Reklama

"Poufne lekcje perskiego" wygrały festiwal Transatlantyk

"Poufne lekcje perskiego" w reżyserii Vadima Perelmana zdobyły Distribution Award - główną, przyznawaną przez publiczność, nagrodę odbywającego się w Katowicach 10. jubileuszowego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Transatlantyk.

Kadr z filmu "Poufne lekcje perskiego"

Gala zamknięcia festiwalu, podczas której przyznano nagrody i wyróżnienia, odbyła się w czwartek, 8 października, wieczorem w Kinoteatrze Rialto.

Nagroda Transatlantyk Distribution Award, w wysokości 20 tys. zł, jest przyznawana dystrybutorowi, który wprowadzi na ekrany polskich kin zwycięski film. Obraz Perelmana opowiada historię Gillesa, młodego belgijskiego Żyda, który podaje się za Persa, aby przeżyć w obozie koncentracyjnym, gdzie jeden z oficerów marzy o nauce języka perskiego. Gilles zaczyna udzielać Niemcowi lekcji, wymyślając na bieżąco nowe słowa. Między mężczyznami rodzi się niespodziewana więź. Reżyser podziękował za nagrodę za pośrednictwem łącza internetowego.

Reklama

W Konkursie Polskich Krótkich Metraży, do którego zgłoszono 30 filmów, główną nagrodę otrzymał "Ballast" w reżyserii Daniela Howlida. Jury doceniło reżysera za realizację filmu, "którego struktura przypomina układankę, a który jest zarazem bogaty w szczegóły i otwarty na interpretacje". Wyróżnienie w tej kategorii jury przyznało ponadto Julii Orlik - reżyserce filmu "Jestem tutaj".

Około 30 kompozytorów uczestniczyło w tym roku w Instant Composition Contest - konkursie "kompozycji natychmiastowej", w którym zadaniem uczestników jest stworzenie na żywo muzyki do wyświetlanego, nieznanego im wcześniej filmu. Pierwsze miejsce zdobył Michael Kornas, który przyznał, że trudniej wyrazić mu emocje podczas odbierania nagrody niż w trakcie grania. Jak zaznaczył, to pierwszy konkurs, w którym uczestniczył. Muzyk dodał też, że z Katowic pochodzą jego rodzice.

Twórcą i dyrektorem Transatlantyk Festivalu jest kompozytor, zdobywca Oscara Jan A.P. Kaczmarek. W tym roku impreza po raz pierwszy odbywała się na Śląsku. Podobnie jak poprzednio, na festiwal złożyły się pokazy najważniejszych produkcji nagradzanych na prestiżowych festiwalach filmowych, w tym wielu polskich premier; retrospektywy, dokumenty, pokazy filmów krótkometrażowych i animacji, a także spotkania z wybitnymi i utytułowanymi twórcami filmowymi oraz koncerty. Z powodu pandemii koronawirusa impreza miała tym roku formułę hybrydową - w katowickich kinach oraz online na platformie mojekino.pl. Hasło tegorocznej edycji brzmiało: "Transformacja - przebudzenie czy tylko wstrząs".

Dyrektor programowa festiwalu Joanna Łapińska oceniła podczas czwartkowej gali, że tegoroczne wydarzenie było niezwykłe nie tylko dlatego, że organizowano ją w świecie zmienionym przez pandemię. "Mam takie poczucie, że nasze wspólne oglądanie filmów, nasze rozmowy, wspólne przeżywanie, w tym roku cieszyły nas wszystkich podwójnie. (...) To była edycja, która pokazała siłę kultury i przeżywania jej razem" - podkreśliła.

Jak dodała, uczestnicy festiwalu bardzo dobrze czuli się na Śląsku. Organizatorzy deklarowali, że chętnie spotkaliby się w tym miejscu także podczas kolejnej festiwalu. Marszałek woj. śląskiego Jakub Chełstowski w odczytanym podczas gali liście zadeklarował, że byłby zaszczycony mogąc ponownie gościć tę imprezę w woj. śląskim.

 

Organizatorem imprezy jest Fundacja Transatlantyk Festival, partnerem festiwalu był samorząd woj. śląskiego, a współorganizatorami - Instytucja Kultury Ars Cameralis Silesiae Superioris, Instytucja Silesia Film oraz Muzeum Śląskie

PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Transatlantyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje