Był jednym z najzdolniejszych aktorów. Na ekranie wcielał się zazwyczaj w postaci o skomplikowanej psychice. Prywatnie Philip Seymour Hoffman sam walczył z demonami. Niestety - przegrał.
Philip Seymour Hoffman (1967–2014)Elisabetta VillaGetty Images
- Zawsze lubiłem tych moich dziwaków. Inaczej nie mógłbym się w nich wcielać - opowiadał o granych przez siebie bohaterach.
Zdobywca Oscara aktorem został przypadkiem. Jako młody chłopak, Philip Seymour Hoffman pasjonował się wrestlingiem. Jednak kontuzja, której doznał, uniemożliwiła mu sportową karierę.
O dalszej drodze zadecydowała miłość. Zafascynowany jedną ze swoich koleżanek, aktorką ze szkolnego kółka teatralnego, zapisał się na zajęcia i zakochał się w scenie.
Trudna droga na szczyt
W 1989 roku skończył nowojorską Tisch School of the Arts. Jednak charakterystyczny wygląd, wysokie czoło oraz potężna sylwetka ograniczały jego możliwości.
Zaszufladkowany jako aktor charakterystyczny, propozycji miał niewiele. Dorabiał więc, będąc ochroniarzem, niańką, kinowym bileterem i kelnerem.
Poczucie zawodowego niespełnienia topił w alkoholu. W efekcie w wieku zaledwie 22 lat trafił na pierwszy odwyk.
"Mistrz" [trailer]
- Pomyślałem, że jest tyle rzeczy, które chcę zrobić w życiu. I zdałem sobie sprawę, że jeśli nadal będę pił, nic z tego się nie wydarzy - mówił później o swojej walce z nałogiem.
Ostatnim filmem, w którym oglądaliśmy go na ekranach były "Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia" (2013). Miał pojawić się także w kolejnych częściach ekranizacji trylogii Suzanne Collins ("Kosogłos. Część 1" i "Kosogłos. Część 2")... W czerwcu w kinach pojawi się "Bardzo poszukiwany człowiek" (2013), oparty na słynnym bestsellerze Johna le Carré thriller szpiegowski w reżyserii Antona Corbijna, twórcy "Control" oraz "Amerykanina", w którym zagrał u boku Willema Dafoe, Robin Wright i Rachel McAdams.
Swoją ostatnią nominację do Oscara otrzymał za drugoplanową rolę w znakomitym "Mistrzu" (2012). W filmie Paula Thomasa Andersona wcielił się w charyzmatycznego wizjonera, Lancastera Dodda.materiały prasowe
W dramacie "A Late Quartet" (2012) Yarona Zilbermana zagrał członka tytułowego kwartetu smyczkowego. Partnerowali mu: Mark Ivanir, Catherine Keener i Christopher Walken.materiały prasowe
W 2010 roku Philip Seymour Hoffman zadebiutował po drugiej stronie kamery. W filmie "Jack uczy się pływać" wcielił się w tytułowego bohatera, lekko opóźnionego w rozwoju szofera, który uwielbia reagge i marihuanę.materiały prasowe
W sportowym dramacie "Moneyball" zagrał trenera drużyny bejsbolowej, który zmuszany jest przez innowacyjnego managera klubu (Brad Pitt) do stosowania niekonwencjonalnych rozwiązań taktycznych.materiały prasowe
W dramacie "Wątpliwość" (2008) wcielił się w postać charyzmatycznego księdza Flynna, oskarżonego o deprawowanie nieletnich podopiecznych. Kreacja ta przyniosła mu ostatnią w karierze nominację do Oscara.materiały prasowe
Jedno z największych aktorskich wyzwań Philipa Seymoura Hoffmana. Bohater filmu "Synekdocha, Nowy Jork" (2008) - Caden Cotard - to reżyser teatralny, który przeżywa ciężki okres w życiu osobistym: opuściła go żona (Catherine Keener), zabierając ze sobą córkę; dodatkowo Caden zaczyna cierpieć na szereg powiązanych ze sobą fizycznych dolegliwości, które skutkują powolną dezintegracją jego ciała.
W politycznej komedii Mike'a Nicholsa "Wojna Charliego Wilsona" (2008) Hoffman zagrał agenta operacyjnego CIA Gusta Avrakotosa. O tym, że przyćmił partnerujących mu Julię Roberts i Toma Hanksa, najlepiej świadczy fakt, że tylko on z całej obsady otrzymał nominację do Oscara.
W thrillerze Sidneya Lumeta "Nim diabeł powie ci, że nie żyjesz" (2006) zagrał czarny charakter. Mimo niesprzyjających warunków fizycznych zgodził się również na wzięcie udziału w scenie erotycznej (z Marisą Tomei).materiały prasowe
Żywiołem Phillipa Seymoura Hoffmana jest niezależne kino amerykańskie. Żaden inny hollywoodzki aktor nie angażuje się z takim przekonaniem w niskobudżetowe produkcje. Na zdjęciu - w dramacie "Rodzina Savage" u boku Laury Linney.materiały prasowe
Pierszoplanowy przełom? Rolą w "Hazardziście" (2003) Richarda Kwietniowskeigo Hoffman udowodnił, że potrafi nie tylko asystować wielkim gwiazdom, lecz także samodzielnie udźwignąć na swoich barkach ciężar całego filmu.materiały prasowe
W filmie "U progu sławy" (2000) zagrał słynnego amerykańskiego dziennikarza muzycznego - ikonę "Rolling Stone'a" - Lestera Bangsa.materiały prasowe
Kolejna mała wielka rola. Krótki epizod w "Magnolii" (1999) Paula Thomasa Andersona w kreacji pielęgniarza, opiekującego się ojcem bohatera granego przez Toma Cruise'a.Getty Images/Flash Press Media
W "Bez skazy" (1999) Joela Schumachera Philip Seymour Hoffman brawurowo wcielił się w postać transwestyty, pomagającego dotkniętemu paraliżem Robertowi de Niro w odsykaniu głosu.materiały prasowe
W jednym z najsłynniejszych filmów amerykańskiego kina niezależnego "Happiness" (1998) Todda Solondza Hoffman wcielił się w postać zaburzonego seksualnie Allena.materiały prasowe
"Big Lebowskiego" (1998) braci Coen pamiętamy głównie ze względu na Jeffa Bridgesa, ale Philip Seymour Hoffman też miał swój niewielki wkład w sukces filmu.materiały prasowe
Z reżyserem "Boogie Nights" (1997) - Paulem Thomasem Andersonem - zrealizował aż 6 filmów. W przełomowym obrazie dla twórcy późniejszego "Aż poleje się krew" zagrał gwiazdora filmów porno - Scotty'ego J.materiały prasowe
Jedną z pierwszych ról Philipa Seymoura Hoffmana był występ w oscaorwym "Zapachu kobiety" (1992). Dopiero za kilka lat miał powąchać prawdziwej sławy.materiały prasowe
Rola Trumana Capote'a w biograficznym filmie "Capote" (2000) pozostaje największym osiągnięciem w aktorskiej karierze Philipa Seymoura Hoffmana. Zmarły 2 lutego 46-letni aktor otrzymał za nią Oscara, pokonując m.in. Heatha Ledgera ('Tajemnica Brokeback Mountain").
W niedzielę, 2 lutego, w Nowym Jorku zmarł amerykański aktor Philip Seymour Hoffman. Miał 46 lat. Policja trafiła w mieszkaniu gwiazdora na heroinę, jego samego znaleziono zaś w samej bieliźnie na podłodze w łazience z igłą wbitą w przedramię.
<b><a href="http://film.interia.pl/wiadomosci-dnia/news/nie-zyje-philip-seymour-hoffman,1988671,38" target="_blank">Czytaj więcej!</a></b>
Trzy lata po terapii zagrał drugoplanową rolę w "Zapachu kobiety" (1992) i wreszcie został zauważony. - Nie byłoby mnie w tym miejscu, gdzie teraz jestem - wspominał po latach swój kinowy debiut.
Sławny, ale nieszczęśliwy
Grał postaci zagubionych ekscentryków i złoczyńców. Skomplikowaną osobowość bohaterów potrafił oddać jednym gestem. Reżyserzy i publiczność zachwycali się jego charyzmą. Już nie miało znaczenia, że brak mu urody hollywoodzkiego amanta.
Wystąpił w ponad 50 filmach, z których najsłynniejsze, to "Big Lebowski", "Bez skazy", "Wątpliwość", "Nim diabeł dowie się, że nie żyjesz", "Synekdocha, Nowy Jork", "Zapach kobiety", "Magnolia", "Idy marcowe", "Wojna Charliego Wilsona", Mistrz", "Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia", "Capote".
- Pociągają mnie zadania ekstremalne. Czasami stawiam przed sobą cele, nie będąc pewien, czy zdołam je osiągnąć - mówił o swoich aktorskich wyborach.
Te były jednak zawsze trafne, tak jak rola legendarnego pisarza w "Capote" (2005). Dostał za nią Oscara. Kolejną (trzecią już nominację) otrzymał za dramat "Mistrz" (2012).
Prywatnie też był spełniony. Z partnerką, kostiumolożką Mimi O’Donnell doczekał się trójki dzieci. Niestety, młodzieńcza przygoda z alkoholem zostawiła ślad - depresję. Gwiazdor przez lata zagłuszał ją narkotykami.
Mimi O’Donnell i Philip Seymour Hoffman (2006)Gregg DeGuire/WireImageGetty Images
Zmarł na skutek przedawkowania heroiny 2 lutego 2014 roku. Tego dnia został znaleziony martwy w łazience swojego apartamentu na Manhattanie, z igłą wbitą w przedramię. Oficjalnym powodem zgonu było nieumyślne przedawkowanie leków oraz narkotyków. Miał zaledwie 46 lat.
"Aktorzy są odpowiedzialni wobec postaci, które grają. Nie mają ich osądzać, ale uczciwie, z całym twórczym zaangażowaniem, odtworzyć. Wtedy jest szansa, że nawet jeśli postać jest odstręczająca, widz nie odwróci od niej wzroku, tylko postara się ją zrozumieć" - brzmiało jego aktorskie credo.