Reklama

Michael B. Jordan zagra Supermana?

W tym roku pojawiły się plotki, że w kolejnej filmowej odsłonie przygód Supermana tytułowy bohater będzie czarnoskóry. Towarzyszyły temu spekulacje, że niebieski trykot wdzieje mający obecnie świetną zawodową passę - Michael B. Jordan. Aktor zabrał w końcu głos w tej sprawie, przyznając, że będzie jedynie widzem tego filmu.

Michael B. Jordan

Jak ujawnił dwa miesiące temu serwis The Hollywood Reporter, ruszyły prace nad nowym filmem o przygodach Supermana. Jego produkcją zajmie się J.J. Abrams, który m.in. reżyserował VII i IX epizod "Gwiezdnych Wojen". Z kolei scenariusz przygotowuje Ta-Nehisi Coates, autor serii komiksów o Czarnej Panterze. Już wiadomo, że do tych tuzów nie dołączy Michael B. Jordan, którego wielu widziało jako nowe wcielenie Supermana.

"Schlebia mi, że ludzie łączą mnie z tym projektem. To z pewnością komplement, ale będę tylko widzem tego filmu" - powiedział w rozmowie z The Hollywood Reporter.

Reklama

Już w 2019 r. donoszono, że Jordan próbuje przekonać wytwórnię Warner Bros., by pozwoliła mu pracować nad Supermanem. A gdy do tego projektu dołączył Ta-Nehisi Coates, z którym Jordan współpracował przy filmie "Czarna Pantera", tym bardziej można było sądzić, że ma na wyciągnięcie ręki rolę Supermana.

Pewne jest to, że aktorowi nie grozi bezrobocie. Zagra w trzeciej części bokserskiej serii "Creed", co więcej zadebiutuje przy tym filmie jako reżyser. Natomiast już od piątku będzie można go oglądać na platformie Amazon w filmie "Without Remorse", który jest ekranizacją powieści Toma Clancy'ego z 1993 r., znanej w Polsce pod tytułem "Bez skrupułów". Jest to historia komandosa, który chcąc pomścić śmierć żony, wplątuje się w spisek.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Michael B. Jordan

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje