Reklama

Najgorszy film Woody'ego Allena?

Jeden z najbardziej znanych reżyserów świata, Woody Allen ("Słodki drań") obawia się, że utracił już swoją umiejętność kręcenia świetnych filmów, po tym jak krytyka zmiażdżyła jego najnowsze dzieło - kręcony w Londynie "Scoop". Film trafił do amerykańskich kin 28 lipca.

Ostatnie dzieło mistrza "Scoop" ze Scarlett Johansson ("Wszystko gra") w roli głównej nie zostało dobrze przyjęte przez krytykę.

Reżyser po pierwszym weekendzie wyświetlania "Scoop" sam przyznał, że rzeczywiście to, co zaoferował swoim wielbicielom, tym razem odbiega od tego, do czego zdążył ich przyzwyczaić.

Od ubiegłego piątku krytycy zdążyli już opisać film jako "marny", "mdły", "bez wyrazu". Dziennikarz magazynu "Washington Post" napisał natomiast w swojej recenzji, iż "Scoop" to najgorszy film, jaki Woody Allen kiedykolwiek zrobił.

Reklama

"Nie jestem tak wspaniały jak mi się wydawało, albo miałem nadzieję, że potrafię być. Jest mi bardzo przykro od kiedy sobie to uświadomiłem" - przyznał reżyser.

Woody Allen pracuje w tej chwili nad kolejnym filmem, do którego zdjęcia powstają również w Londynie. Reżyser nie zatytułował jeszcze swojego najnowszego dzieła.

WENN
Dowiedz się więcej na temat: Woody Allen | dzieło | film
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy