Reklama

Reklama

Olga Bołądź pojechała do Michałowa, by pomóc migrantom

Kryzys humanitarny na granicy polsko-białoruskiej, gdzie koczują nielegalni migranci, poruszył wiele polskich gwiazd. W tym Olgę Bołądź. Aktorka pojechała z Warszawy do Michałowa, miasta przy granicy z Białorusią, by przekazać potrzebującym praktyczne rzeczy jak np. termosy i ciepłe ubrania. Stowarzyszenia Kobiety Filmu kupiło je za pieniądze ze zbiórki.

Olga Bołądź

Karolina Korwin Piotrowska oznajmiła na swoim Instagramie, że Olga Bołądź pojechała do Michałowa. "Kobiety Filmu zebrały pieniądze, za które zakupiono potrzebne rzeczy dla ludzi koczujących na granicy" - wyjaśniła dziennikarka. Z relacji Bołądź na InstaStory dowiadujemy się natomiast, że wiozła ze sobą m.in. termosy, ciepłą odzież termiczną, żele energetyczne. "W drodze do Michałowa. Do miasta leżącego przy granicy białoruskiej. Mieszkańcy wolontaryjnie wspierają emigrantów, tzn. rodziny z małymi dziećmi i osobami starszymi" - pisze w notce dołączonej do relacji. W tej misji towarzyszy jej Krzysztof Zalewski. W kolejnych opublikowanych przez nią filmikach widzimy, że rzeczy dla potrzebujących dostarczyli do siedziby Ochotniczej Straży Pożarnej w Michałowie.

Reklama

Olga Bołądź jedzie do Michałowa

Stowarzyszenie Kobiety Filmu działa we współpracy z Grupą Granica, której aktywiści pomagają imigrantom na granicy polsko-białoruskiej. Kobiety Filmu zorganizowały zbiórkę na prośbę Grupy Granica. Udało się zebrać prawie 94 tys. zł., choć początkowym celem było 30 tys.

"Zrzutka przerosła kompletnie nasze oczekiwania - czytamy na stronie Zrzutka.pl. - Dzięki ogromnej szczodrości osób ją wspierających oraz bardzo intensywnej pracy kilkunastu wolontariuszek ze Stowarzyszenia Kobiety Filmu oraz grupy Rodziny bez granic (sprawdzających jakość produktów, najlepsze oferty oraz ich dostępność od ręki - DZIĘKUJEMY!!!) udało nam się kupić w ekspresowym tempie dziesiątki/setki/a w niektórych przypadkach tysiące: ocieplanych kaloszy z wkładką dziecięcych i dla dorosłych; ogrzewaczy chemicznych i wielorazowych; termosów; latarek; czołówek; powerbanków; oraz dodatkowo specjalistycznych koców termicznych Blizzard Survival Blanket, specjalistycznych racji żywnościowych, plecaków średniej wielkości i dużych (do pakowania pakietów pomocowych i ich roznoszenia)".

O Michałowie zrobiło się głośno pod koniec września za sprawą irackich rodzin z dziećmi, które trafiły tam do ośrodka Straży Granicznej, a potem miały zostać przez polskie służby zawrócone do linii granic. Z nagrań, które trafiły do sieci, dowiedzieć się można, że ludzie koczujący na granicy między polskimi i białoruskimi zasiekami, skarżą się na głód, pragnienie i zimno.

Jak do tej pory, spośród polskich gwiazd głos w kwestii kryzysu migracyjnego zabrały m.in. Agata Młynarska, Maja Komorowska, Anja Rubik i Maja Ostaszewska.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Olga Bołądź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje