Patrick Stewart: Naznaczony ubóstwem i przemocą

Patrick Stewart
Patrick StewartAmanda EdwardsGetty Images

Patrick Stewart: Jakie było jego dzieciństwo?

Zobacz również:

    Nie wszyscy wiedzą, że Patrick Stewart ma również doświadczenie jako aktor dubbingowy. Jego głosem mówi agent CIA w kreskówce Setha MacFarlane'a "Amerykański tata", nie kto inny tylko właśnie Stewart jest zaś narratorem w komedii "Ted".

W 1996 roku Stewart otrzymał gwiazdę w hollywoodzkiej Alei Sław, pięć lat później został odznaczony Orderem Imperium Brytyjskiego. W 2010 roku królowa Elżbieta II przyznała aktorowi tytuł szlachecki.
    Nie wszyscy wiedzą, że Patrick Stewart ma również doświadczenie jako aktor dubbingowy. Jego głosem mówi agent CIA w kreskówce Setha MacFarlane'a "Amerykański tata", nie kto inny tylko właśnie Stewart jest zaś narratorem w komedii "Ted". W 1996 roku Stewart otrzymał gwiazdę w hollywoodzkiej Alei Sław, pięć lat później został odznaczony Orderem Imperium Brytyjskiego. W 2010 roku królowa Elżbieta II przyznała aktorowi tytuł szlachecki.Albert L. OrtegaGetty Images
    Mimo 80-tki na karku aktor pracuje praktycznie bez przerwy. Udziela się też w mediach społecznościowych, w której to przestrzeni funkcjonuje wręcz jako ikona. W 2013 roku ożenił się po raz trzeci - jego wybranka to piosenkarka Sunny Ozell (młodsza od niego o całe 38 lat!). Życie zaczyna się po 70-tce? 

"Po sześćdziesiątce też nie narzekałem, ale coś w tym jest"- Stewart mówił "New York Timesowi". "Nie wiem, jakiemu bogu mam dziękować za moje szczęście; za zawód, który jest mi dane wykonywać; za kobietę, którą spotkałem i poślubiłem; za moich przyjaciół i za mój drugi, ukochany dom - na Brooklynie" - dodawał aktor.
    Mimo 80-tki na karku aktor pracuje praktycznie bez przerwy. Udziela się też w mediach społecznościowych, w której to przestrzeni funkcjonuje wręcz jako ikona. W 2013 roku ożenił się po raz trzeci - jego wybranka to piosenkarka Sunny Ozell (młodsza od niego o całe 38 lat!). Życie zaczyna się po 70-tce? "Po sześćdziesiątce też nie narzekałem, ale coś w tym jest"- Stewart mówił "New York Timesowi". "Nie wiem, jakiemu bogu mam dziękować za moje szczęście; za zawód, który jest mi dane wykonywać; za kobietę, którą spotkałem i poślubiłem; za moich przyjaciół i za mój drugi, ukochany dom - na Brooklynie" - dodawał aktor.Taylor Hill/FilmMagicGetty Images
    Pięć lat temu Patrick Stewart doczekał się pierwszej w karierze sceny ekranowego seksu. 75-letni wówczas aktor stracił dziewictwo na planie serialu "Blunt Talk" z młodszą od siebie o prawie 23 lata Elizabeth Shue. Głównym bohaterem produkcji jest prezenter wiadomości - Walter Blunt, który przenosi się do Los Angeles, by podbić miejscową telewizję.

W trakcie trwającej 50 lat kariery legendarny aktor nigdy nie musiał grać sceny erotycznej. Po zaprezentowaniu miłosnych umiejętności na planie serialu "Blunt Talk" Stewart ma jednak nadzieje, że reżyserzy częściej będą mu teraz składać podobne propozycje.

"Prowadzę perfekcyjnie normalne życie erotyczne, to był jednak mój pierwszy raz przed kamerą" - Stewart przyznał w rozmowie z agencja WENN.

Aktor ujawnił jednak, że jego wkład w erotykę serialu "Blunt Talk" polegał na zagraniu ledwie dwóch scen - jednej przedstawiającej jego bohatera podczas gry wstępnej z partnerką, drugiej - postkoitalnej. "Miałem szczęście zagrać to z piękną i genialną Elizbeth Shue. To było urocze doświadczenie" - dodał Stewart.
    Pięć lat temu Patrick Stewart doczekał się pierwszej w karierze sceny ekranowego seksu. 75-letni wówczas aktor stracił dziewictwo na planie serialu "Blunt Talk" z młodszą od siebie o prawie 23 lata Elizabeth Shue. Głównym bohaterem produkcji jest prezenter wiadomości - Walter Blunt, który przenosi się do Los Angeles, by podbić miejscową telewizję. W trakcie trwającej 50 lat kariery legendarny aktor nigdy nie musiał grać sceny erotycznej. Po zaprezentowaniu miłosnych umiejętności na planie serialu "Blunt Talk" Stewart ma jednak nadzieje, że reżyserzy częściej będą mu teraz składać podobne propozycje. "Prowadzę perfekcyjnie normalne życie erotyczne, to był jednak mój pierwszy raz przed kamerą" - Stewart przyznał w rozmowie z agencja WENN. Aktor ujawnił jednak, że jego wkład w erotykę serialu "Blunt Talk" polegał na zagraniu ledwie dwóch scen - jednej przedstawiającej jego bohatera podczas gry wstępnej z partnerką, drugiej - postkoitalnej. "Miałem szczęście zagrać to z piękną i genialną Elizbeth Shue. To było urocze doświadczenie" - dodał Stewart.Matt Sayles/Invision/APEast News
    Kolejną wieloletnią rolą Patricka Stewarta jest kreacja profesora Charles Xavier w kinowej serii "X-Men".

Wydawało się, że w końcówce superprodukcji "X-Men: Ostatni bastion" z 2006 r. bohater Stewarta poniósł chwalebną śmierć. Krótki bonus po tak zwanych "napisach" sugerował jednak, że ten intelektualny geniusz oszukał śmierć. W "Wolverine" (2013) Profesor X znów pojawił się w krótkiej sekwencji wyświetlanej po napisach końcowych, obecny nie duchem, a ciałem...

"W takich gatunkach, jak science fiction i fantasy, nigdy nie należy mówić 'nigdy'. Wszystko może się zdarzyć. Ile to już lat, piętnaście? Tak, od piętnastu lat pojawiam się w filmach z serii "X-Men" i jestem przeszczęśliwy z tego powodu. Właściwie to z jednej serii przeszedłem płynnie do drugiej. Zresztą, początkowo nie chciałem przyjąć roli Profesora X właśnie z uwagi na tę okoliczność" - aktor mówił w 2014 roku "New York Timesowi".
    Kolejną wieloletnią rolą Patricka Stewarta jest kreacja profesora Charles Xavier w kinowej serii "X-Men". Wydawało się, że w końcówce superprodukcji "X-Men: Ostatni bastion" z 2006 r. bohater Stewarta poniósł chwalebną śmierć. Krótki bonus po tak zwanych "napisach" sugerował jednak, że ten intelektualny geniusz oszukał śmierć. W "Wolverine" (2013) Profesor X znów pojawił się w krótkiej sekwencji wyświetlanej po napisach końcowych, obecny nie duchem, a ciałem... "W takich gatunkach, jak science fiction i fantasy, nigdy nie należy mówić 'nigdy'. Wszystko może się zdarzyć. Ile to już lat, piętnaście? Tak, od piętnastu lat pojawiam się w filmach z serii "X-Men" i jestem przeszczęśliwy z tego powodu. Właściwie to z jednej serii przeszedłem płynnie do drugiej. Zresztą, początkowo nie chciałem przyjąć roli Profesora X właśnie z uwagi na tę okoliczność" - aktor mówił w 2014 roku "New York Timesowi".20th Century-Fox East News
    Popularność przyniosła mu rola w serialu "Star Trek: Następne pokolenie" (1987-1994). Stewart przez siedem sezonów wcielał się w kapitana Jean-Luca Picarda, by później zagrać jeszcze w czterech pełnometrażowych filmach (zrealizowanych w latach 1994 - 2002), których akcja rozgrywa się w tym samym uniwersum.  

"Przygoda ze 'Star Trekiem' była czymś fantastycznym, a Jean-Luc Picard zmienił moje życie, niemniej jednak całe to doświadczenie miało swoje minusy. Jednym z nich był fakt, że w takiej sytuacji aktor zaczyna być bardzo mocno utożsamiany z danym cyklem i danym bohaterem - do tego stopnia, że ludzie nie chcą już zobaczyć w nim nikogo innego" - aktor przyznawał "New York Timesowi".
    Popularność przyniosła mu rola w serialu "Star Trek: Następne pokolenie" (1987-1994). Stewart przez siedem sezonów wcielał się w kapitana Jean-Luca Picarda, by później zagrać jeszcze w czterech pełnometrażowych filmach (zrealizowanych w latach 1994 - 2002), których akcja rozgrywa się w tym samym uniwersum. "Przygoda ze 'Star Trekiem' była czymś fantastycznym, a Jean-Luc Picard zmienił moje życie, niemniej jednak całe to doświadczenie miało swoje minusy. Jednym z nich był fakt, że w takiej sytuacji aktor zaczyna być bardzo mocno utożsamiany z danym cyklem i danym bohaterem - do tego stopnia, że ludzie nie chcą już zobaczyć w nim nikogo innego" - aktor przyznawał "New York Timesowi".Paramount TV/Collection ChristophelEast News
    Aktorką karierę Patrick Stewart rozpoczynał od występów na teatralnych scenach. Wieloletnia współpraca z prestiżową Royal Shakespeare Company zaowocowała m.in. Nagrodą im. Laurence'a Oliviera za drugoplanową rolę w wystawianej na West Endzie "Antoniuszu i Kleopatrze".

Po raz pierwszy przed kamerami pojawił się w połowie lat 70. XX wieku, kiedy telewizyjna widownia mogła oglądać go produkcjach BBC: ekranizacji sztuki Henrika Ibsena "Hedda" oraz miniserialu "Ja, Klaudiusz".
    Aktorką karierę Patrick Stewart rozpoczynał od występów na teatralnych scenach. Wieloletnia współpraca z prestiżową Royal Shakespeare Company zaowocowała m.in. Nagrodą im. Laurence'a Oliviera za drugoplanową rolę w wystawianej na West Endzie "Antoniuszu i Kleopatrze". Po raz pierwszy przed kamerami pojawił się w połowie lat 70. XX wieku, kiedy telewizyjna widownia mogła oglądać go produkcjach BBC: ekranizacji sztuki Henrika Ibsena "Hedda" oraz miniserialu "Ja, Klaudiusz". BBC/LONDON FILM PRODUCTIONSEast News

    Patrick Stewart: Sprzeczne emocje wobec ojca

    Zobacz również:

    Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?