Reklama

Premiera "Diuny" dopiero w 2021 roku?

W środę, 9 września, zadebiutował długo oczekiwany zwiastun ekranizacji powieści Franka Herberta "Diuna". Choć premiera filmu Denisa Villeneuve'a została zaplanowana na 18 grudnia tego roku, próżno szukać tej daty w zapowiedzi. Podsyciło to tylko spekulacje, że twórcy planują pokazać swoją produkcję dopiero w 2021 roku.

W środę, 9 września, zadebiutował długo oczekiwany zwiastun ekranizacji powieści Franka Herberta "Diuna". Choć premiera filmu Denisa Villeneuve'a została zaplanowana na 18 grudnia tego roku, próżno szukać tej daty w zapowiedzi. Podsyciło to tylko spekulacje, że twórcy planują pokazać swoją produkcję dopiero w 2021 roku.
"Diunę" zobaczymy w kinach dopiero w przyszłym roku? /materiały prasowe

Duże znaczenie w kwestii tegorocznych premier studia Warner Bros. będzie mieć to, jak poradzi sobie w kinach jedna z najważniejszych produkcji wytwórni - "Tenet". Pierwsze dni wyświetlania najnowszego filmu Christophera Nolana dały nadzieję na to, że zaplanowany kalendarz premier pozostanie nietknięty. "Tenet" zarobił na całym świecie 150 milionów dolarów. I choć to dobry wynik, szczególnie w czasie pandemii, to już pojawiają się informacje o przesunięciach kolejnych obrazów. Źródła, na które powołuje się portal "Indiewire", mówią o opóźnieniu premier zarówno "Diuny", jaki filmu "Wonder Woman 1984". Premiera tego ostatniego tytułu planowana jest na 2 października.

Reklama

Problemem dla studia są duże budżety zrealizowanych przez nie filmów. Sama produkcja "Tenet" i "Wonder Woman 1984" kosztowała w sumie 400 milionów dolarów, a "Diuna" nakręcona została za 150 milionów dolarów. Koszty marketingu tych filmów podwajają te i tak ogromne kwoty. A Warner Bros. nie może pozwolić sobie na finansową klapę aż trzech superprodukcji.

Sytuacji nie poprawia niepewność jutra spowodowana pandemią COVID-19. Nie ma gwarancji, że do października otwarte zostaną kina w Los Angeles i Nowym Jorku. Te, które już zostały otwarte, mają problem z zapełnieniem sal, choć wprowadzony został limit osób mogących oglądać film na danym seansie. Po pierwszych dniach wyświetlania "Tenet" w amerykańskich kinach, film Nolana przyniósł o wiele mniejszy zysk, niż można by się tego spodziewać w okresie przed pandemią.

W powyższej sytuacji październikowa premiera filmu "Wonder Woman 1984" stoi pod coraz większym znakiem zapytania. Coraz bardziej możliwe jest przełożenie jej na listopad, a nawet na grudzień. Miałoby to też na celu zapewnienie filmowi "Tenet" braku wewnętrznej konkurencji i pozwolenie na wygenerowanie jak największego zysku. Film wciąż czeka na swoją premierę w wielu krajach świata. Jako ostatni mają zobaczyć go widzowie w Kolumbii, gdzie premierę zaplanowano na 15 października. Jeśli zaś premiera "Wonder Woman 1984" zostanie przełożona, analogiczna sytuacja spotka "Diunę", która najprawdopodobniej pojawi się w kinach dopiero w 2021 roku.

W tej sytuacji pierwszą "dużą" zagraniczną premierą, jaka czeka widzów, może być disneyowska "Czarna Wdowa". Film ma trafić do kin 6 listopada. Już jednak pojawiają się plotki, że ten termin zostanie przesunięty.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Diuna (film)
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy