Piotr Adamczyk podbija Hollywood! Ile dostaje za jedną rolę?

Oprac.: Tomasz Bielenia

Piotr Adamczyk
Piotr AdamczykMatt WinkelmeyerGetty Images

Zobacz również:

    Piotr Adamczyk: Jak odniósł sukces w USA?

    Adamczyk w rozmowie z Zawieruchą opowiedział o tym, że w "Sztuce kochania" zagrał jedną z najtrudniejszych scen w swojej karierze. Chodzi o scenę pierwszego spotkania Michaliny Wisłockiej i Stanisława Wisłockiego.

"To był bardzo stresujący dzień, kiedy stałem nago przed dziewczynami, przed całą ekipą i jeszcze musiałem mówić po niemiecku, w języku, którego nie znam" - powiedział aktor.

(PAP Life)
    Adamczyk w rozmowie z Zawieruchą opowiedział o tym, że w "Sztuce kochania" zagrał jedną z najtrudniejszych scen w swojej karierze. Chodzi o scenę pierwszego spotkania Michaliny Wisłockiej i Stanisława Wisłockiego. "To był bardzo stresujący dzień, kiedy stałem nago przed dziewczynami, przed całą ekipą i jeszcze musiałem mówić po niemiecku, w języku, którego nie znam" - powiedział aktor. (PAP Life)NEXT FILMYouTube
    Nakręcony w 2017 roku film "Sztuka kochania" w reżyserii Marii Sadowskiej opowiada historię życia Michaliny Wisłockiej, lekarki i autorki słynnego poradnika o tym samym tytule, który zapoczątkował w Polsce rewolucję seksualną. Od kwietnia dostępny jest na platformie Netflix.

(PAP Life)
    Nakręcony w 2017 roku film "Sztuka kochania" w reżyserii Marii Sadowskiej opowiada historię życia Michaliny Wisłockiej, lekarki i autorki słynnego poradnika o tym samym tytule, który zapoczątkował w Polsce rewolucję seksualną. Od kwietnia dostępny jest na platformie Netflix. (PAP Life)Jarosław Sosiński / Watchout Productionmateriały prasowe
    Piotr Adamczyk zdradził też, że początkowe ustalenia były inne - we wszystkich scenach erotycznych miał zastępować go dubler. "Tymczasem dubler poprzedniego dnia zrezygnował, bo mu dziewczyna nie pozwoliła pójść na plan" - zdradził Adamczyk. I dodał: "Zostałem postawiony przed faktem, zadzwoniono do mnie i zapytano, czy się zdecyduję. No cóż, trzeba było".

(PAP Life)
    Piotr Adamczyk zdradził też, że początkowe ustalenia były inne - we wszystkich scenach erotycznych miał zastępować go dubler. "Tymczasem dubler poprzedniego dnia zrezygnował, bo mu dziewczyna nie pozwoliła pójść na plan" - zdradził Adamczyk. I dodał: "Zostałem postawiony przed faktem, zadzwoniono do mnie i zapytano, czy się zdecyduję. No cóż, trzeba było". (PAP Life)Jarosław Sosiński / Watchout Productionmateriały prasowe
    Adamczyk przyznawał, że jego postać może wzbudzić u widzów kontrowersje.

"O to także chodzi w naszej pracy. Zawód aktora nie dawałby mi takiej satysfakcji, gdyby polegał na przypodobaniu się widzom. O wiele ciekawsze są postaci złożone, których nie da się jednoznacznie określić. Takie, które wzbudzają kontrowersje, dają powód do dyskusji, a ich ekranowe postępowanie chętnie oceniamy, bo przez to także zastanawiamy się nad własnymi życiowymi wyborami. Stach Wisłocki to postać z pozoru sympatyczna, jednak jedynie z pozoru. Publiczność raczej go nie polubi" - przyznawał przed premierą filmu.
    Adamczyk przyznawał, że jego postać może wzbudzić u widzów kontrowersje. "O to także chodzi w naszej pracy. Zawód aktora nie dawałby mi takiej satysfakcji, gdyby polegał na przypodobaniu się widzom. O wiele ciekawsze są postaci złożone, których nie da się jednoznacznie określić. Takie, które wzbudzają kontrowersje, dają powód do dyskusji, a ich ekranowe postępowanie chętnie oceniamy, bo przez to także zastanawiamy się nad własnymi życiowymi wyborami. Stach Wisłocki to postać z pozoru sympatyczna, jednak jedynie z pozoru. Publiczność raczej go nie polubi" - przyznawał przed premierą filmu.Jarosław Sosiński / Watchout Productionmateriały prasowe
    "Wrobiony" [trailer]materiały prasowe
    Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?