Reklama

Nudny? Russell Crowe krytykuje widzów

"Młodzi ludzie w dzisiejszych czasach nie potrafią się na niczym skupić" - stwierdził Russell Crowe. Ten ostry osąd to reakcja aktora na krytykę jednego z filmów, w których zagrał - wyreżyserowanego przez Petera Weira dramatu przygodowo-historycznego "Pan i władca: Na krańcu świata".

Russell Crowe w scenie z filmu "Pan i władca: Na krańcu świata"

Popularność na Twitterze zdobył w ostatnich dniach tweet jednego z użytkowników tego portalu, który przekazał swój sposób na bezsenność. Tym, którzy mają kłopot z zasypianiem, poradził oglądanie filmu Petera Weira. "Wielu ludzi narzeka na bezsenność w trakcie pandemii. Polecam film 'Pan i władca: Na krańcu świata' z Russellem Crowem, który to aktor zwykle potrafi przyciągnąć widza do ekranu. Nigdy nie dotrwałem dalej niż do dziesiątej minuty filmu. Nie dziękujcie mi, podziękujcie Russellowi" - napisał na Twitterze niejaki Ian McNabb.

Tweeta McNabba rozbawił wielu użytkowników tego portalu, ale zdenerwował samego Crowe'a. "I to jest właśnie problem z dzisiejszymi dzieciakami. Nie potrafią się skupić. Film Petera Weira jest wspaniały. To ekscytująca, zrealizowana ze zwróceniem uwagi na szczegóły, epicka opowieść o wierności Imperium i służeniu mu bez względu na cenę. Russell Boyd zrobił do niej niesamowite zdjęcia, a ścieżka dźwiękowa tego filmu jest majestatyczna. Bez dwóch zdań jest to film dla dojrzałego widza" - napisał pochodzący z Nowej Zelandii aktor.

Reklama

Akcja filmu "Pan i władca" Na krańcu świata" rozgrywa się w trakcie wojen napoleońskich. Jego bohaterem jest kapitan brytyjskiego żaglowca wojennego, którego zadaniem jest tropienie francuskich piratów. Kiedy dowodzony przez niego okręt z trudem wychodzi ze starcia z dużo nowocześniejszym okrętem, kapitan nie poddaje się i wyrusza za nim w pościg. Film Weira dostał aż dziesięć nominacji do Oscara, zdobył dwie statuetki - za najlepsze zdjęcia i najlepszy montaż dźwięku.

Wpis Crowe'a podzielił użytkowników Twittera. W komentarzach do niego znaleźć można dalszą krytykę dzieła Weira, ale i wpisy chwalące tę produkcję. Opinię Crowe’a podziela m.in. aktor Josh Gad, który w komentarzu zamieścił dwa słowa: "Idealny film". W podobnym tonie wypowiedział się reżyser filmu "Spider-Man Uniwersum", Peter Ramsey. "Ten koleś to pieprzony idiota, Russellu. Peter Weir to bóg, jego film jest wspaniały i ty też jesteś wspaniały" - napisał.

Być może najlepiej tę różnicę zdań podsumowała była gwiazda filmów porno, Sasha Grey. "Super, ale co myślisz o filmie 'Coś' Johna Carpentera?" - zapytała Crowe'a.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Russell Crowe | Pan i władca: Na krańcu świata

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje