Nick Nervies i Alexis Knapp.

- Wszystko zaczęło się dość dziwnie, bardziej jak eksperyment. Kiedy Alex Heineman przedstawił nam koncepcję, usiedliśmy w gronie kilku osób w jednym pokoju i opowiadaliśmy sobie przeróżne historie o niezapomnianych imprezach, na których albo sami byliśmy albo o których tylko słyszeliśmy. Potem trzeba było jeszcze określić klimat i wymyślić fabułę filmu. To była ta przyjemna część - wspomina prace nad "Projektem X" Todd Phillips.

Pomysłem tym Phillips zainteresował scenarzystę Michaela Bacalla, który praktycznie ciągu jednej nocy wymyślił fabularny zarys całego filmu. - Od samego początku chodziło nam o pokazanie najokropniejszej imprezy licealnej wszech czasów. Wiadomo było, że bez miotacza ognia się nie obejdzie. Reszta historii właściwie sama się ułożyła w ciągu następnych kilku tygodni - wspomina Bacall.

"Projekt X" to zabawna (choć niekiedy przerażająca) opowieść o trzech przyjaciołach, którzy organizują imprezę z okazji 17. urodzin jednego z nich. Niestety, w wyniku kilku błędnych decyzji i wyborów zabawa wymyka się spod kontroli i przeradza w zamieszki.


Reżyserię filmu zaproponowano Nimie Nourizadegowi - brytyjsko-irańskiemu reżyserowi, który zwrócił na siebie uwagę producentów ciekawymi reklamami telewizyjnymi oraz teledyskami. - Nima jest reżyserem związanym ze światem teledysków i reklam. Chociaż nie reżyserował jeszcze filmów fabularnych, jego dotychczasowe osiągnięcia wpisują się w klimat, jaki chcieliśmy stworzyć w filmie "Projekt X". Jeszcze bardziej niż jego filmy, przekonało nas spotkanie i rozmowa o atmosferze, jaką chciał pokazać. Doskonale wiedział, o co chodzi - wspomina Todd Phillips.

- Twórcy filmu uważali, że wniosę do niego mój styl, sprawię, że będzie wydawał się autentyczny. Dla mnie ciekawe było tworzenie filmu wyłącznie z perspektywy pierwszej osoby. Chcieli, żeby film był realistyczny. Pomyślałem, że w takim razie do obsady potrzebujemy nieznanych twarzy. Szukanie nowych młodych aktorów na progu kariery było ekscytującym zadaniem - dodaje Nima Nourizadeh.

Do zagrania głównych ról wybrano trzech młodych aktorów: Thomasa Manna. Jonathana Daniela Browna i Olivera Coopera, którzy zachwycili twórców podczas castingów. - Nigdy nie przesłuchiwaliśmy kandydatów pojedynczo, zawsze trójkami, w rożnych kombinacjach. Zapraszaliśmy kogoś nowego, kogoś podmienialiśmy. Próbowaliśmy różnych kombinacji, aż w końcu coś zaskoczyło - zdradza Todd Phillips.

- Oglądając film, ma się wrażenie, że zna się te dzieciaki, że się z nimi dorastało. Razem stanowią świetną drużynę - dodaje producent wykonawczy Joel Silver.

Aby młodzi aktorzy wypadli na ekranie jak najbardziej autentycznie, producenci zorganizowali dla nich niecodzienne warsztaty, dzięki którym mogli lepiej się poznać i zaprzyjaźnić. - Spędzaliśmy ze sobą czas. Wybraliśmy się do parku rozrywki Big Bear, chodziliśmy razem coś zjeść albo po prostu siedzieliśmy u któregoś w domu i oglądaliśmy filmy - wspomina Jonathan Daniel Brown.

Prace na planie "Projektu X" rozpoczęły się 14 czerwca 2010 roku w Los Angeles i trwały kolejnych 25 nocy, a ekipa pracowała codziennie od 5 po południu do 5 rano. Zdjęcia do filmu realizowano przy użyciu ośmiu systemów kamer, dzięki czemu udało się realistycznie nakręcić zdjęcia, które później na dużym ekranie "udawały" relacje nakręcone telefonami komórkowymi. - Wszystkie sceny w filmie pokazywane są z punktu widzenia bohaterów, tłumów imprezowiczów, dzięki czemu widz ogląda całą sytuację w zupełnie wyjątkowy sposób - mówi autor zdjęć Ken Seng.

- To nie jest zwykła komedia. To film o kilku złych decyzjach i sprawach wymykających się spod kontroli. A coś takiego zawsze fajnie pokazać - mówi o "Projekcie X" Todd Phillips.

- To film o zabawie. My świetnie się bawiliśmy, pracując nad nim; chcemy też, żeby widzowie dobrze się bawili w kinie. Dorastając w latach 80., oglądaliśmy znakomite filmy, np. "Dziewczynę z komputera" i "Szesnaście świeczek", o dzieciakach, które chciały odmienić swoje życie, być zauważone, w końcu zyskać popularność. Mam nadzieję, że to będzie tego rodzaju film dla dzisiejszych nastolatków - dodaje reżyser Nima Nourizadeh.

Na ekrany amerykańskich kin "Projekt X" wszedł 2 marca. Film był jedną z najbardziej oczekiwanych premier roku i już w pierwszy weekend zanotował przychody wysokości 21 milionów dolarów (jego produkcja pochłonęła 12 milionów).

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Projekt X

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje