"Muzykanci": Z miłości do kina, muzyki i dobrej zabawy

Czeska komedia muzyczna "Muzykanci" trafi 8 czerwca na ekrany polskich kin. W obrazie zobaczymy m.in. Michalinę Olszańska i Halinę Mlynkovą.

Michalina Olszańska w filmie "Muzykanci"

"Muzykanci" to film, który powstał z miłości do kina, muzyki, radości, dobrej zabawy i małej ojczyzny, czyli Zaolzia, Śląska Cieszyńskiego, Beskidów, Ostrawy, Trzyńca, Czeskiego Cieszyna i Cieszyna.

Reklama

Autor scenariusza, Petr Šiška (muzyk, autor tekstów, dziennikarz, producent muzyczny i filmowy) opowiedział o wydarzeniach, których był świadkiem, o ludziach, których spotkał i którzy go otaczają i o radości życia, o tym, że zawsze warto pozostać wiernym sobie i walczyć o swoje marzenia.

Šiška, znający doskonale realia branży muzycznej, stworzył opowieść, która niesie nadzieję wszystkim, których próbowano wykorzystać i oszukać. Barwne postacie, wartka akcja, pełni marzeń młodzi ludzie, piękne kobiety i grający samego siebie Jaromír Nohavica.

Robin (Patrik Děrgel) i jego przyjaciele marzą o wielkiej muzycznej karierze. Niestety nie zanosi się, aby to pragnienie miało się spełnić. Wszystko zaczyna się zmieniać, gdy wyblakły gwiazdor popu próbuje ich wykorzystać do swojego powrotu na scenę. Młodzi nie mają jednak zamiaru łatwo mu się poddać. Muszą jednak zdecydować czy chcą pozostać wiernymi sobie, czy w walce o swoją przyszłość pójść na skróty. Wzorem staje się dla nich Izzi, legenda rocka. Próba sił rozgrywa się w pięknych okolicznościach beskidzkiej przyrody i towarzystwie ślicznych dziewczyn. Nad wszystkim zaś panuje wszechmocny Stefan (kimkolwiek jest).

"Film jest rodzajem oddania należnego szacunku muzykom i samej muzyce. Muzyka pomaga nam żyć, gdy jest dobrze, i jest trudno, zawsze, pomaga nam znaleźć nasze miejsce pod słońcem. Zrobiłem wiele filmów muzycznych, dla mnie jest to bardzo naturalne i logiczne. Dzięki muzyce czasami nie potrzebne są słowa" - mówi reżyser Dušan Rapoš.

Twórca "Muzykantów" przyznaje, że pierwszy pomysł na film pojawił się w jego głowie 10 lat temu.

"Zawsze denerwowało mnie to, jak prezentowano nasz region, ponieważ często pokazywano ludzi tu żyjących w złym świetle, łagodnie mówiąc jako takich, którzy nie umieją używać sztućców. To mnie zawsze irytowało, ponieważ jestem wielkim lokalnym patriotą, który pochodzi z Trzyńca i nadal tam mieszka, i myślę, że jest to cudowne miejsce na świecie. Później zorientowałem się, że nigdy wcześniej w kinach nie było filmu realizowanego na Śląsku Cieszyńskim. To mnie bardzo zmotywowało. Biorąc pod uwagę fakt, że jestem muzykiem i autorem tekstów, takich historii znam bardzo dużo. Chciałem pokazać nasz region poprzez muzyków. Przecież stąd pochodzą wielkie gwiazdy: Jaromír Nohavica i Ewa Farna. Chciałbym zrobić film, który pokazuje nasze piękne krajobrazy i ciekawych ludzi, którzy tu żyją" - przyznaje Rapoš.

W głównej żeńskiej roli zobaczymy polska aktorkę Michalinę Olszańską.

Na ekranie pojawi się również Halina Mlynkova, była wokalistka zespołu Brathanki. "Muzykanci" to jedyny film, w którym dotąd wystąpiła. "To była fajna przygoda. Wszystko się działo na Zaolziu, więc mogłam dzięki temu spędzić kilka chwil z moją mamą w moim domu rodzinnym" - przyznała Mlynkova.

W filmie zobaczymy również czeskiego barda Jaromira Nohavicę.

"Jarek Nohavica jako pierwszy przeczytał scenariusz 'Muzykantów' i był iskrą, od której zaczęła się ponad dwuletnia praca nad przygotowywaniem, a później realizacją filmu. Jarek spędził sześć dni na planie i mocno wierzę, że podobało mu się tak bardzo jak nam" - przyznaje autor scenariusza i współproducent filmu, Petr Šiška.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje