Reklama

Reklama

Nie żyje aktor Jan-Michael Vincent. Miał 74 lata

Jan-Michael Vincent, znany z roli głównej w serialu z lat 80. "Airwolf", zmarł wskutek ataku serca. Miał 74 lata.

Jan-Michael Vincent (1945–2019)

Śmierć Vincenta nastąpiła 10 lutego w szpitalu w Karolinie Północnej, jednak informacja dopiero teraz została podana do mediów.

Jego wizerunek uroczego, niebieskookiego blondyna kłócił się z mroczną naturą. Kontrowersyjny gwiazdor telewizji lat 70. miał na koncie serię aresztowań i oskarżeń dotyczących przemocy w rodzinie, posiadania narkotyków i nadużywania alkoholu.

Kariera aktorska Vincenta rozpoczęła się w 1967 roku, kiedy został zauważony przez łowcę talentów, tuż po zakończeniu służby w Gwardii Narodowej w Kalifornii. Jego pierwszym filmem był obraz Roberta Conrada "Bandyci".

Pod koniec lat 60. podpisał kontrakt z wytwórnią Universal Studios, a w 1969 roku pojawił się w filmie "Niezwyciężeni" u boku Johna Wayne'a i Rocka Hudsona.

Reklama

Kariera filmowa Vincenta rozwinęła się w latach 70., kiedy to wystąpił razem z Robertem Mitchumem w "Going Home" (1971). Rok później zagrał grał protegowanego Charlesa Bronsona w kultowym filmie Michaela Winnera "Mechanik", a w 1975 roku obok Gene'a Hackmana w westernie "Z zaciśniętymi zębami".

W 1984 roku Vincent przyjął rolę zuchwałego pilota Stringfellowa "Stringa" Hawke'a w serialu "Airwolf". W czasie swojej trzysezonowej przygody z serialem, Vincent stał się jednym z najlepiej zarabiających aktorów w amerykańskiej telewizji, inkasując 200 tys. dolarów za odcinek.

Niestety, sukcesy zawodowe szły w parze z problemami osobistymi. Vincent zaczął szukać ukojenia w narkotykach i alkoholu.

W 2000 r. aktor przegrał proces sądowy i musiał zapłacić ponad 350 tys. dolarów odszkodowania swojej byłej dziewczynie. Kochanka oskarżyła go o pobicie, przez które doszło do poronienia ich wspólnego dziecka. W tym samym roku został też skazany na 60 dni więzienia za złamanie warunków poprzedniego wyroku w zawieszeniu (przez publiczne upijanie się i napaści na narzeczoną).

Po występie w kultowym serialu "Airwolf", w latach 90. grywał jedynie epizody, m.in. w serialu "Nash Bridges" czy filmie "Oko w oko z życiem". Ostatnio na ekranie oglądaliśmy go w 2002 roku w "White Boy".

Jego stan fizyczny i psychiczny pogarszał się z roku na rok. W 2012 roku w wyniku choroby amputowano mu nogę.

Zmarł w wieku 74 lat.

swiatseriali.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy