Reklama

Oda na cześć życia, wiary i nadziei

We wtorek, 5 listopada, rozpoczyna się 23. edycja międzynarodowego festiwalu filmowego w Cottbus. Filmem otwarcia imprezy jest "Biegnij, chłopcze, biegnij" z plejadą polskich gwiazd w obsadzie.

Cottbus, miasto znane również pod polską nazwą Chociebuż, to stolica Brandenburgii, która na najbliższe 6 dni zamieni się w europejską stolicę kina. W tej mieszczącej się we wschodnich Niemczech miejscowości rozpoczyna się 23. edycja międzynarodowego festiwalu filmowego. Pierwsza tego typu impreza odbyła się w Cottbus w 1991 roku i stała się najbardziej rozpoznawalnym festiwalem kina Europy Wschodniej.

Reklama

Filmem otwarcia tegorocznego festiwalu jest "Biegnij, chłopcze, biegnij", czyli polsko-niemiecko-francuska koprodukcja z udziałem znakomitych aktorów z naszego kraju. Na ekranie zobaczyć będzie można Zbigniewa Zamachowskiego, Olgierda Łukaszewicza, Grażynę Szapołowską, Izabelę Kunę, Przemysława Sadowskiego, Mirosława Bakę, Elizabeth Dudę oraz objawienie festiwalu w Montrealu, znanego z "Chce się żyć" Macieja Pieprzycy - Kamila Tkacza. Co ciekawe, w "Biegnij, chłopcze, biegnij" oprócz Kamila zobaczyć będziemy mogli również jego brata bliźniaka - Andrzeja Tkacza. Obaj chłopcy zagrali na zmianę tę samą postać.

"Biegnij, chłopcze, biegnij" to ekranizacja przetłumaczonego na 15 języków bestsellera Uriego Orleva. Reżyserem filmu jest zdobywca Oscara Pepe Danquart (za krótkometrażową produkcję "Schwarzfahrer" w 1993 roku).

Obraz przedstawia poruszające losy ośmioletniego uciekiniera z warszawskiego getta, który stracił całą rodzinę i zdany jest na pomoc ze strony obcych. Trafia do domu życzliwej Polki (Elizabeth Duda). Kobieta decyduje się go przygarnąć i namawia, by dla bezpieczeństwa przyjął nową tożsamość - osieroconego Polaka wyznania rzymskokatolickiego. Wskutek dramatycznego splotu wydarzeń, chłopiec musi opuścić gościnny dom i rusza w pełną przygód i niebezpieczeństw wędrówkę przez ogarnięty wojną kraj. Korzystając z pomocy polskich rodzin i przybranej tożsamości, próbuje przetrwać koszmar okupacji.

"Ciężkie losy małego chłopca pośród okropieństw wojny są tak nieprawdopodobne, że ciężko uwierzyć w to, że naprawdę miały miejsce. Jednak jest to prawda. Chłopiec przeżył, jest obecnie starszym panem i chętnie opowiada swoją historię" - tłumaczy Pepe Danquart, reżyser "Biegnij, chłopcze, biegnij". - "To autentyczna, przejmująca historia, która wcale nie jest pesymistyczna. Historia o sile, nadziei i odwadze".

"Scenarzyście filmu udało się stworzyć wspaniałą adaptację książki, wydobył z niej to, co najważniejsze, nie tracąc ani odrobiny jej emocjonalnego oddziaływania. Z ogromną wrażliwością i intuicją wnikliwego obserwatora utkał przygodową historię relacjonowaną przez dziecko, która chwyta widza za gardło i nie puszcza, aż do ostatniej sceny. "Biegnij chłopcze, biegnij" jest odą na cześć życia, wiary i nadziei" - przekonują producenci Susanne Kusche i Uwe Spiller.

Polska premiera filmu "Biegnij chłopcze, biegnij" zaplanowana jest na 10 stycznia 2014.

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje