Reklama

Niezmordowany "Hoff"

Davida Hasselhoffa nie można wyłączyć; przynajmniej nie w obecności innych ludzi. Do niewielkiego bistro, znajdującego się w pobliżu jego domu w San Fernando Valley, wkracza w takim stylu, jakby była to scena na Broadwayu.

Mierzący 193 cm wzrostu aktor nie zapomniał nawet o rekwizytach - czerwona torba, z którą przyszedł na nasze spotkanie, pełna jest gadżetów spod znaku "Hoffa": dostrzegam koszulkę z podobizną Davida, egzemplarz jego autobiograficznej książki "Making Waves", jego najnowszą płytę, zatytułowaną "This Time Around"...

Nie tylko ratownik

Reklama

"Hoff", jak lubi o sobie mówić nasz bohater, chce, żeby wszyscy wiedzieli, co porabiał po zakończeniu emisji "Słonecznego patrolu" (1989-2001), w którym wcielał się w seksownego, notorycznie świecącego gołym torsem ratownika - kapitana Mitcha Buchannona (była to zresztą jego druga kultowa serialowa rola po "Nieustraszonym"). Koncerty w Europie, pantomimy na deskach brytyjskich scen, udział w australijskiej edycji programu "Celebrity Apprentice" - to tylko kilka z jego obecnych zajęć. Hasselhoff zasiadał również w jury amerykańskiego i brytyjskiego "Mam talent", a dwa lata temu wystąpił w "Tańcu z gwiazdami".

Teraz jednak koncentruje się na swojej aktorskiej karierze. Dla potrzeb filmu "Pirania 3DD" David znów wskoczył w kąpielówki, wcielając się w ratownika. Komediowy horror, w którym oprócz Hasselhoffa występują również Gary Busey, Danielle Panabaker i Ving Rhames, opowiada o mrożących krew w żyłach wydarzeniach, do jakich dochodzi w wakacyjnym kurorcie The Big Wet Water Park po tym, jak zostaje on zaatakowany przez ławicę krwiożerczych ryb.

- To przesadzony i pozbawiony dobrego smaku film, pełen krwi, żarłocznych ryb i skąpo odzianych kobiet - przyznaje 59-letni aktor. - Gdybyśmy żyli w świecie idealnym, kręciłbym właśnie pełnometrażową wersję "Nieustraszonego". Ale nie będę się tłumaczył. To film w 3D, gdzie widz doświadcza bliskich spotkań zarówno z piraniami, jak i z kobiecą anatomią. Cały show kradnie nam zresztą Christopher Lloyd.

Jak zwykle, Hasselhoff zdołał ugrać coś dla siebie. Aktor, który był producentem wykonawczym "Słonecznego patrolu", zawsze angażował się w techniczne aspekty realizacji projektów z jego udziałem.


- Prawami do "Nieustraszonego" dysponuje wytwórnia The Weinstein Company, która wyprodukowała "Piranię 3DD" - wyjaśnia, sięgając po wołowe pastrami i jajka. - Powiedziałem im: "Chłopaki, zagram dla was w "Piranii", a w zamian może uda nam się wymyślić coś fajnego a propos "Nieustraszonego"?".

Plany dotyczące przeniesienia "Nieustraszonego" na wielki ekran kołaczą się w głowie Hasselhoffa od lat. Co znamienne, aktor wcale nie ma zamiaru wykorzystywać filmu - kiedy ten już powstanie - do celów autopromocji.

- Żaden remake nie wchodzi tutaj w grę - tłumaczy. - Chodzi o to, by dotrzeć do wszystkich tych ludzi, którzy wychowali się na tym serialu, i których dziecięcym marzeniem było jeździć takim właśnie wozem. Oczywiście, ja sam nie chcę być Nieustraszonym. To powinien być film o Michaelu Knightcie i jego synu.

Znają go wszyscy

Postąpiłby niemądrze ten, kto obstawiałby, że Hasselhoffowi nie uda się zrealizować tego planu. W ciągu swojej długoletniej kariery aktor nie raz udowodnił, że świetnie wie, co dla niego dobre. Kiedy stacja NBC przerwała produkcję "Słonecznego patrolu" już po pierwszym sezonie, "Hoff" wziął sprawy w swoje ręce: to dzięki jego staraniom przygody ratowników z Los Angeles zaczęły być emitowane w syndykacie, przez kilka mniejszych stacji telewizyjnych. Wkrótce stały się absolutnym hitem, a Hasselhoff awansował na stanowisko producenta wykonawczego serialu, nadawanego nieprzerwanie jeszcze przez dziesięć kolejnych lat. Dzięki "Słonecznemu patrolowi" - którego powtórki są obecnie pokazywane przez stacje telewizyjne w blisko 150 krajach na całym świecie - "Hoff" zyskał fortunę i międzynarodową rzeszę fanów.

Zobacz czołówkę serialu "Słoneczny patrol":


Dziś David Hasselhoff jest rozpoznawany wszędzie, dokądkolwiek się uda. W trakcie naszej rozmowy podchodzi do nas jakiś młody człowiek z telefonem komórkowym, pytając, czy może sobie zrobić zdjęcie ze spożywającym posiłek "Hoffem". Mój rozmówca ochoczo przystaje na tę propozycję, przywołując na twarz swój słynny uśmiech o mocy tysiąca watów.

Po wyjściu chłopaka Hasselhoff stwierdza, iż jest mu miło, że o zdjęcie poprosił go akurat ktoś, kto prawdopodobnie jest zbyt młody, by pamiętać pierwszą emisję serialu, nie mówiąc już o "Nieustraszonym". - Najważniejsze to nie tracić kontaktu z młodzieżą - wyjaśnia - dlatego właśnie staram się być na czasie. To dlatego zagrałem samego siebie w filmach "SpongeBob Kanciastoporty" i "Hop".

Podczas niedawnej wyprawy na Wyspy Brytyjskie Hasselhoff odkrył, że również brytyjscy studenci nie mają problemów z rozpoznaniem jego skromnej osoby.

- Znali "Słoneczny patrol" z DVD. Okazuje się, że wśród tamtejszych studentów bardzo popularne są imprezy w stylu "Hoffa", gdzie wszyscy przebierają się za Mitcha Buchannona, a później zdejmują koszulki...

Wszystkie te dowody popularności sprawiają mu satysfakcję, ale...

- Szczerze mówiąc, wolę występować na scenie - wyznaje. - Zagrałem już w kilku musicalach: w "Producentach" w Las Vegas, w "Chicago" w Londynie i w "Doktorze Jekyllu i Panu Hydzie" na Broadwayu.

Nie traktuje siebie zbyt poważnie

Mimo wszystko David stara się nie traktować siebie zbyt poważnie. To dlatego zgodził się wystąpić w emitowanym przez Comedy Central programie z cyklu "Roast" (jest to swoisty anty-benefis gwiazdy będącej bohaterem danego odcinka - przyp. tłum.). "Hoff" dzielnie szczerzył zęby w uśmiechu, słuchając, jak jego przyjaciele naśmiewają się z jego kariery, rozwodu z Pamelą Bach (która również była gwiazdą "Słonecznego patrolu"), a nawet zmagań z chorobą alkoholową. - Moim córkom bardzo się to podobało - przyznaje.

Rzeczone córki, czyli 22-letnia Taylor-Ann i 19-letnia Hayley, same realizują się jako piosenkarki i aktorki. - Przez jakiś czas zajmowałem się ich sprawami zawodowymi, ale nie było to łatwe - opowiada tata. - Pojechały ze mną w trasę, ale nie chciały występować bezpośrednio przede mną. Starają się być niezależne; właśnie podpisały kontrakt płytowy z jedną z australijskich wytwórni.

On sam, kiedy zdecydował, że spróbuje swoich sił w show-biznesie, nie mógł liczyć na żadne rodzinne koneksje. Przyszły aktor przyszedł na świat jako jedyny syn i drugie z pięciorga dzieci Josepha i Dolores Hasselhoffów. Wraz ze swoimi czterema siostrami wychowywał się najpierw na Florydzie, później w Georgii, a następnie w Illinois. Na scenie zadebiutował już w wieku 7 lat, w przedstawieniu "Piotruś Pan" - i od tego czasu przebywa w światłach reflektorów praktycznie bez przerwy.

- Największym życiowym wyzwaniem mojej mamy było zapewnić mi nieustanne zajęcie - śmieje się "Hoff". - Po szkole jechałem ponad półtorej godziny do teatru, na przedstawienie, a później od razu wracałem do domu. Uczęszczałem zarówno na warsztaty aktorskie, jak i zajęcia taneczne i lekcje śpiewu.

Gwiazdą stał się z dnia na dzień

Przełomowa dla jego późniejszej kariery okazała się rola doktora Williama "Snappera" Fostera w serialu "Żar młodości" (1975 - 1982). Później przyszedł "Nieustraszony", a Hasselhoff z dnia na dzień stał się gwiazdą. W 1986 r. jego emisja dobiegła jednak końca, a "Hoff", niespodziewanie dla samego siebie, odkrył, że... nie ma dla niego zajęcia.

- Nie byłem w stanie znaleźć pracy - przyznaje. - Wybrałem się więc do Austrii, zabierając ze sobą mój słynny samochód z "Nieustraszonego". Razem z moim ojcem przejechaliśmy dwoma Pontiacami Trans Am autostradą 405 - nielegalnie! - a następnie przetransportowaliśmy je do Europy.

To wówczas aktor odkrył, że w Austrii jest prawdziwą gwiazdą. "Knight Rocker" (1985), jego debiut płytowy, w Stanach Zjednoczonych furory nie zrobił - ale w Austrii okazał się absolutnym hitem.

- W 1989 r. moja piosenka "Looking for Freedom" była numerem jeden w Europie, a ja stałem się gwiazdą muzyki pop. Miałem 38 lat, a tymczasem podczas moich koncertów nastoletnie dziewczyny rzucały na scenę kwiaty.

Zobacz jeden z teledysków Davida Hasselhoffa:


Hasselhoff nie powtórzył swojego muzycznego sukcesu po drugiej stronie Atlantyku, ale to właśnie jego aparycja gwiazdy muzyki rozrywkowej pomogła mu w zdobyciu roli w "Słonecznym patrolu". Odkąd jednak emisja serialu skończyła się bezpowrotnie, aktor wciąż szuka swojej kolejnej wielkiej szansy.

- Kiedy zrozumiałem, że nie mogę już chodzić codziennie do pracy, musiałem wprowadzić w swoim życiu pewne zmiany, bardzo dla mnie trudne - przyznaje. - Wcześniej odwlekałem ten krok, wychodząc z domu o 4:30 rano i wracając kilkanaście godzin później. Wiedziałem, że powinienem podjąć ten wysiłek już dawno, ale nie byłem w stanie się na to zdobyć. Zwyczajnie brakowało mi odwagi. Powtarzałem sobie w myślach, że z czasem będzie lepiej, ale nie było.

Problemy z alkoholem ma już za sobą

Wreszcie, przyznawszy szczerze przed samym sobą, że ma problem z alkoholem, Hasselhoff zgłosił się do renomowanej kliniki leczenia uzależnień Betty Ford Center. Po zakończeniu odwyku rozwiódł się, a następnie wymienił swoich agentów i menedżerów.

- Musiałem przejąć kontrolę nad moim życiem i wziąć odpowiedzialność za swoje własne czyny. Dopiero potem mogłem spojrzeć córkom w oczy i powiedzieć im: "Poukładałem swoje życie".

- Teraz wszystko toczy się po mojej myśli. Mam w sobie dużo energii i o wiele więcej spokoju niż kiedyś.

Aktor niedawno zakończył pracę na planie telewizyjnego filmu "The Christmas Consultant", który będzie miał swoją premierę w okolicach Bożego Narodzenia. - To przyjemne familijne kino. Mój bohater dostaje za zadanie zorganizować rodzinne święta, ponieważ mama nie ma na to czasu - wyjaśnia.

Jeśli komuś mogłoby się wydawać, że nasz bohater zajmuje się wszystkim po trochu, to dlatego, że tak jest w istocie.

- Przyjmuję wszystkie propozycje - śmieje się David Hasselhoff. - Wystąpiłem nawet na gali wręczenia American Music Awards. Mam 59 lat, a imprezuję z dzieciakami. Prawda, że jest wesoło?

Nancy Mills

"The New York Times"

Tłum. Katarzyna Kasińska

Chcesz poznać lepiej swoich ulubionych artystów? Poczytaj nasze wywiady, a dowiesz się wielu interesujących rzeczy!

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

The New York Times

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Nie | serial | David Hasselhoff | Pirania 3D | aktor | Słoneczny patrol | film

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje