Reklama

Oscar dla Polaka: Opinie

"Jan Kaczmarek w pełni zasłużył na Oscara" - zgodnie twierdzą polscy członkowie Amerykańskiej Akademii Filmowej operator Sławomir Idziak i scenarzystka Ewa Braun. Jan A.P. Kaczmarek, polski kompozytor od lat pracujący w Hollywood, otrzymał złotą statuetkę za muzykę do filmu "Marzyciel" Marka Forstera.

"To jest dla mnie wielka radość. Jan naprawdę zasłużył na wyróżnienie, mówię to niezależnie od sympatii do niego i patriotycznych odczuć" - powiedziała Braun w poniedziałek, 28 lutego.

Reklama

"Napisał piękną muzykę, która nie tylko dodaje filmowi dramatyzmu, lecz także jest wartością muzyczną samą w sobie" - podkreśliła scenarzystka, która w 1994 roku także otrzymała Oscara, wraz z Allanem Starskim, za scenografię do filmu "Lista Schindlera" Stevena Spielberga.

"Żal mi naszych dokumentalistów, szkoda że nie zostali nagrodzeni" - dodała Braun. "Uważam jednak - podobnie jak wielu ludzi z branży filmowej - że nominacja jest czymś niemal równie wyjątkowym jak sama nagroda" - zaznaczyła.

Również Sławomir Idziak twierdzi, że Oscar dla polskiego kompozytora Jana Kaczmarka to sukces w pełni zasłużony.

Idziak, nominowany w 2002 roku do Oscara za zdjęcia do filmu "Helikopter w ogniu", podkreślił, że talent polskiego kompozytora daje mu miejsce w absolutnej światowej czołówce kompozytorów muzyki filmowej.

"Choć Oscar jest wypadkową gustów prawie 6 tysięcy członków Akademii Filmowej, to w przypadku Kaczmarka nie było specjalnych wątpliwości, co do wyboru" - powiedział Idziak.

"Ten sukces był potrzebny polskiej kinematografii - powiedział w poniedziałek, 28 lutego, kompozytor Zygmunt Konieczny, komentując nagrodzenie Jana A.P. Kaczmarka Oscarem za muzykę do filmu "Marzyciel".

"Trochę sławy jest dziś polskiemu kinu bardzo potrzebne. Podejrzewam, że jeszcze wczoraj niewielu wiedziało, skąd pochodzi Kaczmarek, a dziś wszyscy zaczną mówić, że nagrodzonym kompozytorem jest Polak" - powiedział Konieczny, twórca muzyki m.in. do "Pornografii" Jana Jakuba Kolskiego (w ubiegłym roku film ten nie zdobył nominacji do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny).

"Pamiętajmy, że w sztuce nie ma sprawiedliwych ocen, one są zawsze subiektywne - Sam nieraz byłem członkiem jury i znam to z doświadczenia - tym bardziej należy się cieszyć z nagrody dla Kaczmarka" - podkreślił Konieczny.

"Trzeba zaznaczyć, że bardzo ważna jest promocja danego dzieła - bez reklamy ciężko jest liczyć na sukces, jeśli nikt nie będzie wiedział, że coś tworzymy, to też nie będzie mógł nas nagrodzić" - podkreślił kompozytor, nawiązując do ubiegłorocznego niepowodzenia "Pornografii" Kolskiego.

Reżyser Jerzy Kawalerowicz bardzo ciepło wspomina współpracę z nagrodzonym Oscarem kompozytorem Janem A.P. Kaczmarkiem. Obaj panowie spotkali się na planie filmu "Quo vadis".

"Bardzo sobie cenię tego kompozytora. Należał mu się Oscar" - powiedział Kawalerowicz w poniedziałek, 28 lutego.

"Być może z muzyki do Quo vadis Kaczmarek może mieć nieco mniejszą satysfakcję, niż z oscarowego dzieła, ja jednak bardzo lubię muzykę, którą ten kompozytor napisał do mojego filmu" - dodał Kawalerowicz.

Jan A.P. Kaczmarek wiedział, że jest w gronie faworytów, nie był jednak pewien zwycięstwa. Jego rywalami byli m.in. John Williams, który w swoim życiu zdobył już 5 Oscarów i 43 nominacje oraz John Debney, który skomponował muzykę do "Pasji".

Zapraszamy na naszą specjalną stronę Oscary 2005!

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje