Reklama

Natalie Portman odwołała wyjazd do Izraela z powodu "przykrych" wydarzeń

Natalie Portman odwołała wizytę w Izraelu, gdzie w czerwcu miała otrzymać odznaczenie. Powodem są ostatnie wydarzenia związane z tym krajem, które 36-letnia aktorka nazwała "wyjątkowo przykrymi" - ogłosiła w piątek organizacja, która miała jej wręczyć nagrodę.

Natalie Portman

Genesis Prize Foundation została o tym poinformowana przez przedstawiciela urodzonej w Jerozolimie amerykańsko-izraelskiej aktorki, ale nie sprecyzowała, o jakie wydarzenia chodziło. 

Reklama

Na stronie internetowej organizacja napisała, że "nie ma innego wyboru jak odwołać ceremonię zaplanowaną na 28 czerwca", podczas której Portman miała odebrać odznaczenie nazywane czasami "żydowskim Noblem". Aktorka miała je otrzymać w dowód uznania jej pracy i działań na rzecz społeczności żydowskiej i jej wartości.

Agencja AFP przypomina, że Izrael stoi obecnie w obliczu protestów Palestyńczyków na granicy Strefy Gazy. Od 30 marca co piątek odbywa się tam "Marsz Powrotu"; w czasie tych protestów w starciach z izraelskimi żołnierzami zginęło 35 Palestyńczyków, a setki odniosło rany. 

Organizacje broniące praw człowieka krytykują nadmierne użycie siły przez Izrael, a ONZ i UE domagają się niezależnego śledztwa.

Fundacja została jedynie powiadomiona, że "ostatnie wydarzenia, do jakich dochodzi w Izraelu, są dla Natalie Portman wyjątkowo przykre" i aktorka "nie czułaby się komfortowo uczestnicząc w jakimkolwiek wydarzeniu publicznym" w tym kraju. "Nie może z czystym sumieniem wziąć udziału w tej uroczystości" - dodała organizacja.

Fundacja "szanuje prawo (Portman - PAP) do publicznego sprzeciwu wobec polityki izraelskiego rządu". Odwołała jednak ceremonię, obawiając się, że z powodu decyzji aktorki "filantropijne podejście" organizacji mogłoby zostać upolitycznione.

PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Natalie Portman

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje