Reklama

Megan Fox lubi supeprodukcje

Wygląda na to, że Megan Fox wyrasta na specjalistkę od superprodukcji.

Aktorka wystąpiła w dwóch częściach hitowych "Transformersów" (w 2007 i 2009 r.), a lada dzień wchodzi do kin kolejna produkcja z jej udziałem "Wojownicze żółwie ninja".

Reklama

Megan tak bardzo chciała wziąć udział w kręceniu tego filmu, że pracowała do 3 miesiąca ciąży, a po urodzeniu synka potrzebowała zaledwie 7 tygodni, żeby wrócić na plan. W międzyczasie razem z mężem, Brianem Austinem Greenem, wyszukała nowy dom dla powiększonej rodziny.

Pozostaje mieć nadzieję, że gwiazda tak zorganizuje sobie czas, by móc grać w kolejnych filmach. Podobno prowadzone są rozmowy na temat jej powrotu do kolejnej, piątej części "Transformersów".

Nie wszyscy wiedzą, że Fox przygodę z kamerą i sceną rozpoczęła od najmłodszych lat. Małą Megan bardziej niż aktorstwo fascynował jednak początkowo taniec oraz wybieg i to na tym polu odnosiła największe sukcesy. Jej debiutem na dużym ekranie była rola Brianny Wallace w filmie "Mary-Kate i Ashley: Wakacje w słońcu", gdzie wystąpiła u boku tytułowych bliźniaczek Olsen. Następnie zagrała z inną ikoną dziecięcego kina - Lindsay Lohan w obrazie "Wyznania małoletniej gwiazdy".

Fox pojawiła się też w kilku popularnych serialach m.in. "Dwóch i pół" czy "Siostrzyczkach", aż wreszcie nadeszła rola w obrazie Bay'a, która uczyniła z niej gwiazdę. Ktoś zresztą musiał mocno wpłynąć na decyzję reżysera o jej angażu, bo od początku widać było, że nie przepada za młodą gwiazdką. Ta zresztą nie pozostawał mu dłużna. Fox m.in. porównała twórcę "Bad Boys" do Hitlera, dodając, że "nie posiada on żadnych zdolności komunikacyjnych" i jest "beznadziejnie dziwaczny". Sequel "Transformersów" - "Zemstę upadłych" określiła natomiast jako "film, w którym nie ma co grać". "Nie mogę go tak całkowicie zjechać, ponieważ otworzył mi drzwi do kariery. Ale wszyscy doskonale wiedzą, że nie chodzi tu o aktorstwo" - powiedziała.

Oczywiście Bay zareagował, stwierdzając, że aktorka "musi dorosnąć". "Wygaduje takie niedorzeczności, bo ma 23 lata i daleko jej do dojrzałości" - przekonywał reżyser. Na swoją obronę zaznaczył również, że jego filmy często okazywały się kluczowe dla późniejszych gwiazd Hollywood: Nic Cage nie był wielkim aktorem, kiedy u mnie zagrał ("Twierdza"), tak samo Ben Affleck - dopóki nie wystąpił u mnie w "Armageddonie". Shia LaBeouf także nie był gwiazdą przed "Transformersami". Nie wspomnę już Willa Smitha i Martina Lawrence'a ("Bad Boys"). - Przed "Tranformersami" nikt nie wiedział, kto to jest Megan Fox - zakończył reżyser.

Na celebrytkę narzekały też inne osoby, które poznały ją na planie "Transformers". Opisywali oni "trudne doświadczenie pracy z głupią jak gęś Megan Fox" oraz utrzymywali, że przez nią "przeżyli najgorszy okres w swoim życiu obserwując, jak... usiłuje grać". Określili ją też jako "najbardziej niewdzięczną osobę, jaką można sobie wyobrazić". Wiele osób żartuje też, że najlepsza dotąd rola Megan pochodzi z... teledysku do piosenki Eminema i Rihanny "Love the Way You Lie", w którym pojawiła się z Dominikiem Monaghanem.

Chcesz poznać lepiej swoich ulubionych artystów? Poczytaj nasze wywiady, a dowiesz się wielu interesujących rzeczy!

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

Kurier TV

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: lubi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje