Świąteczna parodia "Pierwsze kuszenie Chrystusa", zrealizowana przez brazylijską grupę Porta dos Fundos, opowiada historię 30. urodzin Jezusa, który przyprowadza na imprezę niespodziewanego gościa. Okazuje się nim... chłopak Chrystusa.
"Reed Hastings: Żądamy, by Netflix usunął bluźnierczy film ze swojej platformy!" - Gowin napisał w niedzielę na Twitterze, zwracając się bezpośrednio do prezesa Netflixa.
Gowin udostępnił również w swym poście link do petycji o wycofanie "Pierwszego kuszenia Chrystusa", którą podpisało już na całym świecie 1,3 milionów osób.
"Mój pierwszy odruch jako prawdziwego Polaka jest taki, żeby zobaczyć ten film. Nie planowałem wcześniej, ale zobaczyłem. Dziękuję, panie premierze. To jest bardzo ciekawy film, który państwu polecam" - rozpoczął wideorecenzję Tomasz Raczek.
Krytyk zwrócił jednak uwagę na specyficzną konwencję brazylijskiej produkcji.
"Jeśli chcemy ten film oglądać, to musimy się nastawić na kabaret i poczucie humoru, które wiąże się z prowokacją. To nie jest Monty Python, to nie jest ta klasa, ale to jest to piętro, ale to jest ten budynek"- kontynuował krytyk.
"Panie premierze. Tak naprawdę wszystko rozbija się o poczucie humoru. Mam czasami wrażenie, że ludzie wierzący mają obniżony próg poczucia humoru. Rzadziej się śmieją" - zastanawiał się Raczek w dalszej części swojej recenzji.
"Jak jest kabaret, to wiadomo, że nie jest tak, jak jest w Biblii. Na miłość boską, właśnie o to chodzi, że to jest kabaret. Że ma być zabawnie, wesoło, inaczej, a przez te absurdy może da się oświecić z innych stron tematy współcześnie ważne dla Kościoła. Na tym to polega, to jest konwencja artystyczna. KONWENCJA! Bo to jest sztuka, a w sztuce obowiązuje konwencja. To ja mam to przypominać panu premierowi, który był redaktorem naczelnym bardzo ważnego dla polskiej kultury miesięcznika 'Znak'?" - nie wytrzymał Raczek.
Na koniec krytyk zaapelował do Jarosława Gowina, by nie poruszał publicznie tematów związanych z własnymi uczuciami religijnymi.
"Może się tak broni uczuć religijnych, kiedy przestaje się być ich pewnym? Może kiedy ta wiara jest słabsza? Ona nie jest zagrożona od zewnątrz. Może być zagrożona od wewnątrz. No, ale ta rozmowa to już jest ze sobą. I to już proszę załatwiać we własnym gronie (...), a nie mieszać do tego prezesa Netflixa" - zakończył krytyk.
"Nikt nie ma prawa obrażać i atakować wiary miliardów ludzi na całym świecie. Ten rodzaj 'artystycznego' przekazu ma tylko jedną oczywistą konsekwencję: znieczulenie ludzkich sumień i przygotowanie całkowitej społecznej akceptacji dla dalszych i jeszcze bardziej krwawych prześladowań chrześcijan na całym świecie" - brzmi fragment apelu o usunięcie "Pierwszego kuszenia Chrystusa" z oferty Netflixa.
"Pierwsze kuszenie Chrystusa" największe wzburzenie wywołało w Brazylii.
Eduardo Bolsonaro, syn brazylijskiego prezydenta Jaira Bolsonaro, nazwał film "bzdurami" oraz dodał, że jego twórcy "nie reprezentują brazylijskiego społeczeństwa".
W wyreżyserowanym przez Rodriga Van Der Puta filmie główne role grają komicy Gregório Duvivier (Jezus) i Fábio Porchat (partner Jezusa - Orlando).
"Cenimy sobie artystyczną wolność i satyryczny humor" - twórcy napisali w specjalnym oświadczeniu. "Wierzymy, że swoboda wypowiedzi to podstawowa konstrukcja demokratycznego społeczeństwa" - dodali Duvivier i Porchat.
"Pierwsze kuszenie Chrystusa" to kontynuacja ubiegłorocznej produkcji grupy Porta dos Fundos "Ostatni kac". W biblijnej parodii komedii "Kac Vegas" apostołowie budzą się po szalonej Ostatniej Wieczerzy, próbując przypomnieć sobie wydarzenia ostatniej nocy i... znaleźć Jezusa.










