Z trojga głównych bohaterów trylogii "Matrix", w czwartej części tego filmu powróci tylko dwoje - Neo (Keanu Reeves) i Trinity (Carrie-Anne Moss). Fakt, że w obsadzie nie ma Laurence'a Fishburne'a, który w filmowej serii wcielał się w rolę Morfeusza, wydawał się jednoznacznie przesądzać, że tej postaci nie zobaczymy w filmie roboczo nazwanym "Matrix 4". Nie jest to jednak wcale takie oczywiste.
Czy ktoś zastąpi Laurence'a Fishburne'a w roli Morfeusza?ROADSHOW FILM LIMITED / Entertainment PicturesAgencja FORUM
O tym, że w filmie "Matrix 4" zobaczymy postać młodego Morfeusza, mówi się od dawna. Pogłoski te nie zostały ani oficjalnie potwierdzone, ani zdementowane, bo fabuła filmu Lany Wachowski trzymana jest w ścisłej tajemnicy. Początek tym plotkom dała informacja o dołączeniu do obsady Yahyi Abdula-Mateena II ("Aquaman", "Proces Siódemki z Chicago"), który typowany jest do roli młodego Morfeusza. Teraz, jak informuje portal "MovieWeb", pojawiają się informacje, że Abdul-Mateen II wcieli się w "zdigitalizowaną postać młodego Morfeusza". Podobnie jak w przypadku wcześniejszych plotek, również i ta o roli Abdula-Mateena II nie doczekała się reakcji twórców filmu. Choć "Matrix 4" miał już swoje pokazy testowe, udało się utrzymać w tajemnicy wszelkie wiadomości związane z ewentualną fabułą filmu.
Żadnych informacji na temat obecności postaci Morfeusza w filmie "Matrix 4" nie zdradził też Laurence Fishburne. Głównie dlatego, że chyba sam nie wie, jak wygląda sytuacja. Pytany o całą sprawę swojej nieobecności w obsadzie filmu, odpowiadał: "Nie ma mnie w kolejnym filmie serii 'Matrix'. O to, dlaczego tak jest, musicie zapytać Lanę Wachowski, bo ja nie mam na to żadnej odpowiedzi". Na pytanie o to, czy może jednak niespodziewanie dla wszystkich pojawi się w filmie, aktor odpowiedział milczeniem.
Właściwie większość informacji dotyczących filmu "Matrix 4" to spekulacje. Jedne z nich mówią m.in. o tym, że jego akcja rozgrywać się będzie 60 lat po wydarzeniach z filmu "Matrix Rewolucje" z 2003 roku. Świat znany z trylogii "Matrix" znacząco się zmienił. Miasto Syjon już nie istnieje, a ludzie nie obawiają się maszyn. Niektóre z nich pracują dla ludzi. Z kolei inne plotki głoszą, że w filmie pojawi się też postać Agenta Smitha, którą w trylogii zagrał Hugo Weaving. Teraz podobno wciela się w niego Jonathan Groff. Ile w tym prawdy? Wszystko jasne stanie się już 17 grudnia tego roku, kiedy film trafi do polskich kin.
Wachowscy przez długi czas szukali odtwórców głównych ról. Jako Neo początkowo widzieli Willa Smitha. Jednak aktor wolał nakręcić "Bardzo dziki zachód", który później okazał się jednym z jego najgorszych filmów. Smith przyznał po latach, że wtedy nie dojrzał do roli Neo i najprawdopodobniej zawaliłby ją. Na angaż nie zgodzili się także Nicolas Cage, Brad Pitt i Val Kilmer. W końcu wybór ograniczył się do Keanu Reevesa i Johnny’ego Deppa. Chociaż Wachowscy woleli gwiazdę "Edwarda Nożycorękiego", wygrał faworyt producentów.
Na zdjęciu: Keanu Reeves i Hugo Weaving na planie filmu "Matrix"East News
Na zdjęciu: Laurence Fishbourne, Keanu Reeves i Carrie-Anne Moss w filmie "Matrix"East News
Film Wachowskich okazał się ogromnym sukcesem finansowym. Przy budżecie 63 mln dolarów zarobił ponad 463 miliony. Umowa dawała Reevesowi procent od przychodów filmu i jego sequeli. Po premierze filmu wiele serwisów informowało, że aktor przekazał od 35 do 125 milionów dolarów z zarobionej na "Matriksach" sumy na dodatkową wypłatę dla grafików i charakteryzatorów. "Pieniądze to ostatnia rzecz o jakiej myślę. Mam ich tyle, że wystarczy mi na kilka stuleci" - miał powiedzieć. Piękna historia, która co jakiś czas wyskakuje w internecie, tyle że... nie jest prawdziwa. "Nie zrozumcie mnie źle, to wspaniały człowiek. Bawi się z moimi dziećmi i w ogóle. (…) Ale nie, nie otrzymałam od niego żadnego czeku. Ludzie, z którymi pracowałam, też nie" – powiedziała rozbawiona Kym Barrett, jedna z kostiumolożek pracujących przy filmie.
Na zdjęciu: Andy i Larry Wachowscy na planie filmu "Matrix"AKPA
"Matrix" zrewolucjonizował użycie efektów specjalnych w kinie wysokobudżetowym. Film Wachowskich spopularyzował między innymi tak zwany efekt "bullet time". Polegał on na wrażeniu zamrożenia ruchu w przestrzeni filmowej przy jednoczesnej jeździe kamery. Nazwa pochodzi od kul, których powolny lot można było śledzić podczas stosowania efektu. Zabieg ten był stosowany już wcześniej, jednak to właśnie "Matrix" sprawił, że przez pewien czas pojawiał się on niemal w każdym kolejnym filmie sensacyjnym i s-f.
Na zdjęciu: Carrie-Anne Moss w filmie "Matrix"AKPA
Podobnie wyglądał proces obsadzania postaci Morfeusza. Rolę zaoferowano między innymi Gary'emu Oldmanowi i Samuelowi L. Jacksonowi. Jean Reno odmówił, ponieważ był wtedy w trakcie realizacji "Godzili". Z kolei Russell Crowe przyznał, że nie zrozumiał scenariusza i ledwo doczytał do czterdziestej strony. Rola w końcu przypadła Laurence'owi Fishbourne'owi. Ten żartował później, że zaangażowano go, ponieważ jako jeden z niewielu zrozumiał fabułę filmu.
Na zdjęciu: Laurence Fishbourne w filmie "Matrix"AKPA
"Matrix" opowiadał historię programisty Thomasa Andersona (Keanu Reeves), który prowadzi drugie życie jako haker Neo. Czując, że ze światem jest coś nie tak, bohater trafia na trop Morfeusza (Laurence Fishbourne) - według przedstawicieli władz groźnego terrorysty. Ten kontaktuje się z Neo i wyjawia niewiarygodną prawdę - świat, który ich otacza, jest komputerową projekcją. Planetą rządzą maszyny, które hodują ludzi i traktują ich jako pożywienie. Morfeusz wierzy w przepowiednię, wedle której ludzi wyzwoli wybraniec - nim ma być właśnie Neo.
Na zdjęciu: Keanu Reeves i Hugo Weaving w filmie "Matrix"AKPA