Reklama

Matthew McConaughey zachęca do powrotu do kin

The Big Screen Is Back (Duży Ekran Powraca) to kampania, która ruszyła w minioną niedzielę z okazji 93. ceremonii rozdania Oscarów. Jej przekaz jest jasny - amerykańskie kina są gotowe na ponowne przyjęcie widzów. W specjalnej reklamie społecznej wyemitowanej z tej okazji, Matthew McConaughey przekonuje, że najwyższy czas, aby ludzie wracali na widownie kin.

Matthew McConaughey

Wspierana przez czołowych graczy w branży kampania The Big Screen Is Back została przygotowana przez NATO (National Association of Theater Owners, czyli Krajowy Związek Właścicieli Kin) oraz MPAA (Motion Picture Association of America, czyli Amerykańskie Stowarzyszenie Filmowe). Ma ona zachęcać widzów do tego, by już latem powrócili na dobre do kin. W spocie, oprócz wystąpienia McConaugheya, można zobaczyć migawki z nadchodzących hitów, m.in. "Diuny", "Wyprawy do dżungli" czy dziewiątej część "Szybkich i wściekłych".

Celem akcji The Big Screen Is Back jest również przypomnienie o setkach tysięcy pracowników związanych z przemysłem kinowym, którzy z powodu pandemii COVID-19 stracili źródło utrzymania. Od tego, czy ludzie znów zaczną chodzić do kin, uzależniona jest ich przyszłość. "Kina zatrudniają ponad 150 tysięcy Amerykanów. To niedoceniani bohaterowie, którzy pomagają przenieść filmową magię na duży ekran. (...) Dzięki ich oddaniu i uporowi, kina wracają" - zapewnia w spocie McConaughey.

Reklama

"Musimy informować ludzi o tym, że kina są otwarte i że czekają na ich powrót. Prawdę mówiąc, w kinach jest teraz bezpieczniej niż kiedykolwiek wcześniej. Z powodu obostrzeń sanitarnych są czystsze, a panująca w nich atmosfera sprawia, że zachęcają do odwiedzin o wiele bardziej niż przez pandemią" - zapewnia cytowana przez portal "Variety" Megan Crawford, jedna z osób odpowiedzialnych za kampanię The Big Screen Is Back. Ma nadzieję, że do kampanii dołączą inni pierwszoligowi aktorzy, którzy pomogą kinom w stawaniu na nogi.

Crawford jest przekonana, że samo informowanie o tym, że kina są bezpieczne, nie wystarczy. Widzowie muszą mieć świadomość, że czekają tam na nich wielkie hity. A aktualnie większość premier kinowych można zobaczyć też na serwisach streamingowych. Ma to zmienić pojawienie się takich filmów jak "Szybcy i wściekli 9" czy "Ciche miejsce 2". "Jeśli przyjrzeć się rynkom, które wyszły z pandemii przed nami - chińskiemu czy japońskiemu - widać, że wraz z powrotem do kin filmów, wrócili też widzowie. Jeśli chodzi o nowe filmy, to czeka nas niewiarygodnie ciekawe lato. Musimy informować widzów, jakie hity na nich czekają" - przekonuje Crawford.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Matthew McConughey

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje