Reklama

Reklama

Penélope Cruz: Dlaczego została aktorką?

Penélope Cruz promuje właśnie swój najnowszy film - dramat "Matki równoległe" w reżyserii Pedro Almodovara. Przy tej okazji opowiedziała o swojej wieloletniej przyjaźni z tym uznanym filmowcem. Jak się okazuje, to właśnie jego dzieła zainspirowały piękność do tego, by została aktorką.

Penélope Cruz

Penélope Cruz należy do grona największych gwiazd Hollywood. Hiszpanka ma na koncie statuetkę Oscara, nagrodę BAFTA oraz cztery nominacje do Złotego Globu. Popularność i uznanie branży przyniosły jej role w filmach Pedro Almodovara, u którego zadebiutowała w 1997 roku w produkcji "Drżące ciało", a potem zagrała jeszcze w sześciu jego dziełach. Najnowszy owoc ich współpracy, dramat "Matki równoległe", miał niedawno światową premierę podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji.

Penélope Cruz: Diva Almodovara

W wywiadzie udzielonym "People" gwiazda filmów "Volver", "Vicky Christina Barcelona" i "Nine - Dziewięć" opowiedziała o wieloletniej współpracy i przyjaźni z Almodovarem. Jak podkreśliła aktorka, to właśnie za sprawą jego twórczości podjęła decyzję o wyborze swojej profesji. "Dorastałam, oglądając jego filmy. Tak naprawdę dzięki nim postanowiłam spróbować swoich sił w szkole teatralnej i znaleźć agenta z nadzieją, że kiedyś będę dla niego pracować" - ujawniła Penelope Cruz.

Reklama

I dodała, że reżyser jest jedną z najbardziej inspirujących osób, z jakimi kiedykolwiek pracowała. "Należy do wąskiego grona filmowców, którzy mają naprawdę oryginalną wizję. Kiedy z nim pracuję, popycha mnie do przekraczania granic, za każdym razem daje mi materiał, który jest świeży, który pozwala mi spróbować czegoś nowego. Jest dla mnie jak rodzina. Jesteśmy ze sobą naprawdę blisko. Rozumiemy się bez słów, właściwie czytamy sobie w myślach. Nie okłamujemy się, nawet nie próbujemy. To zdecydowanie ułatwia współpracę. Dzięki niemu dostałam tak wiele skomplikowanych, interesujących ról. A rola w 'Matkach równoległych' z całą pewnością była największym wyzwaniem" - stwierdziła gwiazda.

Najnowszy film Almodovara opowiada historię dwóch obcych sobie kobiet, które dzielą salę na porodówce, by następnie zmierzyć się z perspektywą samotnego macierzyństwa. Nie wiedzą jeszcze, jak wielki wpływ na ich dalsze życie będzie miało to przypadkowe spotkanie. Krytycy w swoich recenzjach określają "Matki równoległe" najlepszym dziełem hiszpańskiego reżysera od czasu obsypanego nagrodami dramatu "Wszystko o mojej matce" z 1999 roku.

"Pełno tu kaskadowych zwrotów akcji i mnożących się komplikacji właściwych dla prawdziwie poruszającego rodzinnego dramatu. Almodovar jest niewątpliwie w szczytowej formie" - zachwycał się produkcją Owen Gleiberman na łamach "Variety". Do polskich kin film trafi najprawdopodobniej na przełomie roku.

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Penelope Cruz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje