Martin Scorsese o Jerrym Lewisie

​Swój hołd zmarłemu w niedzielę, 20 sierpnia, Jerry'emu Lewisowi złożył reżyser Martin Scorsese.

Był mistrzem - powiedział o Jerrym Lewisie Martin Scorsese

91-letni aktor i komik odszedł w niedzielę w swoim domu w Las Vegas. Na wieść o jego śmierci zewsząd zaczęły spływać słowa uznania i kondolencje. Lewisowi, znanemu przede wszystkim z legendarnych występów w komediowym duecie z Deanem Martinem, hołd złożyło wiele gwiazd kina.

Reklama

Martin Scorsese, który ze zmarłym aktorem nakręcił w 1982 roku film "Król komedii", swoje uwielbienie dla Lewisa wyraził na Instagramie. Wstawił tam całą galerię zdjęć poświęconą wspaniałemu artyście. Kilka fotek pochodzi z planu ich wspólnej produkcji, są też późniejsze - zrobione na czerwonym dywanie festiwalu filmowego w Nowym Jorku w 2013 roku.

"Jerry Lewis był mistrzem. Był gigantem. Był innowatorem" - napisał reżyser. - “Był niesamowitym komikiem. Był utalentowanym artystą. I był niezapomnianym człowiekiem. Miałem przyjemność pracować z nim. Było to doświadczenie, które na zawsze zapamiętam. Był naprawdę jednym z największych. Spoczywaj w pokoju, Jerry".

Aktorka z planu "Króla komedii" - Sandra Bernhard - także odniosła się do śmierci Lewisa. Na Twitterze wstawiła wspólne zdjęcie z planu, które podpisała: "To było jedno z najlepszych doświadczeń w mojej karierze. Był jedyny w swoim rodzaju".

Edgar Wright, reżyser filmu "Baby Driver", skomentował sytuację, odnosząc się również do produkcji Scorsese. "Nie wychowałem się na Jerrym Lewisie, więc moim pierwszym spotkaniem z nim był film Scorsese 'Król komedii'. Co za dzieło!" - napisał.

Dowiedz się więcej na temat: Jerry Lewis | Martin Scorsese

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje