Reklama

Najgorzej oceniane filmy w historii

"Ptakodemia" (2010)

Reklama

Konkurs na najbardziej absurdalny film w naszym zestawieniu wygrywa jednak... "Ptakodemia". Produkcja, dumnie okupująca 5. miejsce najgorzej ocenianych filmów IMDB z oceną 1,8 na 10, opowiada dokładnie o tym, co sugeruje sam tytuł. Pomyślana jako hołd dla "Ptaków" Alfreda Hitchcocka fabuła skupia się na romansie Nathalie (Whitney Moore) i Roda (Alan Bagh), podczas gdy zachodnie wybrzeże USA zmaga się z nalotem agresywnych, chorych na ptasią grypę orłów, które... mordują ludzi.

Tak, dokładnie tak wygląda fabuła tego hitu, który reżyser i producent James Nguyen określił jako "romantyczny thriller". Film został zrównany z ziemią nie tylko ze względu na brak sensownej fabuły, drewniane aktorstwo, zły scenariusz i jeszcze gorsze efekty specjalne, ale także dlatego, że cała ta "ptakodemia" rozpoczyna się dopiero w 47 minucie filmu! Jedyne, co ratowało twórców przed kompromitacją, to fakt, że produkcja została zrealizowana za... 10 tysięcy dolarów. Światowa rozpoznawalność filmu okazała się natomiast tak silnym motorem napędowym, że ekipa powróciła na plan w 2013 roku, by zrealizować kontynuację pod jeszcze głupszym tytułem - "Ptakodemia 2: Zmartwychwstanie". Seans obowiązkowy.

Co ciekawe, "Ptakodemia" nie była ani pierwszym, ani ostatnim tego typu filmem. Wśród najciekawszych warto wymienić choćby "Mordercze mrówki" czy "Krwiożerczą małpę" - a to jedynie wierzchołek góry lodowej. Na letni maraton złych filmów pasuje jak ulał!

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje