Reklama

Morgenstern lepszy od komputera. Premiera "Potem nastąpi cisza"

Akowiec, Alowiec i Sybirak próbują w nowej powojennej rzeczywistości znaleźć dla siebie miejsce. Wczoraj w kinie Kultura odbyła się uroczysta premiera zrekonstruowanego cyfrowo filmu Janusza Morgensterna "Potem nastąpi cisza". Jednym z organizatorów premiery było Stowarzyszenie Filmowców Polskich.

Maj 1945, przeddzień walk o Drezno i poplątane polskie drogi trzech żołnierzy II Armii Wojska Polskiego: majora Świętowca - alowca przekonanego, że "z nikogo nie wolno rezygnować, porucznika Kolskiego - po powrocie z Sybiru nieco zdezorientowanego sytuacją w Polsce, i podporucznika Olewicza - byłego akowca, próbującego w tworzącej się rzeczywistości znaleźć dla siebie miejsce. Łączy ich wspólny wróg, dzieli nieufność i zasadne pytanie, czy porozumienie jest możliwe. - Każdy z oficerów ma swoje racje, w które naprawdę wierzy. W ich postawach nie ma nic z koniunkturalizmu. Tak naprawdę elementem negatywnym tej historii jest rodzący się system, z którego założeniami nie można było polemizować - mówił przed laty Janusz Morgenstern.

Reklama

Uroczysta premiera zrekonstruowanego cyfrowo filmu "Potem nastąpi cisza" zbiegła się niemalże z drugą rocznicą śmierci Janusza Morgensterna. - To już niestety kolejny film mojego męża, który zapowiadam za niego - powiedział na wstępie Krystyna Cierniak-Morgenstern. Dodała także, że jest przekonana, że tak jak wszystkie inne cyfrowo zrekonstruowane filmy, także "Potem nastąpi cisza", będzie się widzom bardzo podobać.

Dramat psychologiczny "Potem nastąpi cisza" to jeden z najciekawszych filmów wojennych lat 60. Adaptacja dylogii Zbigniewa Safjana ("Zanim przemówią", "Potem nastąpi cisza"), w której reżyser - były żołnierz II Armii WP, uczestnik tragicznej bitwy pod Budziszynem - wykorzystał frontowe doświadczenia.

Brak ideologicznych uproszczeń to jeden z atutów filmu, obok doborowej obsady (Tadeusz Łomnicki, Daniel Olbrychski, Marek Perepeczko i Barbara Brylska), a przede wszystkim - doskonałej batalistyki. Dodatkowym jest - charakterystyczna dla reżysera - nowatorska, retrospektywna narracja, pokazująca nie tylko losy, ale i racje trójki głównych bohaterów.

- Pewnego dnia mąż przyszedł do domu i powiedział, że w Polsce była ekipa amerykańska, której członkowie obejrzeli "Potem nastąpi cisza". Byli zachwyceni tym, że pomimo tego, iż jesteśmy bardzo biednym krajem stać nas na wykorzystanie w produkcji filmowej nowoczesnych komputerów, które pomogły reżyserowi stworzyć tak wspaniałe sekwencje batalistyczne. Później nie mogli uwierzyć w to, że mąż dysponował prawdziwymi czołgami, karabinami, armatami, a przede wszystkim własnymi wspomnieniami, dzięki którym wiedział jak zainscenizować wojnę tak żeby na ekranie wyglądała jak prawdziwa - wspominała Krystyna Cierniak-Morgenstern.

Organizatorami cyfrowej premiery filmu "Potem nastąpi cisza", która odbyła się 17 września 2013 w warszawskim kinie Kultura, byli: Stowarzyszenie Filmowców Polskich, Polski Instytut Sztuki Filmowej, Studio Filmowe ZEBRA oraz twórcy Projektu KinoRP.


Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Janusz Morgenstern
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama