Reklama

Priyanka Chopra: Reżyser zasugerował jej, że powinna powiększyć piersi

Zdobywczyni tytułu Miss World 2000 i gwiazda serialu „Quantico” w swojej nowej autobiografii opowiedziała o pewnym nieprzyjemnym zdarzeniu, do jakiego doszło tuż po tym, jak wygrała w prestiżowym konkursie piękności. Pewien reżyser zasugerował jej, że jeśli marzy o karierze aktorskiej, powinna poddać się operacji plastycznej i skorygować domniemane mankamenty urody. „Byłam oszołomiona, poczułam się mała i bezwartościowa” – wyznała Chopra.

Priyanka Chopra z mężem - wokalistą Nickiem Jonasem

Priyanka Chopra to jedna z najsłynniejszych i najlepiej zarabiających hinduskich aktorek. Gwiazda Bollywood, która zagrała w takich filmach, jak "Kaminey", "7 Khoon Maaf" i "Barfi!", próbowała również swoich sił w Fabryce Snów, odnosząc mniejsze i większe sukcesy. Jedną z najważniejszych pozycji w jej aktorskim portfolio jest główna rola w serialu "Quantico", który opowiada o grupie rekrutów przechodzących szkolenie w bazie FBI. Dwa lata temu Chopra zagrała jedną z głównych ról w komedii "Jak romantycznie!", w której partnerowała Rebel Wilson i Liamowi Hemsworthowi.

Hinduska piękność z impetem wkroczyła do świata show-biznesu w 2000 roku, kiedy zwyciężyła w prestiżowym konkursie Miss World jako piąta w historii kobieta pochodząca z Indii. To był dla niej przełomowy moment, bo - jak wyjaśnia w swojej nowej autobiografii "Unfinished" - wkrótce po otrzymaniu tytułu zaczęła odbywać spotkania z filmowcami, a jej marzeniem była kariera aktorska w Hollywood. Podczas jednego z takich spotkań doszło do nieprzyjemnej sytuacji z udziałem pewnego reżysera, który pokusił się o niewybredne komentarze na temat urody świeżo wybranej Miss World.

"Po kilku minutach krótkiej rozmowy poprosił mnie, żebym wstała i się obróciła. Zrobiłam to. Patrzył na mnie długo i uważnie, wyraźnie mnie oceniając, a potem zasugerował, że jeśli naprawdę chcę zostać aktorką, powinnam powiększyć piersi, skorygować szczękę i podnieść pośladki. Swój wywód uargumentował tym, że jako aktorka muszę mieć określone proporcje. Powiedział też, że zna wspaniałego lekarza w Los Angeles i może dać mi na niego namiary" - wyznała Chopra. I dodała, że jej ówczesny agent nie protestował, słysząc tę ocenę jej wyglądu. "Wyraził zgodę na takie traktowanie. Niedługo potem zakończyłam z nim współpracę. Kiedy opuszczałam to spotkanie, byłam oszołomiona, czułam się mała i bezwartościowa" - zdradziła gwiazda.

Reklama

Goszcząc niedawno w programie "The One Show" Chopra opowiedziała o tym, jak trudno było jej zaistnień w amerykańskiej branży filmowej. "Miałam w sobie dużo wiary w to, że mogę wnieść coś nowego, świeżego, ale potrzebowałam odpowiedniej okazji. Ludzie wtedy nie rozumieli koncepcji głównej bohaterki granej przez aktorkę o brązowym kolorze skóry. Musi dokonać się wiele zmian, abyśmy mogli mówić o prawdziwej różnorodności na ekranie. I nie mam tu na myśli kina niezależnego, ale mainstreamowe hollywoodzkie filmy i seriale" - stwierdziła. Gdy w 2015 roku otrzymała angaż do "Quantico", stała się pierwszą południowoazjatycką aktorką, która dostała główną rolę w amerykańskiej produkcji. "Oczywiście lepiej późno niż wcale, ale to dowodzi, jak daleko nam do pełnej różnorodności" - podkreśliła. 

Priyankę Choprę oglądać możemy obecnie w dramacie "Biały Tygrys", który w styczniu trafił do katalogu Netflixa. Opowiada on historię pewnego kierowcy z Indii, który wykorzystując swój spryt stara się za wszelką cenę wydostać z biedy. "Jestem niesamowicie dumna z tego filmu. Fakt, że produkcja z hinduską obsadą jest teraz jednym z najpopularniejszych tytułów na największej platformie streamingowej napawa mnie dumą i radością. Cieszę się, że mogę być częścią zmieniającej się narracji w branży rozrywkowej" - zaznaczyła gwiazda.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Priyanka Chopra

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje