Reklama

Reklama

Nie żyje Danny Aiello

Nie żyje Danny Aiello, legendarny aktor amerykański znany z ról w takich filmach, jak "Uderzaj powoli w bęben", "Ojciec chrzestny II" czy "Rób, co należy". Miał 86 lat.

Danny Aielo (20.06.1933 - 12.12.2019)

Aiello zmarł w czwartek, 12 grudnia, w szpitalu w New Jersey w wyniku zakażenia po otrzymanym zastrzyku - poinformowała w piątek jego agentka Jennifer De Chiara.

Danny Aiello urodził się 20 czerwca 1933 roku na nowojorskim Manhattanie jako piąte z sześciorga dzieci krawcowej Frances i robotnika Daniela Louisa Aiello Seniora. Uczęszczał do James Monroe High School, a w wieku 16 lat skłamał na temat swojego wieku, aby zaciągnąć się do wojska. Po trzech latach służby wrócił do Nowego Jorku i wykonywał różne prace, aby utrzymać siebie, a potem rodzinę.

Reklama

Aiello był m.in. przedstawicielem związkowym pracowników Greyhound Lines i dorabiał jako wykidajło klubu nocnego w legendarnym nowojorskim klubie komediowym The Improv. To tam zainteresował się występami scenicznymi.

W kinie zadebiutował dopiero jako czterdziestolatek. Był już jednak wówczas doświadczonym aktorem teatralnym, znanym z występów na Broadwayu.  Jego pierwszy film to - nakręcony w 1973 roku - dramat "Uderzaj powoli w bęben". Od czasu debiutu obsadzany był zazwyczaj w rolach charakterystycznych. Mówiono, że takiej twarzy jak jego, nigdy się nie zapomina.

Aiello zagrał m.in. tak legendarnych produkcjach, jak druga część "Ojca chrzestnego" (1974), "Fort Apache" (1981) i "Dawno temu w Ameryce (1984)". W 1985 roku pojawił się w obsadzie słynnej "Purpurowej róży z Kairu" Woody'ego Allena.

Cztery lata później aktor został nominowany do Oscara za drugoplanową rolę w filmie Spike'a Lee "Rób co należy". To było jego jedyne tak duże wyróżnienie w karierze. W filmie poruszającym temat segregacji rasowej w Stanach Zjednoczonych Aiello zagrał postać Sala - właściciela pizzerii. Aktor był jednocześnie autorem większości kwestii wypowiadanych przez siebie w filmie.

Późniejszymi rolami Aiello udowodnił, że jest w stanie zagrać w każdej właściwie konwencji. W "Jednej rundzie", ciepłej opowieści o rodzinnych więzach, zagrał Włocha - ojca głównej bohaterki, w którą wcieliła się Holly Hunter. W tym samym 1991 roku partnerował Bruce'owi Willisowi w sensacyjnej komedii "Hudson Hawk". Na swoim koncie miał też rolę w filmie Roberta Altmana "Prêt-à-porter" (1994) i w "Leonie zawodowcu" (1994) Luca Bessona.

W ostatnich latach rzadziej pojawiał się przed kamerą, ale publiczność może pamiętać go z występów w takich filmach, jak: "Zbyt wiele" (1995), "Ludzie miasta" (1996), "Książę z Central Parku" (2000), "Zabójczy numer" (2006) czy "Motywacja" (2014). Po raz ostatni pojawił się przed kamerą w "Małej Italii" (2018).

Aiello, który był znany także jako broadwayowski aktor i piosenkarz, doczekał się czwórki dzieci. Jeden z jego synów, Danny Aiello III zmarł w 2010 roku na raka. Przez 64 lata Danny Aiello tworzył szczęśliwy związek z żoną, Sandy. Chyba żadna para w Hollywood nie mogła się pochwalić takim stażem.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Danny Aiello

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje