Reklama

"Moje córki krowy": Bez gwałtów i stringów

Bez gwałtów i stringów, ale za to z Woody’ym Allenem i zapachem szkła. Oto "Moje córki krowy" bez tajemnic! O filmie opowiadają aktorki: Agata Kulesza i Gabriela Muskała oraz reżyserka Kinga Dębska.

Gabriela Muskała i Agata Kulesza w filmie "Moje córki krowy"

"Wreszcie gram postać, która może dożyć końca filmu. Nie umieram, nie choruję, nie jestem gwałcona. To cudowne!" - tak Agata Kulesza opowiada o roli Marty w "Moich córkach krowach".

Reklama

W obsadzie filmu zaliczonego przez amerykański serwis "The Village Voice" do najlepszych produkcji kinowych świata w 2015 roku, gwieździe oscarowej "Idy" towarzyszy plejada aktorskich znakomitości. To właśnie im i ich bohaterom poświęcony jest nowy materiał wideo zapowiadający "Moje córki krowy". A w klipie wszystko o sekretnych perfumach Agaty Kuleszy, Marcinie Dorocińskim w przezabawnej roli męża-nieudacznika, stringach Mariana Dziędziela oraz Gabrieli Muskale, która wciąż czeka na telefon od... Woody’ego Allena. 

Marta (Kulesza) odniosła sukces w życiu, jest znaną aktorką, gwiazdą popularnych seriali. Pomimo sławy i pieniędzy, wciąż nie może ułożyć sobie życia. Samotnie wychowała dorosłą już córkę (w tej roli debiutująca Maria Dębska). W przeciwieństwie do swojej silnej i dominującej starszej siostry, Kasia (Muskała) jest wrażliwa i ma skłonność do egzaltacji. Pracuje jako nauczycielka, jej małżeństwo jest dalekie od ideału. Mąż Kasi (Marcin Dorociński) to życiowy nieudacznik, który bezskutecznie poszukuje pracy. Siostry nie przepadają za sobą, ale nagła choroba matki (Niemirska) zmusza je do wspólnego działania. Muszą zaopiekować się ukochanym, ale despotycznym ojcem (Dziędziel). Marta i Kasia stopniowo zbliżają się do siebie i odzyskują utracony kontakt, co wywołuje szereg tragikomicznych sytuacji. 

Autorem zdjęć do filmu jest Andrzej Wojciechowski ("Hanoi-Warszawa", "Zaślepiona"), za scenografię odpowiada Ewa Skoczkowska ("Ki", "Kamienie na szaniec"). Charakteryzacja to dzieło Ewy Kowalewskiej ("Baby blues", "Płynące wieżowce"), zaś kostiumy - Agaty Culak ("Jesteś Bogiem", "Anna German"). Producentem filmu jest Zbigniew Domagalski (Studio Filmowe Kalejdoskop), dystrybutorem - Kino Świat.

- "Moje córki krowy" to ciepła, pozbawiona fałszu i tanich wzruszeń opowieść o relacjach rodzinnych. Prawdziwa, jak samo życie - czasem smutna, czasem wesoła. "Moim marzeniem jest takie skonstruowanie filmu, żeby widz na zmianę śmiał się i płakał, ale żeby wyszedł z kina zbudowany, a nie podłamany - zapowiada Kinga Dębska.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Moje córki krowy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje