Reklama

Reklama

Mikołaj Krawczyk ogolił głowę na łyso? Internauci w szoku! "Coś ty zrobił"

Mikołaj Krawczyk pochwalił się w sieci swoją metamorfozą. Aktor opublikował w mediach społecznościowych zaskakujące zdjęcie, na którym nie ma włosów. Postanowił ogolić głowę na łyso?

Mikołaj Krawczyk "wkręcił" swych fanów (fot. screen z Instagrama)

Mikołaj Krawczyk, znany z filmów "7 rzeczy, których nie wiecie o facetach" i "Sobibór" oraz seriali "Pierwsza miłość" i "Przyjaciółki", rzadko eksperymentuje z wizerunkiem i nie wprowadza raczej zmian w swoim wyglądzie. Tym większym zaskoczeniem dla jego fanów było zdjęcie, które aktor opublikował niedawno na swym Instagramie.

Reklama

Na fotografii, która wywołała ogromne poruszenie, aktor nie ma bowiem na głowie ani jednego włosa. Krawczyk wyznał, że postanowił zgolić włosy.

"No i stało się! Nie posłuchałem żony i dzieci. Mówiłem, że gdy słyszę "nie można", rodzi się we mnie przekora? Włosy ścięte - odrosną, a broda zrobiona na cito. Żarty żartami, ale jaki to ogromny paradoks szczęśliwych relacji - w zgodzie i dobrze żyje się z drugim człowiekiem dopiero wtedy, gdy w zgodzie i dobrze żyjesz sam ze sobą. Kochajcie siebie, a w miłości z człowiekiem trwać będziecie" - napisał na Instagramie.

Można było spodziewać się, że metamorfoza Mikołaja Krawczyka wywoła spore poruszenie wśród fanów. Na jego profilu na Instagramie pojawiła się lawina komentarzy, a zdania internautów - jak to często bywa - okazały się podzielone.

Podczas gdy jedni ubolewali nad tak drastyczną zmianą fryzury Krawczyka, a inni porównywali go najczęściej do... Patryka Vegi, jeszcze inni zaczęli węszyć spisek.

Oto niektóre wpisy!

"Tu mi coś zalatuje charakteryzacją", "Coś ty zrobił", "I to się nazywa metamorfoza!", "To na pewno charakteryzacja, a nie na serio", "Szykuje się film biograficzny o Kombi? Niektórzy mówią, że Patryk Vega ma sobowtóra", "To chyba do filmu taki look?" - pisali fani.

Na kolejne wpisy Mikołaja Krawczyka na Instagramie nie trzeba było długo czekać. Podekscytowany swoją "metamorfozą" aktor nie zdołał długo utrzymać w tajemnicy faktu, że udało mu się "wkręcić" fanów!

Krawczyk przyznał, że jednak nie ogolił głowy, a jego nowa fryzura była zasługą jedynie przeróbki w programie graficznym.

"Taki mały "baj de łej" spowodowany szumem i większością pozytywów na temat mojego wczorajszego, niewinnego "fejka". Teraz możecie porównać i zdecydować, która wersja: prawa, czy lewa?" - zapytał swoich fanów.

A Wy jak sądzicie?

Autor: Maria Staroń

Przeczytaj cały artykuł na stronie RMF!

RMF
Dowiedz się więcej na temat: Mikołaj Krawczyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje