Reklama

​Nie żyje legendarny producent Charles Gordon

W wieku 75 lat w swoim domu w Los Angeles zmarł na raka nominowany do Oscara za film "Pole marzeń" producent Charles Gordon. O jego odejsciu poinformował portal "The Hollywood Reporter" starszy brat Gordona, Lawrence.

Charles Gordon (13.05.1947 - 31.10.2020)

"Choć był o jedenaście lat młodszy, w wielu częściach mojego życia był dla mnie bardziej starszym bratem. Był rodzinnym człowiekiem, obdarzonym wspaniałym osądem. Jeśli chodzi o nasze filmy, był nieoceniony" - poinformował Lawrence Gordon, który razem ze swoim bratem otrzymał nominację do Oscara za film "Pole marzeń". Nominowany w trzech kategoriach dramat z Kevinem Costnerem nie otrzymał jednak ani jednej statuetki. W najważniejszej kategorii - film roku - przegrał z "Wożąc panią Daisy".

"Był wspaniałym mężczyzną, ojcem, mężem i człowiekiem. Był moim najbliższym przyjacielem, z którym współpracowaliśmy przy wielu filmach. Nigdy nie podjąłem żadnej życiowej decyzji bez konsultacji z nim" - dodaje Lawrence Gordon w rozmowie z portalem "Deadline".

Reklama

Charles Gordon wyprodukował kilka hitów, wśród których były m.in. dwie pierwsze części "Szklanej pułapki" z Brucem Willisem. Innymi wyprodukowanymi przez niego filmami były horror "Lewiatan", komedia "K-9" oraz "Dosięgnąć kosmosu" z młodym Jakiem Gyllenhaalem w roli głównej.

Gordon produkował także dla telewizji. Ostatnio dzielił się swoim doświadczeniem na planie serialu "Watchmen". W przygotowaniu jest też oparty na grze komputerowej serial "Hitman", którego dwie ekranizacje Gordon wyprodukował w 2007 i 2015 roku.

Gordon pozostawił w żałobie żonę Lyndę oraz troje dzieci: Jamiego, Kate i Lily.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Charles Gordon

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje