Reklama

Reklama

Neve Campbell w piątej części "Krzyku"?

Rola Sidney Prescott w serii filmów "Krzyk" przyniosła Neve Campbell sporą popularność i wciąż jest najbardziej rozpoznawalną w jej karierze. Producenci przygotowywanej właśnie piątej części tego cyklu uznali więc, że aktorka powinna po raz kolejny wcielić się w tę postać. Dlatego od kilku tygodni prowadzą z nią rozmowy i próbują przekonać, by po raz kolejny powróciła do ikonicznej roli.

Neve Campbell znów wcieli się w Sidney Prescott?

Informację tę podała sama zainteresowana w wywiadzie dla serwisu "Rotten Tomatoes". "Rozmawiamy o tym, trwają podchody. To trochę niefortunny moment z powodu pandemii COVID-19. Wiecie, zaczęliśmy rozmowy jakieś półtora miesiąca temu i potrzeba będzie jeszcze trochę czasu, żeby rozgryźć, jak to wszystko rozegramy. Negocjujemy i zobaczymy, co z tego wyjdzie" - powiedziała Neve Campbell, która do tej pory wystąpiła we wszystkich czterech częściach serii "Krzyk".

Reżyserią piątej części serii zajmie się duet Matthew Bettinelli-Olpin i Tyler Gillett, czyli twórcy świetnie przyjętej czarnej komedii "Zabawa w pochowanego". To m.im. z tego powodu Campbell wciąż waha się, czy przyjąć propozycję udziału w piątej części. Wszystkie poprzednie filmy z cyklu "Krzyk" wyreżyserował bowiem Wes Craven. Legendarny reżyser zmarł w 2015 roku. Campbell nie ukrywa, że była niechętna pomysłowi występu w filmie, którego nie wyreżyseruje Craven. Jednak Matthew Bettinelli-Olpin i Tyler Gillett przekonali ją, żeby rozważyła zmianę zdania.

Reklama

"Napisali do mnie bardzo wzruszający list o tym, jak wielką inspiracją był dla nich Wes Craven i że swoim filmem chcieliby oddać mu hołd. Bardzo wiele to dla mnie znaczy. Zobaczymy więc. Mam nadzieję, że uda nam się spotkać w cztery oczy i dojść do porozumienia" - mówi Campbell.

Sidney Prescott, w którą Neve wciela się w serii "Krzyk", to dziewczyna, której przez lata udawało się przetrwać ataki zamaskowanego mordercy znanego jako Ghostface. W kultowej już, pierwszej części filmu, terroryzował on uczniów liceum w niewielkim miasteczku Woodsboro. Ogromny sukces "Krzyku" zaowocował powstaniem kolejnych odsłon tego nowoczesnego slashera, który zmienił reguły gatunku.

"Jestem tak wdzięczna za te filmy. Kocham Sidney Prescott. Zawsze z przyjemnością wracałam do grania tej postaci i zawsze fajnie było spotkać się z innymi aktorami z serii. Wspólnie staraliśmy się stworzyć kolejny dobry film" - mówi w tym samym wywiadzie Campbell. Jej kariera nie potoczyła się tak, jak można by się tego było spodziewać. Choć aktorka regularnie pojawia się na małym i dużym ekranie, to nie udało jej się stworzyć kolejnej roli na miarę Sidney Prescott.

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Neve Campbell | Krzyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje