Nie żyje Jan Greber. Znany aktor zmarł tuż przed urodzinami

Jan Greber (20.08.1939 - 16.09. 2023)
Jan Greber (20.08.1939 - 16.09. 2023)Studio 69Agencja FORUM

Jan Greber: Porzucił aktorstwo dla żony

Zobacz również:

Marzena Trybała i Jan Greber
Marzena Trybała i Jan GreberStudio 69Agencja FORUM
Debiutowała w "Podróży za jeden uśmiech" (1971), a pierwszą główną rolę zagrała z Andrzejem Sewerynem w filmie "Roman i Magda" (1978). "Andrzej bardzo mi pomógł. Powiedział, że musimy się tak skoncentrować, by dobrze zagrać intymne sceny już za pierwszym razem, bez dubla" - wspominała w wywiadzie dla "Retro". 

Na zdjęciu: Marzena Trybała i Jacek Sas-Uhrynowski w filmie "Przypadek" (1981)
Debiutowała w "Podróży za jeden uśmiech" (1971), a pierwszą główną rolę zagrała z Andrzejem Sewerynem w filmie "Roman i Magda" (1978). "Andrzej bardzo mi pomógł. Powiedział, że musimy się tak skoncentrować, by dobrze zagrać intymne sceny już za pierwszym razem, bez dubla" - wspominała w wywiadzie dla "Retro". Na zdjęciu: Marzena Trybała i Jacek Sas-Uhrynowski w filmie "Przypadek" (1981)
"Ten czas, który przeżyłam, był fantastyczny, mam wiele ról w dorobku, ale ja do tego nie wracam. Żyję tu i teraz. Myślę, co jeszcze zagram i co przede mną. Jedno jest pewne: wybrałam właściwy zawód" - wyznała Marzena Trybała w rozmowie z Ewą Modrzejewską.

Na zdjęciu: Marzena Trybała w 2007 roku na planie serialu "Ekipa"
"Ten czas, który przeżyłam, był fantastyczny, mam wiele ról w dorobku, ale ja do tego nie wracam. Żyję tu i teraz. Myślę, co jeszcze zagram i co przede mną. Jedno jest pewne: wybrałam właściwy zawód" - wyznała Marzena Trybała w rozmowie z Ewą Modrzejewską. Na zdjęciu: Marzena Trybała w 2007 roku na planie serialu "Ekipa"PrończykAKPA
W latach 80. i 90. XX wieku Marzena Trybała zagrała w wielu głośnych polskich filmach. Wśród tych najważniejszych warto wymienić: "Widziało", "Pismak", "Miłość z listy przebojów", "C.K. Dezerterzy", "Komediantka", "Spowiedź dziecięcia wieku", "Oszołomienie", "Powrót wilczycy", "Korczak".

Na zdjęciu: Marzena Trybała w 2002 roku
W latach 80. i 90. XX wieku Marzena Trybała zagrała w wielu głośnych polskich filmach. Wśród tych najważniejszych warto wymienić: "Widziało", "Pismak", "Miłość z listy przebojów", "C.K. Dezerterzy", "Komediantka", "Spowiedź dziecięcia wieku", "Oszołomienie", "Powrót wilczycy", "Korczak". Na zdjęciu: Marzena Trybała w 2002 rokuKrzysztof Jarosz Agencja FORUM
Mało brakowało, a Marzena Trybała zagrałaby główną rolę w głośnym filmie Kieślowskiego "Krótki film o miłości". "Zaproponował mi tę rolę. W tym czasie dostałam wiadomość, że wygrałam casting do dużej kostiumowej produkcji telewizyjnej w NRD, gdzie miałam być hrabiną Cosel. Spytałam Krzysztofa, co zrobić? Powiedział: 'Takich pieniędzy jak Niemcy ci nie zapewnię. Jedynie gwarantuję, że zagrasz w bardzo dobrym filmie'. Myślałam, że uda się pogodzić obie produkcje" - mówiła po latach. Ostatecznie rolę u Kieślowskiego zagrała Grażyna Szapołowska. Obie aktorki spotkały się potem na planie filmu "Bez końca". Pisano, że rywalizowały ze sobą, żadna tego nie skomentowała.

Na zdjęciu: Marzena Trybała i Grażyna Szapołowska w filmie Krzysztofa Kieślowskiego "Bez końca" (1984)
Mało brakowało, a Marzena Trybała zagrałaby główną rolę w głośnym filmie Kieślowskiego "Krótki film o miłości". "Zaproponował mi tę rolę. W tym czasie dostałam wiadomość, że wygrałam casting do dużej kostiumowej produkcji telewizyjnej w NRD, gdzie miałam być hrabiną Cosel. Spytałam Krzysztofa, co zrobić? Powiedział: 'Takich pieniędzy jak Niemcy ci nie zapewnię. Jedynie gwarantuję, że zagrasz w bardzo dobrym filmie'. Myślałam, że uda się pogodzić obie produkcje" - mówiła po latach. Ostatecznie rolę u Kieślowskiego zagrała Grażyna Szapołowska. Obie aktorki spotkały się potem na planie filmu "Bez końca". Pisano, że rywalizowały ze sobą, żadna tego nie skomentowała. Na zdjęciu: Marzena Trybała i Grażyna Szapołowska w filmie Krzysztofa Kieślowskiego "Bez końca" (1984)Renata PajchelEast News
Jednak najważniejsze było dla aktorki spotkanie z Krzysztofem Kieślowskim. "Zaproponował rolę Werki, niepozornej, małomównej dziewczyny w 'Przypadku' u boku Bogusława Lindy. Był rok 1981, dookoła strajki, niespokojna atmosfera. Czuliśmy, że robimy ważny film" - wspominała Trybała.

Na zdjęciu: Marzena Trybała i Bogusław Linda w filmie "Przypadek" (1981)
Jednak najważniejsze było dla aktorki spotkanie z Krzysztofem Kieślowskim. "Zaproponował rolę Werki, niepozornej, małomównej dziewczyny w 'Przypadku' u boku Bogusława Lindy. Był rok 1981, dookoła strajki, niespokojna atmosfera. Czuliśmy, że robimy ważny film" - wspominała Trybała. Na zdjęciu: Marzena Trybała i Bogusław Linda w filmie "Przypadek" (1981)INPLUSEast News
Aktorka nigdy nie zarzekała na brak pracy. Jeśli nie grała w filmach, to pojawiała się w serialach. "Nie było momentu, gdy telefon nie dzwonił z propozycjami... Jeżeli nie dzwonił w sprawie zdjęć do filmu, to był serial, a jak nie serial, to zawsze dużo działo się w teatrze. A teatr w moim sercu gra rolę pierwszoplanową" - mówiła.

Na zdjęciu: Marzena Trybała - Sokołowsko Festiwal Filmowy Hommage à Kieslowski 2015
Aktorka nigdy nie zarzekała na brak pracy. Jeśli nie grała w filmach, to pojawiała się w serialach. "Nie było momentu, gdy telefon nie dzwonił z propozycjami... Jeżeli nie dzwonił w sprawie zdjęć do filmu, to był serial, a jak nie serial, to zawsze dużo działo się w teatrze. A teatr w moim sercu gra rolę pierwszoplanową" - mówiła. Na zdjęciu: Marzena Trybała - Sokołowsko Festiwal Filmowy Hommage à Kieslowski 2015Leszek Kotarba East News
Dla milionów polskich widzów pozostanie symbolem seksu lat 80. XX wieku. Ktoś wyliczył, że "sceny rozbierane" zagrała w 25 filmach. "Buntowałam się przeciw bezsensownemu rozbieraniu, ale scen erotycznych w naszym kinie było rzeczywiście sporo" - powiedziała aktorka w rozmowie z Ewą Modrzejewską, opublikowanej w 2016 roku w "Retro".

Na zdjęciu: Marzena Trybała w filmie "Z soboty na poniedziałek" (1988)
Dla milionów polskich widzów pozostanie symbolem seksu lat 80. XX wieku. Ktoś wyliczył, że "sceny rozbierane" zagrała w 25 filmach. "Buntowałam się przeciw bezsensownemu rozbieraniu, ale scen erotycznych w naszym kinie było rzeczywiście sporo" - powiedziała aktorka w rozmowie z Ewą Modrzejewską, opublikowanej w 2016 roku w "Retro". Na zdjęciu: Marzena Trybała w filmie "Z soboty na poniedziałek" (1988)materiały prasowe
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?