Ołeh Sencow: Kreml nie ma informacji o problemach ze zdrowiem reżysera

Kreml nie ma informacji o tym, by skazany w Rosji ukraiński reżyser miał problemy ze zdrowiem - oświadczył w środę rzecznik prezydenta Władimira Putina, Dmitrij Pieskow. W środę mija 38. dzień ogłoszonej przez Sencowa bezterminowej głodówki.

Ołeh Sencow

Rzecznik Kremla pytany był podczas codziennego briefingu o stan zdrowia ukraińskiego reżysera. Pieskow odpowiedział, że nie otrzymywał informacji "o tym, by Sencow miał jakieś problemy ze zdrowiem" i dodał, że "w ogóle nie może dysponować takimi informacjami".

Reklama

Powiedział także, że Kreml "nie ma wszystkich informacji logistycznych", dotyczących planowanych odwiedzin u ukraińskich więźniów przebywających w rosyjskich więzieniach oraz u przetrzymywanych na Ukrainie obywateli Rosji. Takie wizyty mają w więzieniach i aresztach złożyć rzeczniczki praw człowieka z Rosji i Ukrainy: Tatiana Moskalkowa i Ludmyła Denysowa. "O ile wiemy, rzeczniczki omawiają, jak odbywać się będą widzenia - równolegle, czy też nie" - mówił Pieskow. Według niego właśnie te uzgodnienia spowodowały pewną zwłokę.

Pieskow powołał się także na to, że po rozmowie telefonicznej Putina z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką odbywa się weryfikacja list rosyjskich i ukraińskich więźniów znajdujących się w obu krajach.

Rzecznik Kremla nie wyjaśnił, dlaczego ukraińskiej rzeczniczce praw człowieka nie pozwolono na rozmowę z Sencowem poprzez łącze wideo. Dodał, że należy o to zapytać służby więzienne. Oznajmił, że "nie można z każdym więźniem tak zwyczajnie nawiązywać łączności wideo".

Denysowa, która przyleciała w zeszłym tygodniu do Rosji, nie została wpuszczona do kolonii karnej na rosyjskiej Dalekiej Północy, gdzie Sencow odbywa karę 20 lat pozbawienia wolności. Denysowa powiedziała we wtorek mediom ukraińskim, że zgody na widzenie nie wyrazili zwierzchnicy rosyjskiej rzeczniczki praw człowieka. Strona ukraińska zaproponowała rozmowę z Sencowem przez łącze wideo, ale i na to w Moskwie się nie zgodzono - powiedziała Denysowa.

Tymczasem w Rosji opublikowano list Sencowa skierowany do znanego rosyjskiego krytyka filmowego Andrieja Płachowa. Adresat dostał go we wtorek; list powstał przed czterema dniami. List, w którym Sencow pisze przede wszystkim o kinematografii, Płachow opublikował na swoim Facebooku. Krytyk wyjaśnił, że zdecydował się na opublikowanie prywatnej korespondencji, ponieważ chce zmienić negatywny obraz Sencowa stworzony przez - jak to ujął - "propagandowe kanały telewizyjne".

"Zarówno styl, jak i treść tego listu pokazują, jakim on jest człowiekiem. Postanowiłem go opublikować, aby ludzie więcej dowiedzieli się o nim jako o człowieku zafascynowanym kinematografią i sztuką, a nie żadną działalnością polityczną, a tym bardziej terrorystyczną" - powiedział krytyk.

"W liście Ołeh pisze głównie o tym, jak wszedł do świata filmu (...), również o tym, że jest wdzięczny za poparcie wielu filmowcom rosyjskim, zwłaszcza Aleksandrowi Sokurowowi" - relacjonował Płachow w radiu Echo Moskwy. Podkreślił, że w Rosji "wielu ludzi w ogóle nie ma pojęcia, kim jest Ołeh Sencow". Płachow ocenił, że reżyser znalazł się z powodu "intryg politycznych" w bardzo trudnej sytuacji. "Ci, którzy go znają, są absolutnie przekonani, że sprawa jest sfingowana" - podkreślił.

Sencow, który pochodzi z zaanektowanego przez Rosję Krymu, został aresztowany w Symferopolu i wywieziony do Rosji w maju 2014 roku. W sierpniu 2015 roku skazano go na 20 lat kolonii karnej za przypisywane mu przygotowywanie zamachów terrorystycznych na półwyspie. Reżyser odrzuca te oskarżenia i twierdzi, że postępowanie karne przeciwko niemu ma charakter polityczny. Od 14 maja Sencow prowadzi w kolonii karnej protest głodowy, domagając się uwolnienia z rosyjskich więzień kilkudziesięciu swoich rodaków.

Dowiedz się więcej na temat: Ołeh Sencow

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje