Reklama

Nowe Horyzonty: Lista osobista

Wizytówką festiwalu T-Mobile Nowe Horyzonty pozostaje niezmiennie Konkurs Główny - wybór 14 premierowych, osobistych, często prowokacyjnych filmów z całego świata, jednak - jak przekonuje dyrektor artystyczna imprezy, Joanna Łapińska - bohaterką tegorocznej edycji festiwalu może zostać artystka Marina Abramović. We Wrocławiu pokazane zostaną również wszystkie filmy Meksykanina Carlosa Reygadasa.

Kino osobistej satysfakcji

Reklama

Konkurs Nowe Horyzonty od początku istnienia imprezy stawiał na bezkompromisowe kino. W konkursowej stawce próżno szukać nazwisk utytułowanych reżyserów - dla tych organizatorzy przewidzieli miejsce w innych sekcjach festiwalu. Mimo utyskiwań części dziennikarzy na zbyt hermetyczny charakter konkursowych propozycji, Roman Gutek ze współpracownikami konsekwentnie odkrywa przed nami nowe horyzonty kina.

- Cieszy nas to, że w poprzednich edycjach otrzymaliśmy tak wiele komplementów pod adresem tej sekcji - mówi Joanna Łapińska dodając, że niewiele jest festiwali, które w tak bezkompromisowy sposób promują niepokorne, prowokujące do dyskusji kino. Jednym z najważniejszych czynników, decydującym o ostatecznym kształcie konkursowej stawki, są jednak osobiste sympatie osób odpowiedzialnych za program.

- Najciekawsze jest to, że my, selekcjonerzy, nigdy nie mamy wątpliwości że film, na który się decydujemy, będzie pasował do naszego konkursu. Wybieramy po prostu kino, które nas najbardziej nurtuje - uważa Łapińska.

Jednym z pierwszych obrazów, który znalazł się w tegorocznym Konkursie Nowe Horyzonty, był film "Double Steps" hiszpańskiego reżysera Isakiego Lacuesty.

- Śledzimy tego reżysera od czasu jego fabularnego debiutu "La leyenda del tiempo", który prezentowaliśmy na naszym festiwalu podczas pierwszej wrocławskiej edycji w 2006 roku - przyznała Łapińska dodając, że "Double Steps" jest jednym z tych wspaniałych poetyckich obrazów, które niezwykle trudno streścić w zwięzłym, katalogowym opisie.


- To poetycka opowieść o poszukiwaniu pewnego artysty, który był autorem fresków w jednej z afrykańskich jaskiń. Z jednej strony jest to piękna opowieść o Afryce, ale towarzyszy temu refleksja nad powinnościami sztuki - przyznała Łapińska.

Listę innych tytułów Konkursu Nowe Horyzonty poznamy w przyszłym miesiącu - nierzadko widzowie Nowych Horyzontów mogą bowiem we Wrocławiu oglądać świeżutkie filmy, dopiero co wyszperane przez selekcjonerów imprezy na majowym festiwalu w Cannes.

Ekstremalne doświadczenia ludzkiego ciała

- W ubiegłym roku mieliśmy poczucie, że udało nam się filmem "Pina" Wima Wendersa odkryć wielu osobom w Polsce Pinę Bausch i jej niesamowity teatr tańca. Teraz towarzyszy nam pewność, że pojawiła się kolejna artystka, której postać stanie się objawieniem dla naszej widowni - ujawnia Łapińska.

Chodzi o Marinę Abramović, ikonę body artu i performance'u, która od 40 lat rewolucjonizuje sztukę współczesną. Pochodząca z Jugosławii, mieszkająca w USA artystka poddaje swoje ciało ekstremalnym doświadczeniom, widzów wprowadza w różne stany emocjonalne.

Film "Marina Abramović: The Artist Is Present" pokazujący jej życie i twórczość przez pryzmat jednej z najbardziej spektakularnych akcji artystycznych, którą przeprowadziła w nowojorskim Museum of Modern Art w 2010 roku, będzie wydarzeniem specjalnym tegorocznej edycji Nowe Horyzonty we Wrocławiu.

Łapińska dodała, że postać Abramović fascynuje twórców festiwalu od lat - w minionych edycjach pojawiały się w programie Nowych Horyzontów jej filmy, m.in. "Seven Easy Pieces" - jednak dopiero dokumentalny film o artystce, którego premiera odbyła się na lutowym festiwalu w Berlinie, pozwoli przedstawić Abramović we właściwym świetle.


Łapińska ujawniła, że jest już pewne, że film trafi po festiwalu do kinowej dystrybucji. Nadal trwają jednak negocjacje dotyczące wizyty artystki na festiwalowych pokazach "Marina Abramović: The Artist Is Present".

- Za wcześnie, żeby mówić o gościach, ciągle czekamy na potwierdzenie. Nie ukrywam jednak, że wielkim marzeniem byłoby mieć na festiwalu we Wrocławiu Marinę Abramović we własnej osobie - podsumowała Łapińska.

Polskie kino na galowych pokazach

Jedną z nowości tegorocznej edycji będzie brak konkursu Nowe Filmy Polskie, który obecny był na festiwalu od 2006 roku. - W tym roku zmieniamy formułę - ujawnia Łapińska dodając, że T-Mobile Nowe Horyzonty nawiązał współpracę w Gdynia Film Festival.

Zamiast konkursowych propozycji widzowie festiwalu będą mogli obejrzeć zestaw specjalnie wyselekcjonowanych obrazów z tegorocznego festiwalu w Gdyni.

- Będziemy je prezentować na galowych pokazach wieczornych - dodała Łapińska tłumacząc, że umożliwi to skierowanie większej uwagi festiwalowej widowni na polskie kino.


Rodzima kinematografia obecna będzie we Wrocławiu jeszcze w inny sposób. Po raz pierwszy na Nowych Horyzontach zorganizowane zostaną Dni Polskie, czyli branżowa, trwająca trzy dni (21-23 lipca) impreza, podczas której przedstawiciele międzynarodowej branży filmowej będą oglądać na specjalnych pokazach nowe produkcje polskie. Na Dni Polskie przyjadą do Wrocławia m.in. selekcjonerzy międzynarodowych festiwali, dystrybutorzy oraz producenci zainteresowani współpracą z filmowcami znad Wisły.

Ale Meksyk!

Tegoroczny festiwal upłynie pod znakiem kinematografii meksykańskiej. Zostanie pokazanych około 15 tytułów zrealizowanych w Meksyku w ostatnich latach. Program obejmie filmy reżyserów, których indywidualny styl ukształtował na świecie myślenie o współczesnym kinie meksykańskim, między innymi Amata Escalante, Nicolasa Peredy oraz Matíasa Meyera. Obok znanych nazwisk zaprezentowane zostanie również najmłodsze pokolenie filmowców z Meksyku i ich często debiutanckie filmy. W tej grupie reżyserów znajdują się m.in.: Daniela Schneider, José Alvarez i Michel Lipkes.

Gwiazdą, której poświęcona zostanie osobna retrospektywa, będzie Carlos Reygadas.

- Pamiętam pierwsze spotkanie z filmem "Japon" [reżyserski debiut Reygadasa - przyp.red]. Towarzyszył mu wielki zachwyt oraz nie opuszczające mnie po dziś dzień przeświadczenie o obcowaniu z wielkim kinem. [Ten seans] wyznaczył drogę mojej filmowej przygody na kolejne lata - Łapińska opowiedziała o osobistym długu wdzięczności, który ma wobec meksykańskiego twórcy.

Jak zapowiedziała dyrektor artystyczna T-Mobile Nowy Horyzonty we Wrocławiu zobaczyć będziemy mogli wszystkie filmy Reygadasa, włącznie z prezentowanym parę dni temu na festiwalu w Cannes najnowszym obrazem artysty "Post Tenebras Lux".


- Co więcej, przywieziemy też do Wrocławia instalację Carlosa Raygadasa "Serengeti", która była już prezentowana kilka lat temu na festiwalu w Rotterdamie - dodała Łapińska.

Ale wrocławska ekspozycja będzie miała premierową otoczkę. Po raz pierwszy praca prezentowana będzie z dźwiękiem, specjalnie dodanym na tę okazję przez twórcę. Inaczej także niż w Rotterdamie, gdzie "Serengeti" wyświetlane było na ścianach budynków, we Wrocławiu instalacja zagości we wnętrzach, dodatkowo towarzyszyć będą jej prace innych artystów - zapowiada Łapińska.

12. edycja festiwalu T-Mobile Nowe Horyzonty odbędzie się w dniach 19-29 lipca.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje