W Międzylesiu odszedł Jan Greber, znany aktor i zasłużony menadżer kultury. Zmarł zaledwie cztery dni przed swoimi 84. urodzinami. W żałobie pozostawił Marzenę Trybałę, która była jego żoną przez 43 lata.
Jan Greber (20.08.1939 - 16.09. 2023)Studio 69Agencja FORUM
"Z ogromnym żalem i smutkiem informujemy, że zmarł Jan Greber - aktor, menadżer kultury, reżyser, kierownik artystyczny, impresario, dyrektor teatrów m.in. w Łodzi, w Poznaniu, w Krakowie i w Warszawie" - poinformował na Facebooku Związek Artystów Scen Polskich (ZASP).
"W latach 2002-2005 pełnił funkcję Dyrektora Generalnego ZASP. Od 1966 roku był członkiem Związku Artystów Scen Polskich ZASP- Stowarzyszenia. Zawsze pomocny i wrażliwy na potrzeby środowiska artystycznego. Będzie nam Go bardzo brakowało. Rodzinie i Bliskim składamy wyrazy współczucia." dodano we wpisie.
Jan Greber: Porzucił aktorstwo dla żony
Jan Greber urodził się 20 sierpnia 1939 roku w Łucku na terenie dzisiejszej Ukrainy. Ukończył wydział aktorski w łódzkiej Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej i Filmowej. W 1963 r. zadebiutował na teatralnych deskach. Do 1979 roku był związany z Teatrem Polskim w Poznaniu.
Następnie był kierownikiem artystycznym Krakowskiej Estrady, a na początku lat 80. pełnił funkcję kierownika artystycznego, dyrektora naczelnego i artystycznego Zjednoczonych Przedsiębiorstw Rozrywkowych.
Przed kamerą zadebiutował w 1962 roku niewielką rolą duńskiego telegrafisty w "Na białym szlaku". Później grał w popularnych serialach. Wystąpił w takich produkcjach, jak: "Lalka", "07 zgłoś się", "Zmiennicy", "Wszystkie pieniądze świata" i "Pierwszy milion". Na dużym ekranie oglądaliśmy go jeszcze w obrazach i "Nieproszony gość" i "Jak narkotyk". Ostatni raz można go było zobaczyć w 2006 roku w "Pensjonacie pod różą".
Marzena Trybała i Jan GreberStudio 69Agencja FORUM
"Mąż po etapie intensywnej pracy w Teatrze Polskim w Poznaniu, gdzie się poznaliśmy, zdecydował: 'Stawiamy na Ciebie'. I zajął się zawodem pokrewnym, w którym się spełnia. Czasem mi żal, bo jest świetnym aktorem, ale doceniam tę decyzję. Gdybyśmy nadal oboje robili to samo, dawno już nie bylibyśmy razem" - mówiła kilka lat temu w wywiadzie żona Jana Grebera, znana aktorka Marzena Trybała. Małżeństwem byli aż przez 43 lata.
Debiutowała w "Podróży za jeden uśmiech" (1971), a pierwszą główną rolę zagrała z Andrzejem Sewerynem w filmie "Roman i Magda" (1978). "Andrzej bardzo mi pomógł. Powiedział, że musimy się tak skoncentrować, by dobrze zagrać intymne sceny już za pierwszym razem, bez dubla" - wspominała w wywiadzie dla "Retro".
Na zdjęciu: Marzena Trybała i Jacek Sas-Uhrynowski w filmie "Przypadek" (1981)
"Ten czas, który przeżyłam, był fantastyczny, mam wiele ról w dorobku, ale ja do tego nie wracam. Żyję tu i teraz. Myślę, co jeszcze zagram i co przede mną. Jedno jest pewne: wybrałam właściwy zawód" - wyznała Marzena Trybała w rozmowie z Ewą Modrzejewską.
Na zdjęciu: Marzena Trybała w 2007 roku na planie serialu "Ekipa"PrończykAKPA
W latach 80. i 90. XX wieku Marzena Trybała zagrała w wielu głośnych polskich filmach. Wśród tych najważniejszych warto wymienić: "Widziało", "Pismak", "Miłość z listy przebojów", "C.K. Dezerterzy", "Komediantka", "Spowiedź dziecięcia wieku", "Oszołomienie", "Powrót wilczycy", "Korczak".
Na zdjęciu: Marzena Trybała w 2002 rokuKrzysztof Jarosz Agencja FORUM
Mało brakowało, a Marzena Trybała zagrałaby główną rolę w głośnym filmie Kieślowskiego "Krótki film o miłości". "Zaproponował mi tę rolę. W tym czasie dostałam wiadomość, że wygrałam casting do dużej kostiumowej produkcji telewizyjnej w NRD, gdzie miałam być hrabiną Cosel. Spytałam Krzysztofa, co zrobić? Powiedział: 'Takich pieniędzy jak Niemcy ci nie zapewnię. Jedynie gwarantuję, że zagrasz w bardzo dobrym filmie'. Myślałam, że uda się pogodzić obie produkcje" - mówiła po latach. Ostatecznie rolę u Kieślowskiego zagrała Grażyna Szapołowska. Obie aktorki spotkały się potem na planie filmu "Bez końca". Pisano, że rywalizowały ze sobą, żadna tego nie skomentowała.
Na zdjęciu: Marzena Trybała i Grażyna Szapołowska w filmie Krzysztofa Kieślowskiego "Bez końca" (1984)Renata PajchelEast News
Jednak najważniejsze było dla aktorki spotkanie z Krzysztofem Kieślowskim. "Zaproponował rolę Werki, niepozornej, małomównej dziewczyny w 'Przypadku' u boku Bogusława Lindy. Był rok 1981, dookoła strajki, niespokojna atmosfera. Czuliśmy, że robimy ważny film" - wspominała Trybała.
Na zdjęciu: Marzena Trybała i Bogusław Linda w filmie "Przypadek" (1981)INPLUSEast News
Aktorka nigdy nie zarzekała na brak pracy. Jeśli nie grała w filmach, to pojawiała się w serialach. "Nie było momentu, gdy telefon nie dzwonił z propozycjami... Jeżeli nie dzwonił w sprawie zdjęć do filmu, to był serial, a jak nie serial, to zawsze dużo działo się w teatrze. A teatr w moim sercu gra rolę pierwszoplanową" - mówiła.
Na zdjęciu: Marzena Trybała - Sokołowsko Festiwal Filmowy Hommage à Kieslowski 2015Leszek Kotarba East News
Dla milionów polskich widzów pozostanie symbolem seksu lat 80. XX wieku. Ktoś wyliczył, że "sceny rozbierane" zagrała w 25 filmach. "Buntowałam się przeciw bezsensownemu rozbieraniu, ale scen erotycznych w naszym kinie było rzeczywiście sporo" - powiedziała aktorka w rozmowie z Ewą Modrzejewską, opublikowanej w 2016 roku w "Retro".
Na zdjęciu: Marzena Trybała w filmie "Z soboty na poniedziałek" (1988)materiały prasowe