Reklama

Reklama

Nowa "Akademia Pana Kleksa": Co wiemy o filmie?

Nakręcony w 1983 roku film "Akademia Pana Kleksa" był produkcją polsko-radziecką, a zdjęcia do niego powstawały nie tylko w Polsce, ale i na Krymie. Poza granice Polski wybiorą się również twórcy nowej ekranizacji dzieła Jana Brzechwy - będą realizować zdjęcia m.in. w Norwegii i Bułgarii. Co więcej, w filmie w rolach uczniów Akademii wystąpią dzieci z różnych krajów świata.

Nakręcony w 1983 roku film "Akademia Pana Kleksa" był produkcją polsko-radziecką, a zdjęcia do niego powstawały nie tylko w Polsce, ale i na Krymie. Poza granice Polski wybiorą się również twórcy nowej ekranizacji dzieła Jana Brzechwy - będą realizować zdjęcia m.in. w Norwegii i Bułgarii. Co więcej, w filmie w rolach uczniów Akademii wystąpią dzieci z różnych krajów świata.
Gwiazdy nowej "Akademii Pana Kleksa" /Gałązka /AKPA

"Po dwóch latach ciężkiej, mozolnej pracy grupy scenariuszowo-kreatywnej jesteśmy na końcu preprodukcji. 11 czerwca wyruszamy do dalekiej Norwegii na 7-8 dni. Potem robimy krótką przerwę. I pod koniec lipca wchodzimy na zdjęcia w Polsce. Tam będziemy pracować do listopada, z przerwą w Bułgarii" - zapowiedział producent nowej "Akademii Pana Kleksa" Tomasz Wardyn na konferencji prasowej poświęconej temu projektowi.

Na różnorodność lokacji filmowych zwrócił uwagę także reżyser Maciej Kawulski. "Film nie będzie kręcony głównie z Polsce. W Warszawie nagrywać będziemy tylko w studiu. Tego studia jest oczywiście dużo, bo tam będziemy budować dekoracje przestrzeni, która nie istnieją w naturze. Właściwie, poza jednym wyjątkiem i jedną lokacją, całą resztę będziemy próbować kompilować ze świata" - zdradził. I dodał, że kierowana przez Pana Kleksa Akademia w nowej ekranizacji będzie szkołą międzynarodową. "Będą w niej dzieci z całego świata" - zapowiedział Kawulski.

Reklama

Te zabiegi mogą pomóc filmowi w odniesieniu sukcesu także poza Polską. "Myślę, że film trafi też do innych krajów. Wydaje mi się, że Kleks jest postacią, która zaciekawi nie tylko Polaków" - uważa reżyser.

W filmie Kawulskiego tytułową rolę zagra Tomasz Kot. W obsadzie pojawi się też kojarzony z postacią Kleksa Piotra Fronczewskiego. Nie ujawniono w kogo się wcieli, aczkolwiek będzie to znacząca rola. Innym zaskoczeniem jest to, że główną postać dziecięcą zagra nie chłopiec, ale dziewczynka. Z postacią Ady Niezgódki (u Brzechwy był Adam Niezgódka) zmierzy się 13-letnia Antonina Litwiniak. Ma ona za sobą role m.in. w serialach "Tajemnica zawodowa", "Zawsze warto" i "Osaczonym".

"Warto przyjrzeć się tej młodej, szalenie zdolnej aktorce, zobaczyć, jak sobie radzi z kamerą, emocjami. Myślę, że to ten rzadki przypadek, kiedy dziecko potrafi zaciekawić swoją dramaturgią i swoimi aktorskimi umiejętnościami nawet dorosłego widza i grać równie dobrze, co dorośli aktorzy" - powiedział o Antoninie reżyser.

Pierwsza z dwóch części nowej ekranizacji "Akademii Pana Kleksa" trafi do kin w 2024 roku. "Praca nad filmem rozpoczęła się ponad 3 lata temu. W tym czasie stworzyliśmy zupełnie nową historię na motywach powieści Brzechwy. To swoista koedukacyjna przystań i podróż w głąb własnej wyobraźni, w którą zabierzemy najmłodszych widzów" - zapowiedział reżyser Maciej Kawulski.

PAP/INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama