Niezwykłe życie, tragiczna śmierć. 115 lat temu urodził się Aleksander Ford

Aleksander Ford
Aleksander FordFot. ze zbiorów Narodowego Archiwum CyfrowegoNarodowe Archiwum Cyfrowe

Aleksander Ford: Początki kariery

Zobacz również:

Szara eminencja polskiego kina

W kolejnych latach Ford zrealizował m.in. biograficzną "Młodość Chopina" (1951), jak i neorealistyczny dramat społeczny "Piątka z ulicy Barskiej" (1953), za który nagrodzono go za najlepszą reżyserię na festiwalu filmowym w Cannes. W 1958 roku zrealizował zatrzymaną przez cenzurę ekranizację książki Marka Hłaski "Ósmy dzień tygodnia" (film trafi do kin dopiero w 1983 roku). "Reżyserzy w Polsce widzą tylko picie wódki" - skrytykował go po projekcji filmu I sekretarz KC PZPR Władysław Gomułka.
 
Ford, aby ratować swą pozycję, zaproponował więc ekranizację "Krzyżaków". I na ten pomysł Gomułka spojrzał już bardziej przychylnym okiem, widząc w nim szansę na podtrzymanie nastrojów antyniemieckich w kraju. Poza tym film idealnie wpasowywał się w zaplanowane na lipiec 1960 r. uroczyste obchody 550. rocznicy bitwy pod Grunwaldem.

"Krzyżacy" okazali się kasowym sukcesem, w trakcie czterech miesięcy od premiery film obejrzało aż 5 milionów Polaków.
W kolejnych latach Ford zrealizował m.in. biograficzną "Młodość Chopina" (1951), jak i neorealistyczny dramat społeczny "Piątka z ulicy Barskiej" (1953), za który nagrodzono go za najlepszą reżyserię na festiwalu filmowym w Cannes. W 1958 roku zrealizował zatrzymaną przez cenzurę ekranizację książki Marka Hłaski "Ósmy dzień tygodnia" (film trafi do kin dopiero w 1983 roku). "Reżyserzy w Polsce widzą tylko picie wódki" - skrytykował go po projekcji filmu I sekretarz KC PZPR Władysław Gomułka. Ford, aby ratować swą pozycję, zaproponował więc ekranizację "Krzyżaków". I na ten pomysł Gomułka spojrzał już bardziej przychylnym okiem, widząc w nim szansę na podtrzymanie nastrojów antyniemieckich w kraju. Poza tym film idealnie wpasowywał się w zaplanowane na lipiec 1960 r. uroczyste obchody 550. rocznicy bitwy pod Grunwaldem. "Krzyżacy" okazali się kasowym sukcesem, w trakcie czterech miesięcy od premiery film obejrzało aż 5 milionów Polaków.Krzysztof KomorowskiAgencja FORUM
Aleksander Ford przyszedł na świat 24 listopada 1908 roku we Lwowie jako Mosze Lifszyc. Pierwsze filmy realizował jeszcze przed wybuchem II wojny światowej - znalazł się wśród nich m.in. cykl dokumentów o osadnikach żydowskich w Palestynie. 

W trakcie wojny kręcił filmy szkoleniowe dla Armii Czerwonej. Był także kierownikiem Czołówki Filmowej Wojska Polskiego przy 1 Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki, będąc twórcą pierwszego w powojennej Polsce filmu dokumentalnego "Majdanek – cmentarzysko Europy".
Aleksander Ford przyszedł na świat 24 listopada 1908 roku we Lwowie jako Mosze Lifszyc. Pierwsze filmy realizował jeszcze przed wybuchem II wojny światowej - znalazł się wśród nich m.in. cykl dokumentów o osadnikach żydowskich w Palestynie. W trakcie wojny kręcił filmy szkoleniowe dla Armii Czerwonej. Był także kierownikiem Czołówki Filmowej Wojska Polskiego przy 1 Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki, będąc twórcą pierwszego w powojennej Polsce filmu dokumentalnego "Majdanek – cmentarzysko Europy". archiwum Filmu Agencja FORUM
Po sukcesie "Krzyżaków" Aleksander Ford zrealizował w Polsce jeszcze tylko jeden film - "Ostatni dzień wolności" (1964) z głównymi rolami Tadeusza Łomnickiego i Beaty Tyszkiewicz.

W 1968 roku, wskutek antysemickiej nagonki, został zmuszony do opuszczenia ojczyzny. Wcześniej wstrzymano realizację jego filmu "Doktor Korczak" oraz rozwiązano prowadzony przez niego Zespół Studio. Po przymusowej emigracji Forda wprowadzono zakaz wymieniania jego nazwiska w mediach.
Po sukcesie "Krzyżaków" Aleksander Ford zrealizował w Polsce jeszcze tylko jeden film - "Ostatni dzień wolności" (1964) z głównymi rolami Tadeusza Łomnickiego i Beaty Tyszkiewicz. W 1968 roku, wskutek antysemickiej nagonki, został zmuszony do opuszczenia ojczyzny. Wcześniej wstrzymano realizację jego filmu "Doktor Korczak" oraz rozwiązano prowadzony przez niego Zespół Studio. Po przymusowej emigracji Forda wprowadzono zakaz wymieniania jego nazwiska w mediach.archiwum Filmu Agencja FORUM
Po zakończeniu II wojny światowej Aleksander Ford został wykładowcą łódzkiej Szkoły Filmowej, zaczął także realizować filmy fabularne. Pierwszym z nich była "Ulica graniczna" - wojenna opowieść o losie warszawskich dzieci i ich rodzin.

"Film Aleksandra Forda jest prostą i bezpośrednią opowieścią o bolesnych doświadczeniach narodu, który spośród innych narodów najpełniej, najgłębiej doznał okropności wojny bez możliwości gorzkiej, ale i dumnej chwały militarnych zwycięstw" - pisał krytyk francuskiego magazynu "L'Ecran français". 

Film spotkał się z pozytywnym odbiorem nie tylko w Polsce i we Francji, ale również w Pradze i Wenecji, gdzie na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym otrzymał w 1948 r. Złoty Medal za najlepszy film.
Po zakończeniu II wojny światowej Aleksander Ford został wykładowcą łódzkiej Szkoły Filmowej, zaczął także realizować filmy fabularne. Pierwszym z nich była "Ulica graniczna" - wojenna opowieść o losie warszawskich dzieci i ich rodzin. "Film Aleksandra Forda jest prostą i bezpośrednią opowieścią o bolesnych doświadczeniach narodu, który spośród innych narodów najpełniej, najgłębiej doznał okropności wojny bez możliwości gorzkiej, ale i dumnej chwały militarnych zwycięstw" - pisał krytyk francuskiego magazynu "L'Ecran français". Film spotkał się z pozytywnym odbiorem nie tylko w Polsce i we Francji, ale również w Pradze i Wenecji, gdzie na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym otrzymał w 1948 r. Złoty Medal za najlepszy film.Jerzy GausAgencja FORUM
Po opuszczeniu Polski Aleksander Ford próbował rozpocząć nowe życiu w Izraelu, Niemczech oraz Austrii; w końcu osiadł na stałe w Danii, gdzie towarzyszyła mu żona - amerykańska aktorka Eleanor Griswold, którą reżyser, jeszcze podczas pobytu w Polsce, odbił krytykowi filmowemu Zbigniewowi Kałużyńskiemu.

Małżeństwo Forda nie należało jednak do szczęśliwych. Żona reżysera zdecydowała się na wyjazd do Stanów Zjednoczonych, zabierając ze sobą dzieci. Ford został sam w domu w Kopenhadze. 

Reżyser próbował utrzymywać kontakt z mieszkającą w miejscowości Naples na Florydzie rodziną, jednak kiedy Griswold wniosła pozew o rozwód, pojechał do Ameryki tylko po to, by popełnić samobójstwo. 4 kwietnia 1980 powiesił się w motelowym pokoju w Naples. Wcześniej nagrał pożegnalną taśmę dla córki i żony.
Po opuszczeniu Polski Aleksander Ford próbował rozpocząć nowe życiu w Izraelu, Niemczech oraz Austrii; w końcu osiadł na stałe w Danii, gdzie towarzyszyła mu żona - amerykańska aktorka Eleanor Griswold, którą reżyser, jeszcze podczas pobytu w Polsce, odbił krytykowi filmowemu Zbigniewowi Kałużyńskiemu. Małżeństwo Forda nie należało jednak do szczęśliwych. Żona reżysera zdecydowała się na wyjazd do Stanów Zjednoczonych, zabierając ze sobą dzieci. Ford został sam w domu w Kopenhadze. Reżyser próbował utrzymywać kontakt z mieszkającą w miejscowości Naples na Florydzie rodziną, jednak kiedy Griswold wniosła pozew o rozwód, pojechał do Ameryki tylko po to, by popełnić samobójstwo. 4 kwietnia 1980 powiesił się w motelowym pokoju w Naples. Wcześniej nagrał pożegnalną taśmę dla córki i żony.Jerry BergmanEast News

"Krzyżacy": Pierwsza polska superprodukcja

Film Forda idealnie wpasowywał się w zaplanowane na lipiec 1960 r. uroczyste obchody 550. rocznicy bitwy pod Grunwaldem. Mimo napiętego grafiku filmowcom udało się skończyć "Krzyżaków" przed uroczystościami rocznicowymi na polach Grunwaldu.

 "Wilcza natura imperializmu niemieckiego nie zmieniła się od czasów Ulricha von Jungingena do czasów Konrada Adenauera" [ówczesny kanclerz RFN - przyp.red.] - mówił podczas wiecu Władysław Gomułka. Premierowa projekcja odbyła się tego samego dnia, już po oficjalnych uroczystościach, podczas kameralnego pokazu w olsztyńskim kinie Polonia.
Film Forda idealnie wpasowywał się w zaplanowane na lipiec 1960 r. uroczyste obchody 550. rocznicy bitwy pod Grunwaldem. Mimo napiętego grafiku filmowcom udało się skończyć "Krzyżaków" przed uroczystościami rocznicowymi na polach Grunwaldu. "Wilcza natura imperializmu niemieckiego nie zmieniła się od czasów Ulricha von Jungingena do czasów Konrada Adenauera" [ówczesny kanclerz RFN - przyp.red.] - mówił podczas wiecu Władysław Gomułka. Premierowa projekcja odbyła się tego samego dnia, już po oficjalnych uroczystościach, podczas kameralnego pokazu w olsztyńskim kinie Polonia.INPLUS / Zespól Filmowy StudioEast News
Do kinowej dystrybucji film wszedł kilka tygodni później, 2 września 1960. 30 sierpnia gazety obwieściły: "Za kilka dni zobaczymy 'Krzyżaków' na ekranach kin panoramicznych w 17 miastach wojewódzkich! Wersja normalnoekranowa jest opracowywana i wejdzie na ekrany w terminie nieco późniejszym [2 października - przyp. red.]".
Do kinowej dystrybucji film wszedł kilka tygodni później, 2 września 1960. 30 sierpnia gazety obwieściły: "Za kilka dni zobaczymy 'Krzyżaków' na ekranach kin panoramicznych w 17 miastach wojewódzkich! Wersja normalnoekranowa jest opracowywana i wejdzie na ekrany w terminie nieco późniejszym [2 października - przyp. red.]".INPLUS / Zespól Filmowy StudioEast News
Autorem scenariusza "Krzyżaków" był Jerzy Stefan Stawiński, który miał już na koncie  m.in. głośny "Kanał" Wajdy oraz "Eroicę" i "Zezowate szczęście" Munka. Żartował sobie, że scenariusz do filmu Forda był najłatwiejszą pracą w karierze - napisał go w zaledwie trzy tygodnie, wycinając odpowiednie kartki z dzieła Sienkiewicza i niektóre opisy zamieniając na dialogi.
Autorem scenariusza "Krzyżaków" był Jerzy Stefan Stawiński, który miał już na koncie m.in. głośny "Kanał" Wajdy oraz "Eroicę" i "Zezowate szczęście" Munka. Żartował sobie, że scenariusz do filmu Forda był najłatwiejszą pracą w karierze - napisał go w zaledwie trzy tygodnie, wycinając odpowiednie kartki z dzieła Sienkiewicza i niektóre opisy zamieniając na dialogi. INPLUS / Zespól Filmowy StudioEast News
W postać Zbyszka z Bogdańca wcieliła się Mieczysław Kalenik. Początkowo do roli tej przymierzany był Bogusz Bilewski. Aktor wspomina, że reżyser zaproponował mu rolę w SPATiF-ie. "'Kogo miałbym grać?' - zapytałem. 'Na przykład Zbyszka z Bogdańca'. Nie wierzyłem własnym uszom. Okazało się jednak, że kandydatura Bogusza nie jest przesądzona. Kiedy zaproszono mnie z tekstem roli na Łąkową do Łodzi, byłem tak zdenerwowany, że nie mogłem powiedzieć ani słowa. Pierwsza próba wypadła fatalnie. Ford jednak nie rezygnował i zaprosił mnie na kolejną do Warszawy" - opowiadał aktor.
W postać Zbyszka z Bogdańca wcieliła się Mieczysław Kalenik. Początkowo do roli tej przymierzany był Bogusz Bilewski. Aktor wspomina, że reżyser zaproponował mu rolę w SPATiF-ie. "'Kogo miałbym grać?' - zapytałem. 'Na przykład Zbyszka z Bogdańca'. Nie wierzyłem własnym uszom. Okazało się jednak, że kandydatura Bogusza nie jest przesądzona. Kiedy zaproszono mnie z tekstem roli na Łąkową do Łodzi, byłem tak zdenerwowany, że nie mogłem powiedzieć ani słowa. Pierwsza próba wypadła fatalnie. Ford jednak nie rezygnował i zaprosił mnie na kolejną do Warszawy" - opowiadał aktor.INPLUS / Zespól Filmowy StudioEast News
Film Forda otrzymał ogromny budżet 33 milionów złotych. Na jego użytek kupiono pierwsze w kinematografii polskiej szerokokątne obiektywy i zamówiono amerykańską taśmę Eastman Color-Kodak, zamiast tańszej NRD-owskiej firmy AGFA. Nie wywoływano jej zresztą w Polsce, lecz wysyłano po każdym dniu zdjęciowym specjalnym samolotem do laboratoriów w Paryżu. 

Z planów innych filmów ściągano bezwzględnie cały przydatny sprzęt. Na ekranie pokazało się ponad stu aktorów zawodowych, ponad tysiąc statystów (pomagało oczywiście wojsko - całe plutony poprzebierano za Litwinów) i 600 koni.
Film Forda otrzymał ogromny budżet 33 milionów złotych. Na jego użytek kupiono pierwsze w kinematografii polskiej szerokokątne obiektywy i zamówiono amerykańską taśmę Eastman Color-Kodak, zamiast tańszej NRD-owskiej firmy AGFA. Nie wywoływano jej zresztą w Polsce, lecz wysyłano po każdym dniu zdjęciowym specjalnym samolotem do laboratoriów w Paryżu. Z planów innych filmów ściągano bezwzględnie cały przydatny sprzęt. Na ekranie pokazało się ponad stu aktorów zawodowych, ponad tysiąc statystów (pomagało oczywiście wojsko - całe plutony poprzebierano za Litwinów) i 600 koni. INPLUS / Zespól Filmowy StudioEast News
Film Forda został entuzjastycznie odebrany przez publiczność. Tylko do końca 1960 r. zobaczyło go 5 mln Polaków, a wpływy z biletów wyniosły 73 mln zł. Zresztą do dziś "Krzyżacy" są niekwestionowanym polskim rekordzistą: do 1987 r. film Forda obejrzało  ponad 32,3 mln widzów. To więcej niż Polska miała mieszkańców w roku premiery (29,7 mln). A do tego 29,6 mln w ZSRR, w Czechosłowacji 2,65 mln, 1 mln we Francji.
Film Forda został entuzjastycznie odebrany przez publiczność. Tylko do końca 1960 r. zobaczyło go 5 mln Polaków, a wpływy z biletów wyniosły 73 mln zł. Zresztą do dziś "Krzyżacy" są niekwestionowanym polskim rekordzistą: do 1987 r. film Forda obejrzało ponad 32,3 mln widzów. To więcej niż Polska miała mieszkańców w roku premiery (29,7 mln). A do tego 29,6 mln w ZSRR, w Czechosłowacji 2,65 mln, 1 mln we Francji.INPLUS / Zespól Filmowy StudioEast News
W roli Danusi zobaczyliśmy na ekranie mało znaną aktorkę Grażynę Staniszewską.
Reżyserowi Aleksandrowi Fordowi zależało bowiem na nowych, mało opatrzonych twarzach. Staniszewska nie musiała nawet zabiegać o rolę. To do niej się zgłoszono. -

"Danusia musiała mieć jakąś twarz, czyjąś sylwetkę. Użyczyłam jej swojej, i na tym właściwie kończył się mój aktorski wkład" - mówiła po latach. Chociaż w niektórych scenach aktorka w długiej blond peruce czuła się jak w futrzanej czapce na pustyni, praca na planie przebiegała gładko. "Ford niczego nie narzucał, odzywał się tylko, gdy był z czegoś niezadowolony" - wspominała.
W roli Danusi zobaczyliśmy na ekranie mało znaną aktorkę Grażynę Staniszewską. Reżyserowi Aleksandrowi Fordowi zależało bowiem na nowych, mało opatrzonych twarzach. Staniszewska nie musiała nawet zabiegać o rolę. To do niej się zgłoszono. - "Danusia musiała mieć jakąś twarz, czyjąś sylwetkę. Użyczyłam jej swojej, i na tym właściwie kończył się mój aktorski wkład" - mówiła po latach. Chociaż w niektórych scenach aktorka w długiej blond peruce czuła się jak w futrzanej czapce na pustyni, praca na planie przebiegała gładko. "Ford niczego nie narzucał, odzywał się tylko, gdy był z czegoś niezadowolony" - wspominała.INPLUSEast News
Początkowo "Krzyżacy" mieli zostać zrealizowani w ramach zespołu filmowego Kadr, a reżyserem miał być cieszący się coraz większą popularnością (po sukcesach "Kanału" oraz "Popiołu i diamentu") Andrzej Wajda, ale - jak przyznał reżyser po latach - został "wykolegowany" i jego projekt przejął nazywany "carem polskiej kinematografii" Aleksander Ford (na zdjęciu) i jego zespół filmowy Studio.
Początkowo "Krzyżacy" mieli zostać zrealizowani w ramach zespołu filmowego Kadr, a reżyserem miał być cieszący się coraz większą popularnością (po sukcesach "Kanału" oraz "Popiołu i diamentu") Andrzej Wajda, ale - jak przyznał reżyser po latach - został "wykolegowany" i jego projekt przejął nazywany "carem polskiej kinematografii" Aleksander Ford (na zdjęciu) i jego zespół filmowy Studio.Krzysztof KomorowskiAgencja FORUM

Tragiczna śmierć. Aleksander Ford popełnił samobójstwo

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?