Reklama

Reklama

Oto najbardziej kasowy film w historii wyreżyserowany przez kobietę

Do niedawna kobietą, której film zarobił najwięcej w historii, była Patty Jenkins. Pierwsze miejsce na liście najbardziej kasowych reżyserek dał jej tytuł "Wonder Woman", który zarobił 823 miliony dolarów. To już się jednak zmieniło. Jak podaje portal "Variety", wynik Jenkins poprawiła chińska reżyserka Ling Jia. Dokonała tego dzięki filmowi "Hi, Mom", który zarobił w chińskich kinach 5,41 miliarda renminbi, co w przeliczeniu daje 838 milionów dolarów.

Kadr z filmu "Hi, Mom"

"Hi, Mom" zadebiutował w chińskich kinach 12 lutego 2021 roku i był tam wyświetlany aż do 11 maja. Zarobione przez niego 838 miliony dolarów plasują film Ling Jia na 79. miejscu najbardziej dochodowych filmów wszech czasów. "Hi, Mom" znalazł się na tej liście w doborowym towarzystwie. Tuż przed nim jest marvelowski "Thor: Rangarok" (854 miliony dolarów), a bezpośrednio za nim "Incepcja" Christophera Nolana (837 miliony dolarów).

Wynik kasowy osiągnięty przez film Ling Jia dał mu drugie miejsce na liście najbardziej dochodowych chińskich filmów w historii. Wyprzedza go jedynie sensacyjne widowisko "Wolf Warrior 2" ("Wilk wojny 2"), które zarobiło 881 milionów dolarów. Co warte uwagi, Jia osiągnęła ten wynik swoim debiutanckim filmem, który na dodatek trafił do kin w czasie pandemii. Ta sprawiła, że lokalne kina mogły wyświetlać filmy przy zapełnieniu zaledwie 50-75 proc. widowni. Przy okazji Ling Jia została jedenastą chińską reżyserką, której film zarobił więcej niż 100 milionów renminbi.

Reklama

"Teraz, kiedy nakręcony przez nas film zarobił 5,4 miliarda renminbi, chciałabym podziękować wam wszystkim, ale nie wiem, co powiedzieć. To wszystko jest takie niespodziewane. Do tego stopnia, że choć byłam przygotowana do mocnej promocji mojego filmu, byłam tym zakłopotana" - napisała 39-letnia Ling Jia w poście na portalu społecznościowym Weibo. Jia kojarzona była do tej pory ze swoich występów stand-upowych.

Ling Jia nie tylko wyreżyserowała film "Hi, Mom", ale też napisała jego scenariusz i wystąpiła w nim w roli głównej. To adaptacja napisanej przez nią sztuki teatralnej, w której oddała hołd swojej matce. Ta zmarła, gdy Jia była nastolatką. Bohaterka filmu "Hi, Mom" cofa się w czasie do 1981 roku, gdzie ma okazję poznać swoją przyszłą matkę i inaczej pokierować jej życiem.

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje