Reklama

Muzyka z Krystyną Jandą w tle

Album z muzyką do filmu "Dolce Fine Giornata/Słodki koniec dnia" w reżyserii Jacka Borcucha ukaże się 10 maja. Główną rolę w filmie zagrała Krystyna Janda, nagrodzona za swoją kreację na tegorocznym festiwalu w Sundance. Autorem muzyki jest Daniel Bloom.

Krystyna Janda i Lorenzo do Moor w scenie ze "Słodkiego końca dnia"

Soundtrack do filmu Jacka Borcucha to muzyczna opowieść o współczesnym świecie, samotności, niemocy i namiętności. Daniel Bloom, młodszy brat reżysera Jacka Borcucha i autor muzyki do jego wszystkich obrazów, ponownie zaprosił do współpracy wybitnego pianistę i kompozytora Leszka Możdżera. Jak mówi Bloom, to właśnie dzięki Możdżerowi pokochał jazz, choć zdecydowanie bliższa mu była elektronika.
Dzięki zderzeniu tych dwóch osobowości, dwóch estetyk oraz bagaży muzycznych doświadczeń powstało wielowymiarowe dzieło, w którym znajdziemy przestrzenne elektroniczne suity, kompozycje jazzowe, a także klubowe i eksperymentalne utwory. Co ważne, w ogromnym oparciu o to, co się działo na planie filmu.

Reklama

"Zawsze staram się być na planie filmowym" - mówi kompozytor. "To jest dla mnie fundamentalna sprawa. Będąc blisko ekipy filmowej, a przede wszystkim aktorów, bardziej oswajam się z historią, którą muszę muzycznie opisać. Tym razem było podobnie. Zabrałem do Toskanii mały instrument i laptopa i skomponowałem tam kilka tematów" - wyjaśnia Bloom.

"Tradycyjnie kręciłem też dokumentację na taśmie filmowej Super8mm, która bardzo pomaga mi później w pracy. Muzyka do filmu miała być dość kameralna, tak jak historia rozgrywająca się w etruskim miasteczku Volterra. Filtrem, przez który chciałem opowiedzieć tą historię była perspektywa głównej bohaterki, poetki Marii Linde, granej przez Krystynę Jandę. Jej wewnętrzny świat, namiętność, samotność mimo sukcesów i wspaniałej rodziny, to była dla mnie bardzo ciekawa soczewka" - opowiada kompozytor.

Miejscem akcji filmu "Słodki koniec dnia" jest włoska prowincja, etruskie miasto Volterra. Od lat mieszka tu Maria (Krystyna Janda), polska poetka, laureatka Nagrody Nobla, autorytet moralny. Świat bohaterów zostaje wywrócony do góry nogami, gdy otrzymują szokującą wiadomość o zamachu terrorystycznym w Rzymie. Bezkompromisowość i niepoprawność polityczna Marii mają dramatyczne konsekwencje...

Okładkę do albumu z muzyką do filmu zaprojektował Maks Bereski, autor włoskiego, oryginalnego plakatu "Dolce Fine Giornata"."Poster postanowiłem utrzymać w duchu vintage. Odnosząc się do polskiej szkoły plakatu stworzyłem symbol, rebus, wizualną zabawę z percepcją odbiorcy" - opowiada Bereski.

"Po seansie filmu, wiedziałem, że chcę się odnieść do atmosfery Włoch. Kształt kobiecego buta, jaki ma Italia idealnie wpisywał się do powstającej koncepcji jak i przywodził na myśl główną bohaterkę" - dodaje.

PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Słodki koniec dnia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje