Reklama

Oprotestowany Mark Wahlberg

Kilka dni temu pojawiły się informacje, że amerykański aktor Mark Wahlberg, gwiazdor filmów "Planeta Małp" i "Gniew oceanu", będzie bohaterem kolejnego hollywoodzkiego remake'u - obrazu z 1969 roku "The Italian Job". Jeszcze nie rozpoczęły się zdjęcia, a już fani pierwowzoru zaczęli protestować.

W klasycznej wersji angielskiej komedii kryminalnej wystąpili: Michael Caine, Benny Hill i Noel Coward. Film "The Italian Job" jest historią Charliego Crokera, przywódcy przestępczej grupy, której w zabawny sposób udało się dokonać zuchwałego napadu i zrabować cztery miliony dolarów w złocie.

Reklama

Fani są bardzo rozczarowani wiadomością, że remake ich ulubionej komedii kryminalnej ma być zwykłym hollywoodzkim thrillerem. W dodatku okazało się, nowa wersja, z Markiem Wahlbergiem w roli głównej, który ma "zastąpić" Michaela Caine'a, przenosi akcję filmu z Włoch do Los Angeles.

"Nie mamy nic przeciwko Markowi Wahlbergowi, choć mogli wybrać lepiej, ale pomysł robienia tego remake'u uważamy za kompletne nieporozumienie i marnotrawienie tematu" - napisali w specjalnym oświadczeniu fani filmu "The Italian Job".

Producenci nie przejmują się jednak protestami fanów. Wierzą bowiem, że ich film będzie przebojem, a to za sprawą m.in. wyjątkowego samochodu Mini Cooper, który powstał w fabryce BMW. Jednym z elementów napadu jest bowiem zorganizowanie największego w historii Los Angeles ulicznego korka, z którego wydostaną się przestępcy w małym aucie Mini Cooper.

Za kamerą nowej wersji "The Italian Job" stanie F. Gary Gray ("Negocjator"), a scenariusz napiszą Donna i Wayne Powers.

Jak podał magazyn Variety, film powstanie w studiu Paramount. Początek zdjęć zaplanowano na 3 sierpnia.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Mark Wahlberg | Planeta małp | film

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje