Reklama

Naturszczycy do Oscara?

"Bestie z południowych krain" to jedno z największych filmowych objawień tego roku. Film został doceniony przez jury festiwali w Sundance i Cannes, krytykę, a także jest uwielbiany przez widzów.

Jedną z rzeczy, które budzą w debiucie Benha Zeitlina powszechny zachwyt, jest gra niezawodowych aktorów.

Reklama

Quvenzhané Wallis, grająca w "Bestiach..." główną rolę, typowana jest na faworytkę do Oscara za pierwszoplanową rolę żeńską, choć ma zaledwie 8 lat. Rolę jej ojca uważa się z kolei za jedną z najlepszych męskich kreacji tego roku, a przecież grający go Dwight Henry na co dzień zajmuje się prowadzeniem piekarni.

Hipnotyczną, pełną emocji grą dwójki aktorów zachwycił się również jeden z najlepszych współczesnych reżyserów - Steve McQueen. Autor głośnych i kontrowersyjnych filmów "Głód" oraz "Wstyd" dość nieoczekiwanie zaproponował dwójce naturszczyków role w swoim najnowszym obrazie.

Wallis i Henry zagrają w kostiumowym dramacie "Twelve Years A Slave" obok takich gwiazd kina, jak Brad Pitt, Michael Fassbender, Chiwetel Ejiofor, Benedict Cumberbatch, Paul Giamatti czy Paul Dano. Występ u McQueena może sprawić, że ta dwójka amatorów zostanie w kinie na dłużej. Szczególnie, że najprawdopodobniej film "Twelve Years A Slave" będzie miał swoją premierę na festiwalu w Cannes w przyszłym roku.

"Bestie z południowych krain" trafią na ekrany polskich kin 12 października.


Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje