Nie żyje reżyser Piotr Szulkin

Nie żyje reżyser, autor scenariuszy i książek Piotr Szulkin, twórca tak głośnych filmów, jak "Golem", "Wojna światów - następne stulecie", "O-bi, o-ba. Koniec cywilizacji" czy "Ga, Ga. Chwała bohaterom". Miał 68 lat.

Piotr Szulkin (1950-2018)

Polski reżyser, scenarzysta, plastyk, autor książek, wykładowca akademicki w Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi - zmarł 5 sierpnia w Warszawie.

Reklama

Piotr Szulkin urodził się 26 kwietnia 1950 roku w Gdańsku. Był synem profesora fizyki Pawła Szulkina i Marii Szulkin. Został absolwentem Liceum Plastycznego w Warszawie (1965-1970) oraz Szkoły Filmowej w Łodzi (1970-1975).

Był jednym z niewielu twórców filmów s-f w Polsce. Jego najlepsze obrazy powstały w latach 80. XX wieku.

W produkcjach Piotra Szulkina występowali najlepsi polscy aktorzy, m.in. Marek Walczewski, Krystyna Janda, Jerzy Stuhr, Jan Nowicki, Mariusz Dmochowski, Kalina Jędrusik, Daniel Olbrychski czy Krzysztof Majchrzak.

Był autorem zaledwie sześciu filmów fabularnych: "Golem" (1979), "Wojna światów - następne stulecie" (1981), "O-bi, o-ba. Koniec cywilizacji" (1984), "Ga, Ga. Chwała bohaterom" (1985), "Femina" (1990) i "Ubu Król" (2003). Realizował także filmy krótkometrażowe, telewizyjne, teatry telewizji, pisał książki.

Otrzymał ponad 50 nagród, w większości międzynarodowych. W 2015 roku Piotr Szulkin dostał Medal "Zasłużony Kulturze" - Gloria Artis.

Słynna tetralogia Piotra Szulkina, czyli "Golem", "Wojna światów - następne stulecie", "O-bi, o-ba. Koniec cywilizacji" i "Ga, Ga. Chwała bohaterom" to rozgrywające się w przyszłości filmy, które przedstawiały apokaliptyczny świat po katastrofie. Jak można przeczytać w "Encyklopedii Kina" pod redakcją Tadeusza Lubelskiego: "Tetralogia Szulkina stanowi najjaskrawiej pesymistyczną wizję społeczeństwa oraz mechanizmów manipulacji rzeczywistością".

Debiutancki film pełnometrażowy Piotra Szulkina, "Golem" z 1979 roku, był wariacją na temat postaci golema, legendarnego człowieka z gliny i dotykał problemu klonowania, który pojawił się w naszym świecie bez mała 20 lat później. W skromnym obrazie Szulkin zawarł wiele ważnych pytań o etyczne aspekty eksperymentów medycznych, świadomość klona, istotę człowieczeństwa czy też stawianie granic władzy.

Rozwiniecie problematyki wszechobecnej, całkowicie kontrolującej społeczeństwo władzy mamy w kolejnym filmie "Wojna światów - następne stulecie" dedykowanym dwu najbardziej znanym filmowym Wells'om, Orsonowi i Herbertowi. To właśnie na pomyśle tego ostatniego (inwazji kosmitów na Ziemię) jest oparty drugi film cyklu. Film ten odbierano jako zapowiedź i komentarz do stanu wojennego - wprowadzonego w kraju wkrótce po zakończeniu produkcji.

Klaustrofobiczne "O-bi o-ba. Koniec cywilizacji" to najmroczniejszy z filmów serii. Nakręcony w podziemiach warszawskiego Pałacu Kultury poraża beznadzieją i czarną wizją zdegenerowanego społeczeństwa. Widzimy w nim nieokreśloną społeczność po wojnie atomowej, której ostatni przedstawiciele schronili się pod ogromną, betonową kopułą w wysokich górach i czekają na przybycie Arki. Widzimy świat, który odrętwiały czeka na Arkę, nie zdając sobie sprawy z tego, że - tak jak Noe - powinien ją zbudować.

"Ga, Ga. Chwała bohaterom" spotykamy się z przyszłościową korporacją, produkującą krwawe show. Jest to najbardziej "wystawny" z filmów Szulkina, niespodziewanie barwny i przestrzenny; to groteska, w której bez trudu odnajdziemy dzisiejsze produkty TV wraz z ich plastikowymi bohaterami masowej wyobraźni.

Szulkin w swych filmach pokazywał, dokąd zmierzają bierne społeczeństwa. Świat wg Szulkina jest wymierający, pusty i odczłowieczony.

Po pięciu latach przerwy Szulkin zrealizował kolejny film, "Feminę" według powieści Krystyny Kofty. Obraz był studium dojrzałej kobiety, która próbuje wyzwolić się z koszmaru dzieciństwa, które upłynęło pod znakiem matki-dewotki i stalinowskiego kultu jednostki.

"Król Ubu" powstał w 2003 roku i był to ostatni film reżysera. Obraz powstał na podstawie sztuki Alfreda Jarry'ego powstała w 1888 roku i łączył elementy farsy, groteski i rubasznego humoru i teatru absurdu. W rolach głównych wystąpili Jan Peszek i Katarzyna Figura. Na planie pojawili się również: Krzysztof Kowalewski, Olgierd Łukaszewicz, Zofia Saretok, Wojciech Siemion, Maria Ciunelis, Maria Pakulnis, Leon Niemczyk i Marek Walczewski.

Na Twitterze i na Facebooku artystę pożegnali między innymi dziennikarz sportowy Michał Pol, który był sąsiadem reżysera i krytyk filmowy i teatralny Łukasz Maciejewski.

***Zobacz materiały o podobnej tematyce***

Dowiedz się więcej na temat: Piotr Szulkin

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje