Natalie Portman: Mike Nichols był prawdziwym feministą
Kilka dni temu ukazała się książka poświęcona legendarnemu reżyserowi, Mike'owi Nicholsowi. Jedną z gwiazd czule wspominających w niej laureata Oscara jest Natalie Portman. Słynna aktorka wyznała, że twórca "Absolwenta" opiekował się nią, odkąd wkroczyła do świata filmu. Jak podkreśliła, był on "jedynym starszym mężczyzną w branży, który nie zachowywał się wstrętnie".
Był moim mentorem - mówi o Mike'u Nicholsie Natalie PortmanJason Merritt/FilmMagicGetty Images
2 lutego ukazała się biografia legendarnego reżysera Mike'a Nicholsa autorstwa Marka Harrisa. Odznaczony Narodowym Medalem Sztuki oraz uhonorowany Oscarem filmowiec na przestrzeni lat stworzył wiele produkcji, które trwale zapisały się w historii kina - dość wspomnieć kultowy dramat "Kto się boi Virginii Woolf?", "Pracującą dziewczynę" czy "Absolwenta", za sprawą którego świat poznał aktorski talent Dustina Hoffmana.
Nichols zmarł na serce w listopadzie 2014 roku w wieku 83 lat. Okazuje się, że był on nie tylko wybitnym reżyserem, ale i troskliwym opiekunem wkraczających dopiero do świata filmu aktorów. Taką opinię ma o nim Natalie Portman.
Gwiazda "Leona zawodowca" i "Czarnego łabędzia" w zadedykowanej filmowcowi książce udzieliła jej autorowi komentarza na temat swoich doświadczeń z reżyserem. Aktorka wyznała, że darzy go wyjątkowym szacunkiem - nie tylko ze względu na jego osiągnięcia, ale i etykę.
"Czarny łabędź" [trailer]
"Był moim mentorem, a zarazem jedynym starszym mężczyzną w branży, który nie zachowywał się wstrętnie. Myślę, że był prawdziwym feministą. W jego zachowaniu nie było ani jednego obrzydliwego elementu. Patrzył na drugiego człowieka przez pryzmat jego talentu i kreatywności. To najrzadsza, najlepsza cecha i niewielu reżyserów jego pokolenia ją miało" - mówi aktorka cytowana przez Harrisa na kartach jego książki.
Duet współpracował ze sobą na planie głośnego filmu "Bliżej" z 2004 roku. Rola ta przyniosła Portman pierwszą w karierze nominację do Oscara. Jak pisze autor biografii Nicholsa, reżyser otoczył młodą aktorkę opieką, pomagając jej w kręceniu szczególnie trudnych scen.
"W przypadku Portmana Nichols był ostrożny i opiekuńczy, zwłaszcza w sekwencji ze striptizem. Na jej prośbę zrezygnował z ukazania na ekranie nagich scen z jej udziałem. Cały czas upewniał się, że jest zadowolona z kostiumów i oświetlenia" - relacjonuje autor. "To było niesamowite. Chciałabym kiedyś być taką mentorką dla kogoś i móc dawać wskazówki innej osobie" - dodała Portman.
W 1999 roku Portman otrzymała rolę królowej Amidali w trylogii prequeli "Gwiezdnych wojen". Aktorka przyznała, że przed angażem nigdy wcześniej nie widziała żadnego filmu z tego uniwersum. Nie odróżniała ich wówczas od "Star Treka". Portman wystąpiła w trzech filmach serii: "Mrocznym widmie" (1999), "Ataku klonów" (2002) i "Zemście Sithów" (2005). Rola Amidali uważana jest za jedną z najgorszych w jej karierze. Do historii przeszły jednak wymyślne suknie, w których jej postać pojawiała się na ekranie.
Na zdjęciu: Natalie Portman w filmie "Gwiezdne wojny: Mroczne widmo"LUCAS FILM LTD & TM / HAMSHERE, KEITH / AlbumEast News
W 2017 roku Portman zachwyciła krytyków rolą byłej Pierwszej Damy Stanów Zjednoczonych w "Jackie", biografii wdowy po Johnie Kennedym. Kreacja ta przyniosła jej kolejne nominacje do prestiżowych nagród, między innymi Złotego Globu i Oscara. Gdy Portman odbierała nagrodę Akademii w 2011 roku za "Czarnego łabędzia", była w zaawansowanej ciąży. W 2018 roku musiała zrezygnować z udziału w ceremonii przyznania Oscarów, ponieważ lada dzień na świat miało przyjść jej drugie dziecko.
Na zdjęciu: Natalie Portman i Greta Gerwig na premierze filmu "Jackie"Araya DiazGetty Images
Natalie PortmanSteve GranitzGetty Images
W "Bliżej" Mike’a Nicholsa Portman stworzyła swoją pierwszą wielką kreację. Rola striptizerki Alice przyniosła jej Złoty Glob i nominację do Oscara dla aktorki drugoplanową. Realizacja filmu nie przebiegała jednak bez problemów. Portman miała duże opory przed scenami rozbieranymi, których wymagał od niej scenariusz. Zdjęcia do nich kosztowały ją wiele stresu. Najodważniejsza z nich ostatecznie nie znalazła się w filmie.
Na zdjęciu: Natalie Portman w filmie "Bliżej"materiały prasowe
W 2011 roku Portman dołączyła do kinowego uniwersum Marvela. W "Thorze" wcieliła się Jane Foster, ukochaną krnąbrnego boga piorunów. Aktorka krytykowała później studio za zwolnienie Patty Jenkins z funkcji reżysera filmu "Thor: Mroczny świat" (2013). Stwierdziła wtedy, że jej przygoda z Marvelem dobiegła końca. Danego słowa jednak nie dotrzymała.
Na zdjęciu: Natalie Portman i Chris Hemsworth w filmie "Thor: Mroczny świat'Jay MaidmentEast News
Ostatnim filmem Portman, który wszedł na ekrany polskich kin, jest "Vox Lux". Aktorka wcieliła się w nim w naznaczoną tragiczną przeszłością gwiazdę muzyki pop, która stara się wrócić na szczyt. Nie będzie to proste – jej pasmo sukcesów zostało zakończone incydentem, który niemal kosztował ją karierę.
Na zdjęciu: Natalie Portman w filmie "Vox Lux"Everett CollectionEast News
Portman przez długi czas nie chciała występować w scenach erotycznych. Z tego powodu prawie zrezygnowała z udziału w "Wszędzie, byle nie tu". Przyjęła rolę, gdy partnerująca jej Susan Sarandon wymusiła na producentach zmiany w scenariuszu.
Na zdjęciu: Natalie Portman w filmie "Powrót do Garden State"Collection ChristophelEast News
W 2010 roku Portman zagrała główną rolę w "Czarnym łabędziu" Darrena Aronofsky’ego. Wcieliła się w nim w nieśmiałą baletnicę, której życie zostało zdominowane przez zaborczą matkę. Kobieta przelała na dziewczynę swoje niespełnione ambicje. Ciągła presja sprawia, że tancerka dostaje załamania nerwowego. Rola Portman spotkała się z uznaniem krytyki i branży filmowej. W 2011 roku aktorka otrzymała za nią Złoty Glob i Oscara.
Na zdjęciu: Natalie Portman w filmie "Czarny łabędź"FaceToFace/REPORTEREast News
Dla roli w "V jak Vendetta", adaptacji powieści graficznej Alana Moore’a autorstwa braci Wachowskich, aktorka musiała ogolić głowę. Moment ten znalazł się zresztą w filmie. Jej nowa fryzura wzbudziła później sensację na czerwonym dywanie podczas festiwalu w Cannes.
Na zdjęciu: Natalie Portman w filmie "V jak Vendetta"WARNER BROS. / APPLEBY, DAVID / AlbumEast News
W 1994 roku Portman otrzymała rolę nastoletniej Matyldy w "Leonie zawodowcu" Luca Bessona. Wcieliła się w dziewczynkę, która cudem unika śmierci z rąk skorumpowanych policjantów. Jej rodzina nie ma tyle szczęścia. Nastolatka prosi o pomoc w zemście mieszkającego drzwi obok Leona (Jean Reno) – małomównego i niezwykle skutecznego płatnego zabójcę. Portman została obwołana aktorskim odkryciem filmu.
Na zdjęciu: Natalie Portman w filmie "Leon zawodowiec"Everett CollectionEast News
Portman szybko dała się poznać jako aktorka starannie dobierająca role. Na początku swojej kariery zaznaczyła, że nie zamierza grać we horrorach ani w żadnych produkcjach, w których "mogłaby wystąpić Jennifer Love Hewitt".
Na zdjęciu: Susan Sarandon i Natalie Portman w filmie "Wszędzie, byle nie tu"Everett CollectionEast News