Reklama

Mel Gibson znów ma kłopoty

Spór Mela Gibsona ze współscenarzystą filmu "Pasja" - Benedictem Fitzgeraldem - najprawdopodobniej znajdzie swój finał w sądzie. Fitzgerald twierdzi, że Gibson jest mu winien parę milionów dolarów.

Benedict Fitzgerald pozywa Gibsona, zarzucając mu "długotrwałe i konspiracyjne" oszustwo. Chodzi o marne 75 tysięcy dolarów, które scenarzysta otrzymał za swoją pracę - Gibson miał oszacować budżet "Pasji" na 4-7milionów dolarów. Tymczasem film okazał się wielkim sukcesem, zarabiając ponad 600 milionów dolarów. Co miał z tego Fitzgerald? Nic - musiał nawet wziąć od Gibsona 200 tysięcy dolarów na poczet zaliczki.

Reklama

Sprawa znajdzie finał w sądzie - sęk w tym, że w kwietniu 2008 roku Gibson zagwarantował wgląd w dokumenty finansowe "pasji" jedynie przedstawicielom Benedicta Fitzgeralda i Mela Gibsona. Teraz już od decyzji sędziego Gregory'ego W. Alarcona zależy, czy reżyser będzie zmuszony ujawnić sekretne dokumenty.

Gibsonowi wizyta w sądzie jest nie na rękę, gdyż zajęty jest praca na planie swego pierwszego od 8 lat aktorskiego filmu - "Edge of Darkness", którego produkcja "może zostać poważnie zagrożona" podczas "nawet jednodniowej nieobecności na planie" Gibsona. To ze specjalnego oświadczenia reżysera "Pasji".

Więcej szczegółów poznamy już dzisiaj, po decyzji sądu w Los Angeles.

WENN

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Mel Gibson | Pasja | MeLE | finał | Benedict Fitzgerald | kłopoty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje