Reklama

Reklama

Masza Wągrocka: Ma 28 lat i właśnie podbija polskie kino!

Masza Wągrocka zabłysnęła w filmie "Najmro. Kocha, kradnie, szanuje", wcielając się w rolę Tereski, która skradła serce tytułowego bohatera. Czy to początek spektakularnej kariery?

Marta Wągrocka

Masza Wągrocka jest 28-letnią absolwentką wydziału aktorskiego Akademii Teatralnej w Warszawie. Przez dwa lata studiowała także na Wydziale Wokalno-Aktorskim Akademii Muzycznej w Gdańsku (specjalizacja musical). 

Oprócz głównej roli w filmie "Najmro. Kocha, kradnie, szanuje" na swoim koncie ma m.in. występ w serialach "Król", "Zakochani po uszy", czy "Diagnoza". Zagrała także w filmie dokumentalnym "Autor Solaris", filmie "Pół wieku poezji później" oraz krótkometrażowej produkcji "Kurort"

Aktorka użyczyła także swojego głosu w kilku projektach dubbingowych, m.in. w filmie "Czarna Pantera", animowanym serialu "Rick i Morty", czy serialu Netfliksa "Wiedźmin".  

Reklama

Gdzie jeszcze możemy ją zobaczyć? - Po montażu są już trzy projekty, w których się pojawiam. Na co dzień zapraszam do Teatru Narodowego w Warszawie. Gościnnie występuję także w Teatrze Muzycznym Roma. Gramy jeszcze w Och-Teatrze nasze ostatnie przedstawienie z panią Krystyną Jandą - mówi Masza Wągrocka w rozmowie z Interią.

"Najmro. Kocha, kradnie, szanuje" - Masza Wągrocka o filmie

- Na planie była wspaniała ekipa, bardzo serdeczna. Bardzo długo opierałam się, żeby zagrać tę postać. Jeśli chodzi o scenariusz, to ja jestem absolutną fanką rytmu dialogów i humoru. Mam takie wrażenie, że do tej pory była jakaś czarna dziura, jeśli chodzi o polskie komedie. Kiedy dostałam ten scenariusz, pomyślałam sobie "wow" - powiedziała w rozmowie z Interią Masza Wągrocka.

- Pani Dorota Kolak była moją profesorką w Akademii Muzycznej w Gdańsku. Spotkanie się z nią po latach, już jako z koleżanką z planu, było bardzo ciekawe. To na pewno było trochę stresujące, a trochę ekscytujące - opowiadała Wągrocka. 

Aktorka odniosła się także do oprawy muzycznej filmu. - Muza jest fantastycznie dobrana i nie mówię tylko o piosenkach z tamtego czasu, ale także o  utworach Smolika. Myślę, że to się bardzo niesie, oprócz oczywiście strony wizualnej, która jest obłędna - podkreśliła.

W poniedziałek, 13 września, w Multikinie Złote Tarasy w Warszawie odbyła się premiera od dawna wyczekiwanej produkcji "Najmro. Kocha, kradnie, szanuje". Swoją obecnością pokaz uświetnili aktorzy i twórcy, m.in. Dawid Ogrodnik, Masza Wągrocka, Olga Bołądź, Kuba Gierszał, Sandra Drzymalska, Andrzej Andrzejewski, Robert Więckiewicz i Rafał Zawierucha oraz Mateusz Rakowicz, reżyser i współautor scenariusza.

"Najmro. Kocha, kradnie, szanuje": Bohater, obsada, zwiastun

Najmrodzki to człowiek legenda. Uciekał z więzień, konwojów i wymykał się milicyjnym pościgom 29 razy. Miał własny kodeks honorowy. Pokochały go za to miliony Polaków. "Saszłyk", bo taki miał pseudonim, wielokrotnie ośmieszał komunistyczną władzę i dawał ludziom nadzieję na to, że można czuć się wolnym nawet w totalitarnym systemie.

"W naszej historii Najmrodzki nie kradnie, żeby mieć. Kradnie, żeby być. Być kimś lepszym. Być wolnym w czasach, kiedy wszyscy, poza władzą, są w jakiś sposób ograniczeni. Nasz bohater ucieka od szarej rzeczywistości i pragnie sięgać ponad miarę przeciętnego człowieka. Ludzie w tamtych czasach nie śledzili kronik kryminalnych po to, żeby się przekonać, czy wreszcie go złapano. Chcieli wiedzieć, czy znowu udało mu się uciec. Miał też swój kodeks, w ramach którego między innymi nie stosował przemocy" - mówi reżyser filmu.

Mateusz Rakowicz zaznacza, że film nie jest ścisłą biografią Zdzisława Najmrodzkiego. Historia jego życia była inspiracją dla filmowców.

Film trafi na ekrany polskich kin już piątek 17 września 2021.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje