"Nie widziałem 'The Mandalorian' i nie mam nic wspólnego z Baby Yodą. Słyszałem jednak, że to prawdziwy słodziak i jestem pewny, że Disney ma wobec niego cały plan" - powiedział Oz w wywiadzie dla portalu "Indiewire". "Uwielbiam 'robić' Yodę. Jedyna rzecz, jaka mnie w związku z tym wkurza, to fakt, że ludzie myślą, że jestem Yodą. To niefajne uczucie" - dodał aktor.
Frank Oz to jeden z animatorów legendarnych muppetów, m.in., postaci Miss Piggy i misia Fozzie. W najbliższą sobotę 16 maja, razem trojgiem innych oryginalnych odtwórców ról muppetów - Fran Brill, Dave’m Goelzem i Billem Barrettą - spotka się w specjalnym programie online z okazji 30. rocznicy śmierci Jima Hensona. Program będzie można obejrzeć na stronie muppetguystalking.com.
To charytatywne wydarzenie będące kontynuacją wyreżyserowanego przez Franka Oza filmu dokumentalnego "Muppet Guys Talking" z 2017 roku.Frank Oz znany jest z tego, że krytykuje studio Disneya za to, w jaki sposób kontynuuje ono dzieło Jima Hensona. Disney nabył prawa do muppetów w 2014 roku.
"The Mandalorian" to flagowy serial platformy streamingowej Disney+. Produkcja umiejscowiona w świecie "Gwiezdnych wojen" opowiada historię tytułowego łowcy nagród. Jednym z jego celów do zlikwidowania jest zielone stworzenie znane jako Dziecko, do złudzenia przypominające mistrza Yodę. Od momentu pierwszego pojawienia się w pilotowym odcinku, Dziecko podbiło serca internautów, którzy ochrzcili je imieniem Baby Yoda.










