Reklama

"Miszmasz, czyli kogel-mogel 3": Zakościelny mężem Skrzyneckiej

W "Koglu-moglu 3", poza członkami starej obsady, znalazła się Katarzyna Skrzynecka. Jej bohaterka, kiczowata i nowobogacka Marlena, jest żoną Piotrusia Wolańskiego, w którego wciela się Maciej Zakościelny. Marlena trzyma Piotrusia pod obcasem.

Grażyna Błęcka-Kolska, Ewa Kasprzyk, Zdzisław Wardejn, Katarzyna Łaniewska Fani kultowej serii "Kogel-mogel" będą zachwyceni, że w jej trzeciej odsłonie, która realizowana jest 30 lat po drugiej części, pojawią się aktorzy, którzy są symbolem tej komedii. Do obsady dołączyły też nowe osoby, m.in. Aleksandra Hamkało, Katarzyna Skrzynecka, Nikodem Rozbicki i Maciej Zakościelny.

Reklama

Ilona Łepkowska, scenarzystka wszystkich odsłon filmu, wymyśliła, by mały Piotruś, urwis jakich mało, wyrósł na pantoflarza. Wiedzie wygodne życie u boku zaradnej, choć też chwilami zaborczej Marleny. Ta w głębi serca naprawdę go kocha i pragnie jego szczęścia. Marlena jest bizneswoman - prowadzi modną restaurację. Wielkie pieniądze, kicz i lamparcie cętki - to elementy jej świata. - To była ciężka rola - dosłownie, bo byłam obwieszona Versace i dużą ilością złota - śmieje się aktorka.

- Staram się ze wszech miar, żeby drugoplanowa postać Marleny była na tyle charakterystyczna i zabawna, by pozwoliła się miło zapamiętać. Na pewno ta postać jest dowodem na słuszność powiedzenia, że mężczyźni często wybierają sobie żony podobne do swoich mam - mówi PAP Life Skrzynecka. A matką Piotrusia jest Barbara Wolańska, kreowana przez Ewę Kasprzyk - w trzeciej części spełnia się jako sex coach.

- Często się zdarzało, że byłam porównywana z Ewą Kasprzyk, z czego się zawsze bardzo cieszyłam, bo Ewa jest charyzmatyczną, wspaniałą aktorką i przepiękną kobietą. Znamy się z Ewą prywatnie, bardzo się lubimy, natomiast nie miałyśmy nigdy okazji wspólnie zagrać - ani w teatrze, ani w filmie. Bardzo często mówiłyśmy o tym, że może kiedyś zagramy rodzinę, bo rzeczywiście, jest między nami jakieś podobieństwo fizyczne - opowiada Skrzynecka.

Aktorka odniosła się też do współpracy z Zakościelnym. - Maciej ma cudowne, abstrakcyjne poczucie humoru. W związku z tym staraliśmy się ten miły nastrój, humor, który towarzyszył nam podczas realizacji zdjęć, również przekazać naszym postaciom. Ale - zawsze to podkreślam - w graniu komedii jest pewna święta zasada. Nie możesz się wygłupiać, śmiać sam z siebie, bo wtedy to jest pastisz, a nie prawdziwe zagranie jakiejś żywej ludzkiej postaci. W związku z czym staraliśmy się, żeby ten duet był zabawny, był narysowany dość zdecydowaną kreską, ale absolutnie nie są to karykatury - przyznała
Skrzynecka jest entuzjastką "Kogla-mogla 3" - uważa, że Łepkowskiej udało się, z wielkim poczuciem humoru, sparafrazować to, co charakterystyczne dla naszej obecnej rzeczywistości, dla naszego społeczeństwa. Ale nie jest fanką kogla-mogla w wydaniu kulinarnym.

- U nas kogel-mogel ucierało się niegdyś ręcznie w takiej wielkiej makutrze, wyłącznie wtedy, kiedy piekło się w domu ciasta. Później na bazie tego kogla-mogla powstawały pyszne biszkopty i wypieki. Natomiast sam kogel-mogel jest zdecydowanie dla mnie za słodki i nie byłam go w stanie zjeść. Nasze dzieci też nie są miłośnikami słodyczy - zdradza Skrzynecka.

Premiera "Kogla-mogla 3" zaplanowana jest na 25 stycznia 2019.


PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Katarzyna Skrzynecka | Maciej Zakościelny

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje