Reklama

Milla Jovovich: Jestem szczęściarą

Aktorka i modelka Milla Jovovich po raz pierwszy przyjechała do Polski. Gwiazda poprowadziła pokaz Lexus Fashion Night. - Jestem szczęściarą i nie mogę narzekać - deklarowała Jovovich, opowiadając o swojej karierze, polskim jedzeniu i działalności charytatywnej.

Podczas pobytu modelki w Polsce było dość zimno, ale jak sama przyznała spodziewała się czegoś gorszego, a przynajmniej śniegu.

Reklama

- Nie ubieram się biorąc pod uwagę prognozy pogody, ubieram się tak, żeby było stylowo i w związku z tym mój największy koszmar wyglądałby tak, jak w programach telewizyjnych typu survival, w których poddaje się uczestników określonym próbom: psuje mi się samochód, a ja mam na sobie akurat szyfonową suknię wieczorową i szpilki z odsłoniętymi palcami i muszę przedzierać się przez śnieg walcząc o życie. Gubię buta, coś się rozrywa...Taką wizję miałam w związku z pogodą w Polsce, ale okazało się, że jest bardzo znośnie - powiedziała Milla Jovovich.

W Polsce zaskoczyła ją także uroda ludzi: - Wszystkie kobiety są takie piękne, a mężczyźni przystojni - zachwycała się Jovovich. Ale jednocześnie była zdziwiona, że zachowują szczupłe sylwetki przy polskiej kuchni.

- Polskie jedzenie z pewnością nie jest szczególnie sprzyjające byciu na diecie. Ale tak jest w przypadku każdej kuchni z regionu Europy Wschodniej, a ja przecież stąd pochodzę, więc ilekroć chcę sobie pofolgować kulinarnie sięgam po te kremowe, ciężkie potrawy. W Ameryce sałatka to trzy liście sałaty na krzyż, a tutaj to solidny posiłek - komentowała polskie menu.


Jovovich potwierdziła, że wystąpi w najnowszej części "Resident Evil", a być może nagra i płytę.

- Zdjęcia do nowej części "Resident Evil" zaczną się we wrześniu. Z kolei w ciągu ostatnich dwóch miesięcy sporo nagrywałam. W roku ubiegłym zagrałam w pięciu filmach, więc w tym zaczęłam od odpoczynku i spędzaniu czasu z rodziną, a wieczorami pisałam nowe piosenki i muzykowałam z przyjaciółmi. Mam nadzieję, że w końcu uda mi się wydać kolejną płytę, ponieważ od ostatniej minęło sporo czasu - powiedziała modelka.


- Najwspanialszą rzeczą w mojej karierze jest to, jak jest zróżnicowana. Składa się na nią aktorstwo, modeling, muzyka, moda...Zaczynałam jako gwiazda filmów akcji, ale lubię także małe, niezależne produkcje. Jako artystka chcę eksplorować różne obszary - te bardziej i mniej komercyjne. Jestem szczęściarą i nie mogę narzekać. Moja kariera to niesamowita podróż i wciąż tu jestem od 25 lat - dodała.

Milla zrezygnowała jednak z własnej marki modowej, którą założyła w 2003 roku wraz z Carmen Hawk. Jovovich i Hawk wciąż razem pracują - zaprojektowały m.in. kostiumy dla granej przez Millę bohaterki "Resident Evil".

Dla Jovovich ważna była i jest praca charytatywna. - Współpracuję z bardzo wieloma organizacjami charytatywnymi jak Save the Children, UNICEF, czy najważniejszymi fundacjami walczącymi z rakiem itd. Dla mnie istotne jest, żeby coś oddać za to, co ja dostałam. Teraz trwają rozmowy nad projektem pomocy dla Japonii. Staram się inspirować ludzi do pomagania innym - tak postrzegam rolę osoby publicznej. Mam szansę rozmawiać z wieloma osobami, przemawiać przed kamerami. Każda znana osoba powinna solidaryzować się z ludźmi, którzy mieli w życiu mniej szczęścia -deklarowała modelka.


INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Milla Jovovich | Monika Pietrasińska | Nie | Milla

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje