Reklama

Polskie filmy na festiwalu w Karlowych Warach

Thriller "Czerwony pająk" Marcina Koszałki inspirowany biografią seryjnego mordercy z Krakowa - Karola Kota i melodramat "Chemia" Bartosza Prokopowicza - m.in. te produkcje będą reprezentować Polskę na 50. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Karlowych Warach.

Jubileuszowa edycja jednej z najważniejszych na świecie dorocznych imprez poświęconych kinematografii odbędzie się za miesiąc - potrwa od 3 do 11 lipca.

Reklama

W konkursie głównym, w którym o nagrodę walczyć będzie 13 produkcji z różnych krajów, wystartują m.in. dwa filmy współfinansowane przez Polski Instytut Sztuki Filmowej: "Czerwony pająk" oraz "Magiczna góra" w reż. Ancy Damian.

Thriller "Czerwony pająk" to koprodukcja polsko-czesko-słowacka. Fikcyjna historia opowiadana przez Koszałkę jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, które miały miejsce w Krakowie lat 60., gdy działał tam seryjny morderca Karol Kot, nazwany później "Wampirem z Krakowa". Główny bohater filmu, Karol (w jego roli Filip Pławiak), pochodzi z dobrego domu. Jest uzdolnionym nastolatkiem, odnosi sukcesy w sporcie, jest lubiany przez kolegów, rodzice są z niego dumni. Wszystko zmienia się, gdy przypadkiem chłopak staje się świadkiem morderstwa.

"Dążenie do odkrycia prawdy o mordercy stopniowo przemienia się w wyprawę do najciemniejszych zakamarków ludzkiej natury. Film jest opowieścią o mechanizmach, jakie zachodzą, gdy rodzi się seryjny morderca" - tak "Czerwonego pająka" opisuje PISF. Oprócz Pławiaka, w obsadzie są m.in.: Adam Woronowicz, Julia Kijowska, Małgorzata Foremniak i Wojciech Zieliński.

"Magiczna góra" to z kolei film polsko-francusko-rumuński, prezentujący postać Adama Jacka Winklera. "Bohater tego dokumentu był indywidualistą. Mocno przesiąknięty duchem antykomunistycznego ruchu oporu, opuścił Polskę w 1965 r. Przebywał w Paryżu jako emigrant, gdzie zaangażował się w czynną walkę przeciwko komunizmowi. Słysząc o inwazji sowieckiej armii na Afganistan, dołączył do Afgańczykow i walczył pod wodzą Ahmada Szaha Massuda" - opisuje dokument PISF.

Polskie produkcje znajdą się także w innej konkursowej sekcji: East of the West, prezentującej debiuty i drugie filmy reżyserów z Europy Środkowej i Wschodniej. Będą to: polsko-czeska koprodukcja "Droga do Rzymu" w reż. Tomasza Mielnika, melodramat "Chemia" Bartosza Prokopowicza oraz znany już publiczności film Grzegorza Jarzyny "Między nami dobrze jest", czyli kinowa adaptacja sztuki Doroty Masłowskiej.

"Droga do Rzymu" to polsko-czeska komedia. Bohater, Vasek, jest nieśmiałym mężczyzną po trzydziestce. Za sprawą kobiety kradnie obraz z praskiej Galerii Narodowej i, w przebraniu, wyrusza w podróż do Wiecznego Miasta. Ścigany przez właścicieli sklepu z antykami i policję, spotyka na swej drodze niezwykłe postaci.

"Chemia" - z Agnieszką Żulewską, Tomaszem Schuchardtem i Erykiem Lubosem w obsadzie - to opowieść o miłości i walce z chorobą. Film jest inspirowany biografią szefowej Fundacji Rak'n'Roll Magdaleny Prokopowicz. Prokopowicz zachorowała na raka w wieku 27 lat. Decyzję o stworzeniu fundacji w 2009 r. podjęła w symbolicznym momencie, gdy po przebyciu chemioterapii w czasie ciąży urodziła synka Leosia.

"Był to moment absolutnego otwarcia, kiedy uwierzyłam, że mogę o siebie walczyć i chcę walczyć. Chciałam dać ludziom nadzieję, krzyczeć do wszystkich, że z rakiem można wygrać, normalnie żyć, pracować, urodzić zdrowe dziecko" - mówiła. Zmarła w czerwcu 2012 roku.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama