Niespodziewany sukces "Straight Outta Compton"

Mimo rasowych protestów, które w ostatnim czasie przetaczają się przez USA, studio Universal nie zrezygnowało z premiery biograficznego obrazu "Straight Outta Compton", który opowiada o życiu i twórczości członków legendarnej grupy N.W.A. Z marketingowego punktu widzenia była to bardzo dobra decyzja.

Kadr z filmu "Straight Outta Compton", numeru jeden w amerykańskim box-office

Film F. Gary Greya opowiada historię pionierskiej grupy grającej gangsta rap, której założycielami w 1986 roku byli Ice Cube, Easy- E i Dr Dre. Nie jest tajemnicą, że dzieło obfituje w sceny przemocy, zrekonstruowane zostało między innymi pobicie czarnoskórego taksówkarza, Rodneya Kinga, zaatakowanego przez policję w Los Angeles w 1991 roku. Wydarzenie to było iskrą, która wznieciła kilkudniowe zamieszki w Kalifornii. Bohaterowie filmu są także autorami przeboju z 1988 roku o tytule "Fuck tha Police".

Reklama

Ubiegłotygodniowa uroczysta premiera filmu odbyła się w atmosferze rosnącego napięcia. Na nieszczęście (?) twórców, "Straight Outta Compton" wyświetlany jest krótko po rocznicy śmierci Michaela Brown, nastolatka, który 9 sierpnia 2014 roku został zastrzelony przez białego policjanta w Ferguson.

Sytuacja jest na tyle poważna, że premiera produkcji w Los Angeles odbyła się w towarzystwie uzbrojonych policjantów i osobistych kontroli przy wejściu na salę. Takie środki bezpieczeństwa zostały podjęte także w innych miastach w USA. Dlatego też, wytwórnia Universal zdecydowała się na sfinansowanie wszystkich dodatkowych kosztów, jakie poniosą kina w związku z pokazami obrazu. Jest to pierwsza taka sytuacja od 1991 roku, kiedy ukazał się słynny film "Chłopaki z sąsiedztwa" ("Boyz n the Hood") Johna Singletona.

Należy pamiętać, że w ostatnich miesiącach w amerykańskich kinach broń była używana wyjątkowo często. 23 lipca dwie osoby zostały zastrzelone na projekcji "Wykolejonej" w Lafayette w stanie Luizjana. Trzy lata temu James Holmes zastrzelił 12 osób na pokazie filmu "Mroczny Rycerz powstaje".

Dziennik "Wall Street Journal" cytuje oświadczenie studia Universal, w którym czytamy: "Studio jest otwarte, aby pomóc tym kinom, które będą potrzebowały wsparcia. Universal jest dumny ze współtworzenia tego filmu, który doskonale portretuje kariery młodych ludzi, którzy mimo swojego nieuprzywilejowanego pochodzenia, stworzyli jeden z najgłośniejszych manifestów współczesnej muzyki. Film wyświetlany jest w setkach kin. W żadnym nie odnotowano incydentów".

Okazuje się, że zamieszanie związane z premierą filmu Graya przyczyniło się jedynie do zwiększenia jego popularności. Wyświetlany w mniej niż 3 tysiącach kin obraz zarobił w weekend znakomite 56,1 mln dolarów. Dla przykładu, dwa tygodnie temu najnowsza odsłona "Mission: Impossible" zebrała "jedynie" 55,5 mln w ponad 4 tysiącach kin!

W Polsce "Straight Outta Compton" zadebiutuje na ekranach 4 września.

Dowiedz się więcej na temat: Ice Cube | Straight Outta Compton

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje